04.12.2012

Agata Christie - Morderstwo w Boże Narodzenie

Tytuł: "Morderstwo w Boże Narodzenie"
Autor: Agata Christie
Ilość stron: 211
Wydawnictwo:  Hachette
Kategoria: kryminał












To dopiero moje drugie spotkanie z twórczością pani Agaty Christie. Pierwsze było niezbyt udane, bo szybko domyśliłam się rozwiązania zagadki, ale w tym wypadku było inaczej.

 Simeon Lee to zgryźliwy starszy pan, który ma duży majątek i nie jest zbytnio lubiany. Ma wielu synów, lecz tylko Alfred wraz ze swoją żoną Lydią mieszkają razem z nim.Najchętniej jednak przenieśli by się w inne miejsce. Kolejnym synem jest Harry, David, który ożenił się z Hildą, George, który znalazł sobie dużo młodszą żonę Magdalenę. To oni wchodzą w skład tej rodziny. Pojawia się jeszcze siostrzenica Pilar.
Simeon zaprosił wszystkie swoje dzieci na Święta Bożego Narodzenia.Rodzina myślała, że staruszek chce ich zobaczyć, pogodzić się z nimi, odnowić kontakty, ale ma on inny plan. 
Nagle Simeon Lee zostaje zamordowany we własnym pokoju. Zaczyna się śledztwo gdzie właściwie każdy jest podejrzany... Kto dopuścił się tej zbrodni? 

Gdy zaczynałam czytać, czułam się rozczarowana, bo zaczyna się bardzo, bardzo nudno, nic się nie działo i zastanawiałam się czy sobie nie darować czytania. Akcja jednak stopniowo się rozkręca, a po morderstwie Simeona nie mogłam się oderwać. 
Bardzo nie lubię przewidywalności z kryminałach. Ta książka taka właśnie mi się wydawała, ale bardzo się myliłam, bo wszystko o czym myślałam myślałam było nieprawdziwe, osoba, którą obstawiałam jako zabójcę okazała się kimś zupełnie innym. Dodatkowo autorka zaskakuje nas wieloma tajemnicami i zagadkami, których ja bym się nigdy nie domyśliła.

Gdy akcja nabrała tempa nie mogłam się oderwać. Autorka wprowadza mnóstwo fałszywych tropów i rozwiązanie zagadki nie jest łatwym zadaniem. Wszystko jest takie zawikłane. 
Tak naprawdę zabójstwa mógł się dopuścić każdy, bo starszy pan nie był zbyt lubiany i wielu osobom ulżyło by po jego śmierci. 

Sprawę tego morderstwa prowadzi Herkules Poirot. Pierwszy raz się z nim dopiero spotkałam w tej książce, ale już go polubiłam. Łączy maleńkie elementy w spójną całość i rozwiązuje zagadki oraz odkrywa tajemnice rodzinne.

Książka w klimacie świątecznym. Może o świętach nie jest tu dużo, ale gdzieś tam w tle jest to obecne, ale kto by się tym zajmował gdy do rozwiązania jest ważna i trudna zagadka?

Gdyby nie ten nudny początek, książka byłaby idealna.

Ocena: 7/10


Książka została przeczytana w ramach wyzwania Z literą w tle

2 komentarze :

  1. Planuję tę lekturę na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś tam kiedyś czytałam, ale nie pamiętam dokładnie tytułów ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka