21.10.2012

Jodi Picoult - Karuzela uczuć



Tytuł: "Karuzela uczuć"
Autor: Jodi Picoult
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Okładka: miękka
Kategoria: literatura współczesna










Emily Gold i Chris Harte są ze sobą od zawsze. W dzieciństwie razem się bawili i spędzali ze sobą mnóstwo czasu. Gdy byli już starsi również byli nierozłączni. Chodzili ze sobą. Ich rodzice doskonale się znali, bo mieszkali po sąsiedzku. Byli jak jedna rodzina. W jednej chwili wszystko się zmieniło: telefon ze szpitala, śmierć Emily. Morderstwo czy samobójstwo?  Czy Chris zabił Emily, czy dziewczyna sama to zrobiła? A może chcieli zrobić to razem? W końcu chłopak trafia do więzienia oskarżony o morderstwo swojej dziewczyny.

W książce bardzo spodobało mi się to, że autorka szczegółowo opisuje pobyt w więzieniu. Byłam zszokowana jak to wszystko wygląda. Autorka opisuje też rozprawę sądową. Nie było to nudne, ale bardzo ciekawe jak dla mnie, ponieważ interesuje mnie prawo oraz kryminalistyka. Dowiedziałam się wielu przydatnych rzeczy.

Książkę pochłonęłam bardzo szybko. Miejscami mnie nudziła, ale potem znowu wciągała. Szczególnie spodobał mi się początek. Od razu zaczyna się akcja i to jest fajne. Nie trzeba czekać aż coś się zacznie dziać.

Powieść bardzo mi się podobała. Współczułam obu rodzinom, bo wszyscy mieli bardzo ciężko. Starałam zrozumieć się Emily. Zadawałam sobie pytania, próbowałam postawić się w jej sytuacji. Chris również wzbudził we mnie wielkie emocje. Bardzo było mi go żal, bo stracił jedną z najbliższych mu osób, swoją miłość, swoja przyjaciółkę. W dodatku to oskarżenie.

Polecam fanom Jodi Picoult oraz osobom, które lubią takie książki.

Ocena: 8,5/10

4 komentarze :

  1. Po lekturze "Tam gdzie Ty" jestem dość sceptycznie nastawiona do książek Jodi Picoult, ale mam zamiar jeszcze dać szansę twórczości tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej podobało się "Bez mojej zgody" i "Krucha jak lód"

      Usuń
  2. Niezła książka, choć "Bez mojej zgody" nadal pozostaje moją faworytką. Za to koszmarnie czytało mi się "Jesień cudów". Po tej książce na razie zrezygnowałam z autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tylko "Bez mojej zgody" i to na pewno nie było moje ostatnie spotkanie z tą autorką. Opis tej pozycji bardzo mnie zaciekawił, szkoda tylko, że w mojej bibliotece nie ma ani jednej książki Picoult :(

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka