24.03.2013

Diane Wei Liang - Oko jadeitu

Tytuł: " Oko jadeitu"
Autor: Diane Wei Liang
Ilość stron: 304
Wydawnictwo: Philip Wilson
Kategoria: kryminał












 Na książkę skusiłam się, bo biorę udział w wyzwaniu Book-Trotter. W tym miesiącu czytamy przynajmniej jedną książkę, której autor jest Chińczykiem. Ja wzięłam pierwszą lepszą jaką znalazłam w bibliotece, bo wyboru za dużego nie miałam.

 Mei jest atrakcyjną kobietą. Pracuje jako prywatny detektyw, mimo że ten zawód w Chinach jest zabroniony. Pewnego dnia do jej biura przychodzi mężczyzna zwany wujkiem Chenem i prosi kobietę o odnalezienie oka jedeitu - cennego przedmiotu z czasów dynastii Han. Mei nie waha się ani chwili i przyjmuje zlecenie. Przy okazji odkrywa bolesną prawdę o przeszłości swojej rodziny za czasów rewolucji kulturalnej.

 To moje pierwsze spotkanie z literaturą chińską i niestety bardzo nieudane. Tak nudnej książki nie czytałam już dawno, ale po kolei.

 Wątek kryminalny jest bardzo słaby. Brakuje napięcia i akcji. Autorka w ogóle mnie nie zaciekawiła. Ciągle czekałam aż coś się wydarzy, ale się nie doczekałam. Niektóre wątki w ogóle nie zostały rozwinięte, a szkoda, bo mogłoby być wtedy ciekawie.Właściwie poszukiwaniom oka jadelitu poświęcone jest dużo, dużo mniej stron niż życiu głównej bohaterki i innym wydarzeniom.

 Autorka dużo poświeciła głównej bohaterce. Ukazała jej życie i na jej przykładzie zwyczaje panujące w Chinach. Ta książka to właściwie tylko nudna opowieść o życiu Mei. Poznajemy jej studencką miłość, rodzinę, problemy z chorą matką.Niestety nie tego oczekiwałam.

 Książki nie polecam, bo mimo, że czyta się ją szybko to niczego nowego nie wnosi, nudzi i nie wiem jakim cudem jest to "Światowy bestseller".  Tej powieście sporo brakuje.

Ocena: 3/10

Książka przeczytana w ramach wyzwania Book-Trotter
 Książkę zgłaszam też na konkurs klik
Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Pochłaniam strony"(304 strony)

5 komentarzy :

  1. Ja jakos nie mialam stycznosci z literaturą chińską i chyba po twojej recenzji nie chce miec.

    OdpowiedzUsuń
  2. Alice - Ja się trochę do literatury chińskiej zniechęciłam, ale na pewno mają jakieś perełki, które chcę poznać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda czytałam te książkę już jakiś czas temu, ale faktycznie sprawa kryminalna zeszła tam zupełnie na drugi plan, po czym nagle się jakimś cudem rozwiązała. Do dobrej powieści obyczajowej też jej dużo brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. A zapowiadała się książka ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A tak mnie tytuł korcił... Odhaczone. Przynajmniej wiadomo, czego się wystrzegać.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka