13.12.2017

Mia Clase, Lina Nertby - Food Pharmacy



Tytuł: "Food Pharmacy"
Autorki: Mia Clase, Lina Nertby
Ilość stron: 184
Wydawnictwo: Otwarte

Uwielbiam książki dotyczące zdrowego odżywiania, bo sama na sobie przekonałam się, jak ważne jest to, co spożywamy i że odpowiednie jedzenie naprawdę potrafi człowieka wyleczyć z wielu przypadłości. Dlatego też z ciekawością sięgam po kolejne tytuły, które właśnie takową tematykę podejmują. Tym razem mój wybór padł na "Food Pharmacy" - książkę napisaną przez dwie blogerki, prowadzące też blog o tym samym tytule.

O tym, że książka już samą okładką przyciąga wzrok, chyba mówić nie muszę. Jest naprawdę pięknie wydana, bardzo estetycznie i minimalistycznie, po prostu ze smakiem! Ale nie to jest przecież najważniejsze, więc przejdźmy dalej.


"Food Pharmacy" to książka, która napisana jest niezwykle lekko, bez skomplikowanego słownictwa. Nada się więc idealnie dla każdego, nawet największego laika. Nie brakuje w niej też humoru. Uważam, że jest to idealna pozycja dla osób, które dopiero stawiają pierwsze kroki w walce o swoje zdrowie i chcą zacząć zdrowo się odżywiać. Wtedy jak najbardziej "Food Pharmacy" polecić mogę.
Jednak ja nie dowiedziałam się z tej książki niczego, czego bym już wcześniej nie wiedziała, ale tak jak już wspominałam - wiele już publikacji na podobne tematy czytałam i słuchałam wielu wykładów. W książce tej zawarta jest wiedza podstawowa, a nawet bardzo podstawowa.

Dla mnie fajnym dodatkiem było te kilka przepisów podanych przez autorki. Chyba będę musiała kilka z nich wypróbować!



10.12.2017

Yael Adler - Skóra. Fascynująca historia


Tytuł: "Skóra. Fascynująca historia"
Autor: Yael Adler
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Feeria

Skóra to zewnętrzna powłoka naszego organizmu. Pełni szereg funkcji; chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi, osłania narządy, reguluje temperaturę ciała itd. Jest także naszą wizytówką i wpływa na nasz wygląd. Wymieniać można by jeszcze długo. Jedno zaś jest pewne - warto o naszej skórze dowiedzieć się czegoś więcej.

Jakiś czas temu czytałam inną książkę wydawnictwa Feeria, która w całości poświęcona została jelitom (recenzja TUTAJ). Zachwycona lekkością pióra jej autorki od razu zapragnęłam przeczytać i "Skórę", chociaż została napisana już przez kogoś innego. Nie zmienia to jednak faktu, że Dr Yael Adler, lekarz dermatolog i dietetyk, zna się na swojej pracy i potrafi w prosty i humorystyczny sposób przekazać wiedzę nawet największym laikom. Dzięki temu nie można mówić o nudzie, czy nadmiarze zbędnych informacji. Książka ta nie przypomina żadnego podręcznika dla studentów medycyny, więc spokojnie każdy się w niej odnajdzie.

Sięgając po tę książkę miałam pewne domysły, co w niej zastanę. Myślałam, że głównie będzie poruszany temat twarzy, trądziku itd. Jakie było moje zdziwienie (pozytywne oczywiście), gdy autorka zwróciła także uwagę na rolę skóry w relacjach międzyludzkich, czy podczas seksu oraz napisała o wpływie odżywiania na jej kondycję.

O czym przeczytamy w tej książce? O tym, jak zbudowana jest skóra i jakie funkcje pełni, jak zmienia się wraz z wiekiem i jaka pielęgnacja jest kluczem do jej zdrowego wyglądu. Jest też o tym, dlaczego tatuaże to nienajlepszy pomysł i czy warto decydować się na botoks. Omówione został też najpopularniejsze choroby skóry. Autorka często też podaje przykłady ze swojego życia zawodowego. Polecam serdecznie!

07.12.2017

Alice Feeney - Czasami kłamię


Tytuł: "Czasami kłamię"
Autor: Alice Feeney
Ilość stron: 350
Wydawnictwo: WAB

Amber Reynolds po wypadku samochodowym leży w szpitalu w śpiączce. Jest świadoma, słyszy wszystko, co się wokół niej dzieje, ale nie potrafi się obudzić i dać znaku życia. Zdana jest na swoich bliskich i personel medyczny. Kobieta nie pamięta, co się stało, kto spowodował wypadek. Czy to mąż chciał ją zabić? Ze strzępków rozmów przy jej łóżku, Amber wracają wspomnienia. Ale które z nich są prawdziwe? I co wydarzyło się na prawdę?

Gotowi na prawdziwą jazdę bez trzymanki? Na książkę niebanalną i pozbawioną schematyczności? W takim razie "Czasami kłamię" zdecydowanie przypadnie Wam do gustu. Tutaj nic nie jest oczywiste, kłamstwa mnożą się i ze strony na stronę robi się coraz bardziej tajemniczo. Przyznaję, że początek książki wydał mi się zwyczajny, w głowie miałam kilka scenariuszy, co się stało z główną bohaterką. Żaden jednak nawet nie stał obok rozwiązania przygotowanego przez autorkę. Dzieje się tu, oj dzieje! To niczym jazda bez trzymanki, podczas której brak czasu na wzięcie oddechu. Akcja toczy się szybko, nie brakuje zwrotów akcji, a odróżnienie prawdy od kłamstwa nie jest łatwym zadaniem. Ta książka jest jak labirynt - gdy już wejdziesz, to tak szybko nie wyjdziesz. "Czasami kłamię" niesamowicie wciąga i robi w głowie porządny mętlik, a na twarzy pozostawia nieustanny wyraz zdziwienia i zaskoczenia.

Opowieść prowadzona jest przez główną bohaterkę na trzech płaszczyznach czasowych, które wzajemnie się przeplatają. Wyrażenia teraźniejsze poznajemy z perspektywy osoby w śpiączce, która uwięziona jest we własnym ciele i chociaż wszystko słyszy i jest świadoma, to nie może nic z tym zrobić, jest niczym marionetka. Zaś wydarzenia z przeszłości ukazują życie bohaterki sprzed wypadku. Są także rozdziały w formie pamiętnika, odnoszące się do dzieciństwa dziesięcioletniej Amber. Dzieciństwa trudnego, nieszczęśliwego i pozostawiającego trwały ślad na psychice.

Wróżę tej książce ogromny sukces, zresztą już chyba go odniosła. "Czasami kłamię" to genialny i niebanalny thriller psychologiczny, który koniecznie trzeba przeczytać. Dajcie się porwać w przygotowaną przez autorkę grę i odkryjcie prawdę, podążając krętymi drogami pełnymi ślepych tropów i zwrotów akcji. Dobra zabawa gwarantowana!

Za egzemplarz dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal.

05.12.2017

Podsumowanie listopada 2017


Nadszedł grudzień; święta coraz bliżej, matura także, a doba ciągle za krótka. Poranki jednak zawsze staram się poświęcić na czytanie, bo wiem, że popołudniami zawsze brakuje mi na to czasu.
Listopad chociaż był zabiegany, to zakończony z bardzo dobrym wynikiem - udało mi się przeczytać 12 książek!

Były to:
1. Michalina Wisłocka - "Sztuka kochania"
2. Ireneusz Wawrzaszek - "Romeo i Julia z KL Auschwitz"
3. W. Bruce Cameron - "Psiego najlepszego"
4. Anna Sundbeg - "Żona terrorysty"
5. Sarah Pinborough - "Co kryją jej oczy"
6. Tess Gerritsen - "Sekret, którego nie zdradzę"
7. Any Gentry - "Stracona"
8. Danielle L.Jensen - "Porwana pieśniarka"
9. Mariusz Sepidło - "Himalaistki. O kobietach, które pokonały każdy szczyt"
10. Alice Feency - "Czasami kłamię"
11. Mia Clase, Aurell Lina Nertby - "Food Pharmacy"
12. Henry Marsch - "Po pierwsze nie szkodzić"

Zaś z serii "Językowo" na blogu pojawił się wpis na temat magazynu English Matters - KLIK

Plany na grudzień?
Odpocząć i cieszyć się świętami. Książek na przeczytanie czeka też sporo, więc mam nadzieję, że i dla nich znajdzie się w grudniu czas.

Jak minął Wasz listopad? Jakie macie plany na grudzień?

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka