16.02.2013

Stieg Larsson - Zamek z piasku, który runął

Tytuł: "Zamek z piasku, który runął"
Autor: Stig Larsson
Ilość stron: 784
Tom - 3
Wydawnictwo: Czarna owca
Kategoria: thriller












Po przeczytaniu dwóch tomów, przyszedł czas na trzeci. Niestety bardzo się zawiodłam.

Trochę o fabule. Lisbeth Salander ledwo żywa trafia do szpitala. Jej odwieczny wróg Alexander Zalachenko leży dwa pokoje dalej. Mężczyzna był dawnym profesjonalnym zabójcą na usługach sowieckich służb specjalnych. Potężne siły chcą uciszyć Lisbeth Salander raz na zawsze.

Mikael Blomkvist natomiast stara dowiedzieć się o Lisabeth czegoś więcej i wkrótce zaczyna pisać reportaż. Ma on jej pomóc w oczyszczeniu nazwiska.

Pierwsza część była całkiem niezła, druga bardzo mi się podobała i z niecierpliwością sięgnęłam po trzecią część. Niestety bardzo się zawiodłam.

Książka ma bardzo dużo stron. Nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie fakt, że zbyt dużo miejsca zajmują niepotrzebne, nudne, monotonne opisy. Niekoniecznie interesuje mnie co jedzą bohaterowie ani jak są ubrani. Do tych opisów można się przyzwyczaić lub je pominąć, ale w książce wieje nudą. Od pierwszych stron mnie nie zainteresowała i wręcz się męczyłam. Z trudem dotarłam do końca i cieszyłam się, że już skończyłam czytać. Akcja rozwija się bardzo powoli, mnie w napięciu nie trzymała, nie zaskoczyła tylko nudziła.

Początek cyklu zapowiadał się bardzo obiecująco. Dużo w nim było o Lisabeth, a to mnie szczególnie interesowało, ale czym dalej tym coraz nudniej. Wkrótce akcja stanęła w miejscu na długi czas. Według mnie to niedopuszczalne.

Jest to thriller polityczny. Ja za polityką nie przepadam, ten temat mnie kompletnie nie interesuje. Ukazuje mechanizm działania szwedzkich służb politycznych.

Dla mnie beznadziejna, a myślałam, że będę zachwycona. Najsłabsza książka całego cyklu.

Ocena: 1/10

  Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Pochłaniam strony" (784 strony)

10 komentarzy :

  1. A mi się w sumie ta część podobała. Pochłonęłam ją bardzo szybko, chociaż tak jak napisałaś wyżej - trochę zbyt wiele było w niej polityki. Jeśli zaś chodzi o samą akcję, to uważam, że było naprawdę przyzwoicie i na końcu żałowałam, że to już koniec.

    Swoją drogą tak to już jest z kryminałami skandynawskimi.

    OdpowiedzUsuń
  2. W końcu muszę się zabrać za ten cykl.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem tylko pierwszą część, którą byłem zachwycony. Z pozostałymi muszę się jeszcze zmierzyć w najbliższym czasie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie mam w planach cały cykl, mimo wszystko. To, że ta część najsłabsza, już mi się obiło o uszy. Niemniej chyba warto znać całość? ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo poprzednie części były całkiem dobre:)

      Usuń
  5. Niestety, nie przebrnęłam przez trzeci tom, choć naprawdę miałam szczere chęci. Dwa pierwsze tomy zdecydowanie przewyższają tę trzecią we wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba pierwsza tak krytyczna oceną tej książki jaką ostatnio czytałam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Że najsłabsza to się zgodzę, ale żeby aż na 1?

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za słaba ocena. Zgadzam się z Tobą, że jest to najgorsza książka cyklu, ale niemniej jednak i tak Larsson jest dla mnie mistrzem w swoim gatunku :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, przeraziłam się tym 1/10... Za mną dwie poprzednie książki, trzecia czeka na półce na swoją kolej:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka