09.02.2013

Nietykalni reż. Olivier Nakache, Eric Toledano

Reżyseria: Olivier Nakache, Eric Toledano
Scenariusz: Olivier Nakache, Eric Toledano
Produkcja: Francja
Gatunek: dramat
Dystrybucja polska: Gutek Film












Filmy oglądam rzadko. Zdecydowanie bardziej wolę książki. Jednak od czasu do czasu w kinie bywam albo obejrzę coś na komputerze. Ostatnio miała okazję zobaczyć "Nietykalnych". Zachęciła mnie recenzja Ewy z bloga ksiazkowka.blogspot.com.

Philippe jest sparaliżowany. Jako, że jest bogatym człowiekiem ma służbę, asystentów, kucharzy, masażystów, ale brakuje mu tylko osobistego opiekuna. Ciągle przeprowadza castingi. Jest człowiekiem wybrednym, a kandydaci starają się jak mogą, by dostać tę pracę. Próbują przekonać go o swojej humanitarności i empatii. Nie wiedzą tylko, że Philippe nie chce litości. Wkrótce poznaje Drissa, który nie przyszedł do niego by dostać pracę tylko podpisać papierek z urzędu. Nie starał się w ogóle, był narwany, wyluzowany, szczery, a Philippowi bardzo się to spodobało i postanowił go przyjąć. Jak w roli opiekuna poradzi sobie Driss?

Ludovico Einaudi skomponował muzykę świetnie pasującą do całości filmu. Mogłabym jej słuchać bez końca, bo jest absolutnie genialna, trzyma w napięciu i umila oglądanie filmu.

Gra aktorów również na bardzo wysokim poziomie, wygląda naprawdę naturalnie. Szczególnie fajnie zagrał Francois Cluzet (Philippe), bo posługiwał się tylko mimiką twarzy. To niesamowite jak dwójka całkiem różnych od siebie osób, na różnym poziomie życia aż tak dobrze się dogadywała. Młody, nieokrzesany Driss traktuje Philippa jak normalnego człowieka, nie okazuje mu współczucia. Często żartuje z kalectwa swojego pracodawcy. Ma też spore poczucie humoru i potrafi załatwić wiele spraw.
Oboje czegoś się od siebie uczą i wkrótce zaprzyjaźniają się.

"Nietykalni" to komedia, ale bardzo inteligentna. Dawkę humoru dostarcza nam głównie Driss, ale nie tylko.
 Film porusza ważne tematy. Mamy osobę niepełnosprawną, poznajemy jej uczucia, podejście do życia i otaczających osób.To również film o prawdziwej przyjaźni, o czerpaniu przyjemności z życia, jakiekolwiek by ono nie było. Kalectwo to nie przeszkoda, by cieszyć się każdym dniem i wykorzystywać go maksymalnie.

Uważam, że każdy powinien zobaczyć ten film, bo uczy nas tolerancji, pokazuje świat osób niepełnosprawnych, ich uczucia, problemy, marzenia. Dawno nie widziałam tak dobrego filmu, który i wzruszył, bawił ale też uczył. Jest GENIALNY!!!

Jest też książka  - "Drugi oddech", którą zamierzam przeczytać i porównać.

Ocena: 10/10


5 komentarzy :

  1. Przepiękny film. Śmiałam się i płakałam na zmianę. Cieszę się, że i Tobie się podobał. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo jak miło, że Cię zachęciłam. :) Polecam się na przyszłość. :)

      Usuń
  2. Piękny film, oglądałam go już dwa razy i za każdym razem płakałam. Driss był dla mnie mistrzem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam ten film kilka tygodni temu. Podobał mi się bardzo, choć z perspektywy czasu nie oceniłabym go tak wysoko, jak od razu po obejrzeniu. Wtedy wystawiłam mu chyba ósemkę, albo dziewiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialny film. Tyle w nim ciepła i dobroci. W dzisiejszych czasach rzadko można obejrzeć dzieło tego typu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka