20.03.2013

Anna Fryczkowska - Kobieta bez twarzy

Tytuł: '"Kobieta bez twarzy"
Autor: Anna Fryczkowska
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: kryminał












Hanna Cudny to matka Michaliny i Maksa. Dopiero co została wdową. Kobieta postanawia przeprowadzić się razem z dziećmi na wieś i zacząć życie od nowa. Dostaje pracę jako nauczycielka angielskiego.
Kobieta odnawia stare znajomości i zawiera nowe.
Hanna myślała, że ta wieś będzie dla niej wybawieniem, że zaczną wszystko od nowa i będą żyli normalnie. Niestety wszystko się komplikuje. Jej córka znajduje w pobliskim lesie zwłoki kobiety, a syn zaczyna się buntować i matka traci z nim kontakt, a w dodatku natyka się na kolejne zwłoki.Jakby tego było mało ktoś obserwuje ich dom i śledzi nauczycielkę.

Narracja jest prowadzona dwutorowo. Rozdziały są pisane z punktu widzenia matki i córki.. Uważam, że był to świetny pomysł, bo możemy poznać odczucia dwóch osób i ich punkt widzenia.

Co do bohaterów to podobała mi się postać Hanny. Kobieta próbuje pozbierać się po samobójczej śmierci męża i jeszcze poradzić sobie z dziećmi, które również wiele przeżyły. Jest bardzo silna i nie poddaje się.
Michaliny też nie sposób nie polubić. Dziewczynka jest bardzo inteligentna, dzielna i ciekawa świata. Podziwiałam ja za to, że nie załamała się po tym co zobaczyła w pobliskim lasie.

Gdy zaczynałam czytać nie spodziewałam się, że książka tak bardzo mi się spodoba. Jest bardzo ciekawa i nie mogłam się od niej oderwać. Początkowo jest spokojna później jednak zagadka goni zagadkę, wszystko się komplikuje i nie wiadomo kto jest dobry, a kto zły. Książka wydaje się przewidywalna, ale to tylko pozory. To, co autorka wyprawia z czytelnikiem nie dopuszcza do rozwiązania sprawy.

Ponadto autorka ukazuje piękno Podlasia. Mimo, że wieś wydaje się spokojna to i w takich miejscach zdarzają się morderstwa.

Polskie kryminały jakoś nigdy mnie nie ciągnęły. Jakoś tak wolałam czytać zagranicznych autorów i podziwiać ich twórczość. A tu się okazuje, że Polka napisała świetny kryminał, który dorównuje tym zagranicznym. Jest napięcie, groza, zagadka, tajemnica no i ciekawa historia. Tego właśnie potrzebowałam. W najbliższym czasie koniecznie muszę przeczytać jeszcze coś tej autorki .

Ocena: 9/10

Książka przeczytana w ramach wyzwania Polacy nie gęsi.
Książkę zgłaszam też na konkurs klik
Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Pochłaniam strony"(416 stron)

10 komentarzy :

  1. Polscy autorzy mają na swoim koncie wiele ciekawych książek, podobnie jak zagraniczni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka jest bardzo fajnie zrobiona, az ciarki przechodzą. Dodaje do listy must have.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi ta książka się podobała bardzo bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio blogerzy coraz częściej zwracają mi uwagę na polskie książki. Wygląda na to, że Polacy potrafią tworzyć interesujące kryminały. trzeba się wreszcie przekonać

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam i też mi się podobała.)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kryminałom coraz częściej mówię "tak" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam, ale teraz mam wielką ochotę na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mnie zachęciłaś, głównie tym Podlasiem, i zwłokami w lesie - nie ukrywam, że zwykle obawiam się polskich kryminałów, ale może dam szansę tej autorce. Rozejrzę się za książką w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam jakiś czas temu dwa kryminały z tej serii, czyli ,,Pismak'' oraz ,,W imię zasad'' i przyznam, że średnio mi się podobały, dlatego i tym razem chyba się nie skuszę na tę pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w domu tę książkę od jakiegoś czasu, tylko nie mam kiedy jej przeczytać. Ale jak tylko znajdę chwilę, to na pewno po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka