23.06.2013

Jack Ketchum - Jedyne dziecko

Tytuł: "Jedyne dziecko"
Autor: Jack Ketchum
Ilość stron: 324
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Kategoria: Thriller












Lidia i Arthur są małżeństwem od niedawna, a wkrótce na świat przychodzi ich pierwsze i jedyne dziecko - Robert. Z pozoru jest to normalna, szczęśliwa rodzina, taka jak ich wiele. Jednak pozory lubią mylić; tak też było i w tym przypadku. Arthur pokazuje swoje prawdziwe oblicze znęcając się nad żoną. Ta jednak szybko reaguje i bierze z nim rozwód. Jednak to nie koniec ich problemów. Arthur bowiem wykorzystuje syna seksualnie. Lidia musi odebrać mężowi prawa rodzicielskie, ale nie będzie to łatwa droga...

Zawsze, gdy czytam książki podejmujące tematykę molestowania i wykorzystywania seksualnego dzieci towarzyszy mi złość na oprawców. Jaki normalny człowiek robi to własnemu dziecku? Żaden! Jakbym takiego dorwała to z miejsca bym go wykastrowała.

 Książka porusza trudny temat, ale bardzo ważny. W dodatku pisze o tym Jack Ketchum. Nie trudno się chyba domyślić, że autor opisuje nam straszne, obrzydliwe sceny, niczego przed czytelnikiem nie ukrywa.Jest to bardzo mocna książka, gdzie potworem jest człowiek. "Jedyne dziecko" porównałabym z "Dziewczyną z sąsiedztwa".

Ketchum w "Jedynym Dziecku" dokonuje dokładnej analizy psychologicznej swoich bohaterów. Pokazuje jak matka reaguje, gdy dowiaduje się, że jej ukochany syn jest krzywdzony przez ojca. Widzimy jak walczy o sprawiedliwość. Dobrze by było, by wszystkie matki reagowały tak jak Lidia. A co z synem? Boi się ojca, a gdy zaczęło się to całe piekło zaczął się inaczej zachowywać i swoją postawą dawał znaki matce.
Natomiast Arthur jest postacią o dwóch twarzach. Poza domem sprawia wrażenie porządnego mężczyzny, jest szanowany, a w domu okazuje się być katem i bestią krzywdzącą własną żonę i syna. Tacy ludzie są najgorsi, bo my nawet nie wiemy, czy takiego człowieka nie ma wśród nas, w naszym środowisku. Straszne, ale prawdziwe.

Książkę polecam tylko czytelnikom o mocnych nerwach, bo jest to powieść wstrząsająca. Na mnie zrobiła takie wrażenie jak "Dziewczyna z sąsiedztwa", czyli ogromne. Nie potrafię tak po prostu, ze spokojem czytać o krzywdzie dziecka. Najchętniej wskoczyłabym do książki i zrobiła porządek z tą bestią. Ktoś powie, że jest to tylko powieść, ale nie jest to żaden wymysł autora, bo takie rzeczy się dzieją, może nawet niedaleko nas.


Ocena:  9/10

6 komentarzy :

  1. Ostatnio zaczęłam czytać książkę Jodi Picoult o tej tematyce i jakoś nie mogę się do niej przekonać. Podejrzewam że "Jedyne dziecko" może być książką ciekawą, jednak w najbliższym czasie jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedna z moich ulubionych książek Ketchuma. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zdecydowanie w moim guście, chociaż porusza niezwykle trudny temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z twórczością pana Ketchuma jeszcze nie miałam styczności, ale planuję to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jeden z mocih ulubionych pisarzy grozy. "Jedyne dziecko" jest znakomite i przerażające zarazem.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka