12.06.2013

Jack Ketchum - Straceni

Tytuł: "Straceni"
Autor: Jack Ketchum
Ilość stron: 372
Wydawnictwo: Papierowy księżyc
Kategoria: horror












Pierwszy raz spotkałam się z tym autorem w książce "Dziewczyna z sąsiedztwa". Pamiętam, że byłam wtedy zachwycona i nie mogłam się doczekać aż przeczytam jeszcze coś tego pana. Wybór padł na "Straconych". Oczekiwałam mocnego horroru, a jak było w rzeczywistości?

W 1965 roku dochodzi do zabójstwa dwóch młodych kobiet. Odpowiedzialny za to jest Ray Pye, który dla rozrywki i z ciekawości zabija je. Oprócz niego udział w tym wszystkim bierze Tim Bess i Jennifer Fitch. Parę lat później sprawcy nadal są na wolności i cieszą się życiem.
Jednak detektyw Charlie Schilling wie, że Ray jest mordercą i chce za wszelką cenę, by poniósł on karę za swoje czyny. 

Spodziewałam się dobrego, mocnego horroru, chciałam poczuć strach, mieć gęsią skórkę. Niestety nic z tego. Zawiodłam się bardzo, bo spodziewałam się czegoś w stylu " Dziewczyny z sąsiedztwa", gdzie bałam się tego, co spotka mnie na następnej stronie. "Straceni" to tak naprawdę żaden horror, a raczej thriller psychologiczny. 

Akcja rozwija się bardzo powoli, jest dopracowana, coraz lepiej poznajemy bohaterów. Książka jest wciągająca, a postać zabójcy przeraża. 

Autor bardziej skupił się nad ukazaniem czytelnikowi postaci psychopatycznego mordercy. Facet budzi strach, jest nieobliczalny, lubi kobiety, jest kłamcą, ma przerośnięte ego. Po wielu porażkach związanych z kobietami coś w nim pęka... Pozostali bohaterowie również są świetnie dopracowani, niebanalni.

Ciężko mi ocenić tę książkę bo jako thriller psychologiczny byłaby całkiem dobra, ale jako horror beznadziejna. Jestem ciekawa innych książek autora i mam nadzieję, że okażą się lepsze pod względem uczucia strachu.

Ocena: 6/10

4 komentarze :

  1. Ogólnie mam w planach wakacyjnych przeczytanie jakiejś książki tego autora, ale nie jestem pewna, czy to będzie akurat ta...

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i fabuła zapowiada się ciekawie, ale ja ostatnio trzymam się z dala od kryminałów i thrillerów. Kiedyś zaczytywałam się w tym gatunku, teraz mi się "przejadło", a nie chcę na zawsze stracić chęci do czytania takich książek :-) Tak więc na razie podziękuję.

    Pozdrawiam i zapraszam:

    im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak słyszałam, że to najsłabsza książka Ketchuma. Nie pozostaje nic innego jak.. sprawdzić. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka