19.02.2013

Simon Beckett - Szepty zmarłych

Tytuł: "Szepty zmarłych"
Autor: Simon Beckett
Ilość stron: 256
 tom 3
Wydawnictwo: Amber
Kategoria: thriller












Po przeczytaniu "Chemii śmierci" i "Zapisane w kościach" tego autora wiedziałam, że i na tę cześć przyjdzie kolej. Pierwsze dwie czytałam w sierpniu i byłam nimi zachwycona. Koniecznie chciałam przeczytać kolejne części, ale niestety w bibliotece ich nie było:( Jednak nie zapomniałam o nich i jak tylko zobaczyłam ebooki to zgrałam na mojego czytnika. Moje oczekiwania były bardzo, bardzo duże...

Amerykański Ośrodek Badań Antropologicznych w Tennessee inaczej nazywany jest "Trupią farmą". To miejsce, gdzie prowadzi się badania na ludzkich zwłokach. W to miejsce przyjeżdża doktor David Hunter, który zaproszony został przez swojego przyjaciela Toma.
David zostaje zaangażowany w sprawę morderstwa mężczyzny znalezionego w chatce.

Oczekiwania miałam naprawdę duże i nie zawiodłam się. Pan Beckett  znowu mnie zachwycił i mam nadzieję, że pisze nowe książki z przygodami Davida Huntera.

Autor nie szczędzi nam opisów procesów rozkładu zwłok, różnych owadów, które lubią się zadomowić w ciele człowieka po śmierci. Wszystko to jest napisane otwarcie. W "Szeptach zmarłych" autor poświęcił uwagę skórze, która może nam o człowieku wiele powiedzieć.

W pewnym momencie wydało mi się, ze wszystko jest już jasne, ale to tylko pozory, które mylą. Zaskoczenie towarzyszyło mi do ostatnich stron i było one spore. Nigdy bym nie pomyślała, że tak się to potoczy, że zabójcą jest ten, kto jest. To właśnie lubię w książkach tego autora. W dwóch poprzednich częściach również do samego końca się coś działo i na wierzch wyszło jeszcze sporo spraw.

Nawet nie próbowałam się bawić w detektywa, bo wiedziałam, że i tak nie mam szans na rozwiązanie zagadki. Pozostawiłam to bohaterom i śledziłam ich poczynania. Mimo, że styl Becketta już trochę znam to ciągle mnie czymś zaskakuje.
Książka wciąga tak mocno, że ja czytałam i nie zważałam na to, ile jest godzin. Liczyła się tylko ta książka.

Jeżeli jeszcze nie znacie serii książek z doktorem Hunterem to koniecznie musicie nadrobić zaległości. Moje recenzje dwóch poprzednich części znajdziecie tutaj. Polecam! Na pewno nie pożałujecie

Ocena: 10/10

  Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Pochłaniam strony" (256stron)

9 komentarzy :

  1. Muszę się zgodzić z Twoją recenzją :) Beckett jest niezawodny i, choć dla mnie mistrzowska była jego "Chemia śmierci", to kolejne części też są bardzo dobre. Te pozory, o których piszesz i zaskakująca końcówka - tego właśnie szukam w kryminale, a Beckett tego nie szczędzi ;) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tę książkę dosyć dawno temu. Opisy rozkładu zwłok oraz różnego rodzaju owadów, jakie pasożytują na ciele zmarłego człowieka, były dosyć ohydne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mna jeszcze pierwsze spotkanie z Beckettem. Ciekawa jestem, czy i mnie sie spodoba jego pioro.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czytałam tylko "Chemię śmierci" i niestety mi nie przypadła ta pozycja do gustu, może kolejne części mi się bardziej spodobają, ale niestety nie mogę na nie trafić w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no właśnie jeszcze nie znam tej serii, ale moja koleżanka jest wielką fanką więc liczę na to, że pożyczy mi któryś tom :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra seria, choć niektóre części są dość słabe. Ogólnie jednak wrażenia mam pozytywne:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  7. o mamo bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką, a autora az wstyd przyzanc - nie zanam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka