03.01.2019

Kaira Rouda - Ten jeden dzień| Recenzja przedpremierowa



Tytuł: "Ten jeden dzień"
Autor: Kaira Rouda
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 30.09.2018r.

Mia i Paul to młode małżeństwo, z dwójką dzieci. Z pozoru to idealna para, której nic nie brakuje; domowa sielanka, dobra praca męża, prestiżowa podstawówka synów, domek nad jeziorem.
W pewien weekend para postanawia spędzić czas tylko we dwoje w swoim domku nad jeziorem. Wyjazd zapowiada się idealnie, ma być miło, romantycznie i inaczej niż na co dzień, bo bez dzieci. Paul zaplanował ten czas szczegółowo, ma nawet wobec żony pewien plan...

Autorka zastosowała tutaj narrację pierwszoosobową. Całą historię poznajemy z perspektywy Paula. I chociaż za tym sposobem narracji nie przepadam, to tutaj okazał się on strzałem w dziesiątkę, bo ciekawie było poznać myślenie człowieka nieobliczalnego, znaleźć się w jego umyśle.

Podczas czytania tej książki towarzyszył mi jakiś taki niepokój. Wiedziałam, że coś wisi w powietrzu i się wkrótce wydarzy, ale nie wiedziałam co i kiedy. Jednak zamiast bawić się w detektywa i czytać między wierszami, śledziłam po prostu poczynania bohaterów. Co prawda, brakuje tutaj wartkiej akcji, ale nie zmienia to faktu, że nie mogłam się oderwać od czytania i pochłonęłam tę historię w jeden dzień!

"Ten jeden dzień" to książka, która usatysfakcjonuje wszystkie osoby, lubiące zagłębić się w ludzką psychikę. A gwarantuję, że jest się w co zagłębiać! Bohaterowie są dobrze wykreowani, zwłaszcza Paul, którego poznajemy najlepiej. Jest to postać bardzo tajemnicza, która stopniowo odkrywa się przed czytelnikiem. I chociaż akcja nie pędzi jak szalona, to jednak narracja robi swoje i czyta się ekspresowo. Ja jestem bardzo ciekawa ekranizacji, na którą już teraz czekam.

30.12.2018

Justyna Kopińska - Polska odwraca oczy


Tytuł: "Polska odwraca oczy"
Autor: Justyna Kopińska
Ilość stron: 232
Wydawnictwo: Świat Książki


"Polska odwraca oczy" to zbiór 16 szokujących reportaży, dotyczących spraw, które miały miejsce w naszym kraju. Spraw, które nigdy nie powinny się wydarzyć.

Już pierwszy reportaż mną wstrząsnął; jest to bowiem rozmowa z Anną, żoną Mariusza Trynkiewicza. Nie będę wchodzić w szczegóły, ale nie potrafię nawet w niewielkim stopniu zrozumieć motywów tej kobiety, jej chorego sposobu myślenia. Ciągle jeszcze mam w głowie jej słowa, którymi broni męża. Aż ciarki mnie przechodzą...
Nie mniej wstrząsające są kolejne historie; znęcanie psychiczne i fizyczne w szpitalu psychiatrycznym przez panią ordynator, czy przez siostry zakonne w sierocińcu, policjanci zastrzeleni przez strażnika, który nigdy nie powinien mieć broni w ręku i wiele, wiele innych. Aż ciężko uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się na prawdę, w naszej Polsce.

Reportaże Justyny Kopińskiej dosłownie mną wstrząsnęły, zszokowały mnie, otworzyły moje oczy. Bo sprawiedliwość w Polsce to jakieś nieporozumienie. Szok, szok, szok! Jak to możliwe, że te wszystkie rzeczy się dzieją, że ludzie nie otrzymują pomocy, którą teoretycznie nasza konstytucja przewiduje? Jak to się dzieje, że groźni przestępcy wychodzą na wolność, że zezwala się na okrucieństwo najmłodszych, że zgwałcone kobiety są poniżane przez organy prawa i nie otrzymują pomocy?

"Polska odwraca oczy" to niewygodna lektura, bo obnażająca nasz kraj, wywlekająca na wierzch sprawy, które powinny zostać w końcu wyjaśnione. Wielki ukłon dla pani Justyny za odwagę w dążeniu do prawdy, za jej wnikliwość i determinację.

Są książki, które warto przeczytać. Ta zaś należy do tych, które przeczytać trzeba. Trzeba się zmierzyć z trudnymi historiami, skierować na nie swój wzrok, a nie uciekać. Polecam serdecznie!

28.12.2018

Miriam Borovich - Rośliny nas ocalą

Tytuł: "Rośliny nas ocalą"
Autor: Miriam Borovich
Ilość stron: 224
Wydawnictwo: Muza

Koncerny farmaceutyczne mają się obecnie bardzo dobrze. Ludzie w dzisiejszych czasach szukają łatwych i szybkich rozwiązań, za które są w stanie zapłacić. Powstają tabletki na wszystko, rynek suplementów nas zalewa (dla osób, które nie wiedzą, dodam tylko, że suplement to nie lek i nie mamy pewności, jaka jest jego prawdziwa zawartość, bo nie są one objęte takimi samymi zasadami sprawdzania, co leki). Warto jednak pamiętać, że tabletki to nie niewinne cukierki, tylko substancje, które mają wpływ na nasze organy wewnętrzne, lubią wchodzić ze sobą w interakcje, obciążają wątrobę, pomagają na jedno, szkodząc jednocześnie na drugie.

Żeby było jasne - nie jestem przeciwniczką medycyny akademickiej, ale jestem za tym, by ograniczyć niepotrzebne spożywanie leków i pójście na łatwiznę, gdy można sobie równie skutecznie pomóc w bardziej naturalny sposób. Mam tutaj na myśli np. ból głowy.

"Rośliny nas ocalą" to książka w której opisanych zostało 15 roślin. Mają one różne właściwości i działają na inne przypadłości, ale łączy je jedna cecha wspólna - są tanie i powszechnie dostępne, a niektóre z nich jeszcze łatwe do domowej uprawy.

Ta książka jest dobra na początek naszej przygody z ziołami. Wszystko jest tu opisane w pigułce, dowiemy się najważniejszych rzeczy, czyli trochę o samej roślinie, jej właściwościach, sposobach przygotowania, uprawie i przeciwwskazaniach do jej stosowania. Jednakże uważam, że jeżeli ktoś faktycznie zainteresuje się tematem, to koniecznie trzeba swoją wiedzę jeszcze pogłębić, doczytać, zwłaszcza gdy chcemy łączyć kilka ziół na raz, czy stosować je przez dłuższy okres. Ja odczułam pewien niedosyt, bo nie na wszystkie swoje pytania dostałam odpowiedź. Aczkolwiek na początek, jako wprowadzenie do tematu i do wzbudzenia zainteresowania medycyną naturalną mogę jak najbardziej polecić!

17.12.2018

Hal Elrod - Fenomen poranka


Tytuł: "Fenomen poranka"
Autor: Hal Elrod
Ilość stron: 188
Wydawnictwo: Galaktyka

A gdyby tak wstawać szybciej i zaoszczędzony czas przeznaczyć na coś rozwijającego;
coś, co może w przyszłości zaowocuje? W połowie brzmi super, ale zabieranie sobie snu jest dla wielu już pewnie mniej zachęcające. Warto jednak się przekonać!

Miracle Morning, czyli po polsku "Fenomen poranka" to metoda, która (w dużym skrócie) zakłada, że wstajemy szybciej niż zwykle, poświęcając ten czas na rzeczy, pozytywnie na nas wpływające, rozwijające itd.

Zawsze byłam tym tzw. rannym ptaszkiem. Nie mam problemów z wczesnym wstawaniem, w zasadzie budzik nawet nie jest mi potrzebny. Świetnie funkcjonuję rano, jestem wtedy bardziej produktywna. Jednak ostatnio moje poranki nie wyglądają tak, jakbym tego chciała, zbyt bardzo się rozleniwiłam, a projekt miracle morning na nowo mnie zmotywował - nie tyle do wcześniejszego wstawania, ale do innego spędzania pierwszych minut swojego dnia.

Domyślam się, że dla wielu osób wczesne wstawanie (celowe) może być totalną abstrakcją i nieporozumieniem, ale z własnego doświadczenia wiem, że warto. Oczywiście bez rzucania się od razu na głęboką wodę, ale stopniowo. W końcu nawet wstanie 5 minut szybciej pozwoli na zrobienie czegoś pozytywnego. To też świetny czas na wdrażanie nowych nawyków.

Książka-poradnik zawiera mnóstwo wskazówek, które wprowadzą nas w metodę miracle morning. Oczywiście, miejscami jest bardzo "amerykańsko", zbyt pozytywnie. Autor też zbyt rozwleka tę książkę, pewne fragmenty można by spokojnie pominąć. Można było napisać ją po prostu lepiej. Jednakże samą metodę warto poznać, niezależnie z jakiego źródła.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka