03.02.2013

Karen Rose - Krzycz dla mnie

Tytuł: "Krzycz dla mnie"
Autor: Karen Rose
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Amber
Kategoria: thriller/sensacja/kryminał












Alex Fallon trzynaście lat temu straciła swoją siostrę bliźniaczkę. Została zgwałcona i zamordowana, a jej twarz zmasakrowano. Po trzynastu latach od tego wydarzenia w Atlancie giną młode kobiety. Policja znajduje ich ciała zawinięte w koc, porzucone w różne, widoczne miejsca. Twarze ofiar są zmasakrowane.

Pewnego dnia do Alex dzwoni opieka społeczna. Jej przyrodnia siostra Bailey zniknęła, a jej córkę Hope znaleziono przestraszoną w szafie. Alex postanawia zaopiekować się dziewczynką aż do znalezienia jej matki. Czy Bailey coś się stało? Czy powróciła do narkotyków i porzuciła swoje własne dziecko? Co widziała Hope?
Daniel Vartanian zaczyna prowadzić śledztwo.

Na okładce widnieje napis: "Najbrutalniejsze światowe bestsellery..." byłam więc przygotowana na wszystko jednak trochę zabrakło tej brutalności. Było jej za mało. Książka zapowiadała się bardzo fajnie. Ktoś zabija młode kobiety, a przed śmiercią gwałci. Morderca rozkoszuje się ich krzykiem, to go napędza. Wszystko było by super gdyby nie to, że historia jest bardzo zawiła i wielokrotnie się pogubiłam. Skończyłam czytać, a dalej nie wiem o co miejscami chodziło. Bardzo tego nie lubię szczególnie w kryminałach.
Brutalności tak jak wspomniałam nie jest tutaj dużo, więc spokojnie wrażliwe osoby mogą czytać. Książka jest bardzo przewidywalna, my znamy mordercę i wiemy co zamierza dalej robić. Później na wierzch wychodzą dawne sekrety.

Akcja jest, groza jest, napięcie również. Bywały nudnawe sceny. Szczególnie jeżeli chodzi o Hope. Było to zbyt monotonne. Poza tym bohaterzy bardzo fajni. David to świetny facet niestety z niezbyt przyjemną przeszłością tak samo jak Alex.

Według mnie jest to fajna książka,miło się czytało. Być może sięgnę po kolejne części z Davidem Vartanianem.

Ocena: 6/10

Książka bierze udział w wyzwaniu  literą w tle
oraz pochłaniam strony (416 stron)

8 komentarzy :

  1. Monotonność i przewidywalność? No to trochę kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta sama seria, co książki Lisy Jackson, "kobiece kryminały". Ale chyba zawierzę Twojej opinii i nie sięgnę jednak po tę pozycję. Za dużo w kolejce, ze tak powiem :) Choć i mnie by skusiła ta obiecana "brutalność" - hm, Kinga, chyba niezbyt to dobrze świadczy o naszym zdrowiu psychicznym ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... Jeżeli sama wpadnie mi w łapki, to czemu nie? Jednak szukać usilnie jej raczej nie będę.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, ze z brutalnością książka nie spełniła twoich oczekiwać :) raczej szukać jej nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła zaintrygowała mnie, ale martwię się tą przewidywalnością i schematycznością... Rozważę jeszcze sięganie po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze się nad nią zastanowię. Ale recenzja świetna, bardzo dobrze mi się ją czytało :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka