17.04.2013

Edward Lee - Ludzie z bagien

Tytuł: "Ludzie z bagien"
Autor: Edward Lee
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Replika
Kategoria: horror












Crick City to zabita deskami dziura. Właściwie nic się tutaj nie dzieje, jest cisza i spokój. Pewnego dnia do miasteczka wraca Phil Straker. Został on wrobiony w zabójstwo dziecka podczas jednej z policyjnych akcji, w której brał udział. Wtedy jego policyjna kariera legła w gruzach i Phil podjął pracę jako struż nocny. Wkrótce w pracy odwiedził go szef policji w jego rodzinnym miasteczku - Crick City i proponuje mu stanowisko. Mężczyzna się zgadza.

Wracając, Phil musi zmierzyć się z bolesnymi wydarzeniami z przeszłości. Musi też znaleźć sprawcę brutalnych morderstw.  Podobno sprawcami są Ludzie z bagien...

 Pomysł autora z Ludźmi z bagien był świetny. Ukazane są różne ich niedoskonałości, defekty spowodowane urodzeniami ze związków kazirodczych. Oczywiście trochę to wszystko było przesadzone, ale na pewno jakaś prawda w tym jest. W zasadzie nie było normalnie wyglądających Bagnowych.

Język powieści jest różny. W przypadku ludzi ze wsi są to potocyzmy, przekształcone słowa, czasami wymagające skupienia i zastanowienia, by je zrozumieć. Coś co mnie trochę odpychało to wulgarny język.Chyba nie było strony bez brzydkich, niecenzurowanych słów.

Na pewno nie jest to książka dla każdego. Trzeba przygotować się na brutalne i śmiałe opisy. Niektóre z nich dla mnie były wręcz obrzydliwe, niesmaczne i odpychające. Mimo to czytałam z dużym zainteresowaniem i nie mogłam się oderwać. W mojej głowie pojawił się też strach, a napięcie nie opuszczało od początku do końca. Z zaciekawieniem śledziłam losy bohaterów i czekałam na rozwiązanie zagadki.

Jest to książka dla czytelników o mocnych nerwach. Jeżeli lubicie się bać, chcecie poczuć dreszczyk emocji to "Ludzie z bagien" są dla Was!

Ocena: 7/10
 Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Pochłaniam strony" (400 stron)

9 komentarzy :

  1. @Kinga: Oczywiście :) Możesz np. wybierać konkretne recenzję, które podpinasz po akcję, czyli te które polecasz lub też wszystkie - wybór należy do Ciebie :) Choć myślę, że opcja numer 1 jest lepsza, a Ty jak sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
  2. UWazam, ze mam mocne nerwy, ba nwet stalowe. Nic nie jest mnie stanie zaskoczyc, dlatego przeczytam ta pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak, Lee lubi pisać ostro. Czytałam jego opowiadanie i wiem, co potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog dodany:

    http://lady-flower123.blogspot.com/p/swap-wymiana.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lee pisze głównie dla fanatyków grozy klasy B, tak gdzieś kiedyś wyczytałem :-D Apetyczna książka, na pewno się kiedyś zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czeka na mnie ta powieść i już niebawem i ja się przekonam, o co tyle krzyku, jeśli chodzi o nazwisko Lee ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może bym przeczytała. Choć nieprawdopodobne jest to, że skazany za morderstwo dostaje pracę jako stróż nocny..

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiem, o co tyle krzyku! :) Więc i ja polecam tym, którzy są jeszcze niezdecydowani :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka