11.09.2017

Remigiusz Mróz - Czarna Madonna


Tytuł: "Czarna Madonna"
Autor: Remigiusz Mróz
Ilość stron: 460
Wydawnictwo: Czwarta Strona









Były ksiądz, Filip Szumski, ma wkrótce wziąć ślub ze swoją ukochaną - Anetą. Jednak podczas lotu do Jerozolimy, samolot z jego narzeczoną znika w tajemniczych okolicznościach. Nie wiadomo, co się stało i kto jest za to wszystko odpowiedzialny. Filip próbuje badać sprawę na własną rękę. Wkrótce jednak zaczyna dziać się z nim coś dziwnego...

Dzisiaj krótko, bo niewiele mogę napisać. Chociaż najlepiej pasuje mi tu stwierdzenie, że "Czarna Madonna" to moje największe (póki co) rozczarowanie tego roku. Tyle czekałam, by przeczytać tę książkę, byłam tak pozytywnie nastawiona, a po skończeniu odetchnęłam, że dałam w ogóle radę ją wymęczyć, bo naprawdę chciałam sobie darować jej czytanie. Jestem strasznie zawiedziona.

"Czarna Madonna" to horror, a raczej to coś, co horrorem być powinno. A czy było? Zapewne to sprawa indywidualna. Mnie jednak nijak ten tytuł wystraszył, moje serce nie biło szybciej, ciarek też nie miałam. Czytałam, czytałam, niedyskretnie patrzyłam na numery przewracanych stron i nudziłam się okrutnie! Niby momentami książka miała jakieś przebłyski świetności, ale nie na długo. Autor sili się na opisy, próbuje wywołać uczucie grozy, ale kompletnie mu to wychodzi. A przynajmniej mnie już takie sceny nie ruszają. Niestety opis z tyłu okładki jest bardzo mylący i sugeruje na inną treść...

Z jednej strony cieszę się, że autor jest takim płodnym pisarzem, ale jeżeli ma iść na ilość kosztem jakości, to coś jest nie w porządku. Mam nadzieję, że to tylko chwilowa potyczka.

03.09.2017

Podsumowanie sierpnia 2017


I stało się. Wrzesień się rozpoczął, a wraz z nim klasa maturalna. Czuję już na swoim karku oddech matury i mam świadomość, jak szybko ten czas zleci. Z pewnością nadchodzące miesiące nie będą łatwe i przyjemne, podejrzewam też, że na nadmiar wolnego czasu narzekać nie będę... Mam też wrażenie, że to będzie bardziej stresujące niż egzamin na prawo jazdy.

Tak więc jeszcze w te wakacje książkami się nacieszyłam i czytałam do woli. W sierpniu udało mi się przeczytać aż 15 książek:

1. Jonathan Safran Foer - "Strasznie głośno, niesamowicie blisko"
2. Joanna Kryńska, Tomasz Marzec - "Onkolodzy. Walka na śmierć i życie"
3. Marilyn Manson, Neil Strauss - "Trudna droga z piekła"
4. Remigiusz Mróz - "Czarna Madonna"
5. Michael Thomas Fad -  "Notatki samobójcy"
6. Jorn Lier Horst - "Felicja zaginęła"
7. Jeffrey Eugenides - "Middlesex"
8. Jeffrey Eugenides - "Przekleństwa niewinności"
9. Paulina Świst - "Prokurator"
10. Rosie Swak Pope - "Mała wielka podróż"
11. Jo Nesbo - "Więcej krwi"
12. Guillaume Musso - "Dziewczyna z Brooklynu"
13. Solomon Northup "Zniewolony"
14. Martin Pistorius - "Chłopiec-duch. Prawdziwa opowieść o prawdziwym powrocie do życia"
15. Margaret Aktwood - "Opowieść podręcznej"

W sierpniu, a konkretnie w jedno sobotnie popołudnie obejrzałam nowy serial produkcji Netlix - "Atypowego". Recenzja pojawiła się na moim nowym blogu - KLIK.

Plany na wrzesień?
Przestawić się na tryb:praca, szybko ogarnąć i zaplanować swoje dni, by znaleźć czas na drobne przyjemności.

A jak Wam minął sierpień? 

29.08.2017

Nowy blog

Czasami zmiany są potrzebne... Czuję, że zaczyna mi brakować wirtualnej przestrzeni. Chcę pisać o czymś więcej niż tylko o książkach. Chcę dać sobie tę możliwość - i właśnie dlatego zdecydowałam na się nowego bloga - W codzienność. Znajdziecie tam oczywiście książki. Będą i seriale, filmy, będzie kultura, ale będą też moje luźne przemyślenia i po prostu codzienność.

Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Początki zawsze są najtrudniejsze, ale mam nadzieję, że zostaniecie ze mną. Zapraszam:)

W codzienność...

Tutaj ciągle jeszcze zostaję, bo mam zobowiązania ze współprac i sporo nieopublikowanych recenzji, ale nie wykluczam, że już niedługo znaleźć mnie będzie można tylko tam.

24.08.2017

Tomasz Marzec, Joanna Kryńska - Onkolodzy. Walka na śmierć i życie



Tytuł: "Onkolodzy. Walka na śmierć i życie"
Autor: Tomasz Marzec, Joanna Kryńska
Ilość stron: 250
Wydawnictwo: The Facto

Rak. To słowo brzmi już jak wyrok. A prognozy są dramatyczne i przygnębiające, bo chorych będzie tylko przybywać. To nieuniknione. Rak to cholernie trudny i nieprzewidywalny przeciwnik, a walka z nim, to walka nierówna. Ale są Oni, Onkolodzy, których wiedza i zaangażowanie może wiele. I to właśnie im poświęcona jest ta książka. Ona oddaje im głos.

Całkiem niedawno trafiłam na diagnostykę z podejrzeniem nowotworu. Na szczęście na podejrzeniach się skończyło, ale strach, który mnie wtedy ogarnął, wszystkie czarne wizje, były okropne. Dlatego nawet nie chcę sobie wyobrażać, co musi czuć osoba, która słyszy swój "wyrok" - rak. Nie chcę też sobie wyobrażać, co musi czuć najbliższa rodzina...

Lektura ta była dla mnie cholernie ciężka i przygnębiająca, bo boleśnie uświadamia, że nowotwory stają się plagą, że przechodzą do porządku dziennego i są przeciwnikiem coraz większej ilości ludzi. A warunki leczenia, mała ilość specjalistów to kolejne problemy, z którymi chory musi się mierzyć. Miejscami czytałam tę książkę ze złami w oczach, ogarniał mnie smutek, a gdy zaczęłam myśleć o tych wszystkich chorych, o dzieciaczkach, które cierpią już od najmłodszych lat... No nie, nie mogłam podejść bezemocjonalnie.

Z drugiej jednak strony, ta książka daje też jakąś nadzieję. Mnie pozwoliła uwierzyć, że są lekarze, onkolodzy, którzy mimo naszego trudnego i niesprzyjającego chorym systemu, są zdeterminowani i chcą walczyć o zdrowie swoich pacjentów. Lekarze, z którymi przeprowadzone zostały wywiady, pokazują się jako ludzie życzliwi i mimo wszystko - optymistyczni. A co najważniejsze - chcą pomóc. To ludzie tacy, jak my. Oni też chorują na raka, oni też się boją, czasami unikają badań profilaktycznych, nie chcą usłyszeć bolesnej diagnozy. Codziennie spotykają się z trudnościami, czy dylematami moralnymi. Szybko uczą się pokory. Jedno jest jednak pewne - ogromny szacunek się im należy.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka