14.06.2013

Rhys Bowen - Prawo panny Murphy

Tytuł: "Prawo panny Murphy"
Autor: Rhys Bowen
Ilość stron: 325
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Kategoria: kryminał retro












Witam wszystkich bardzo serdecznie. Nazywam się Molly Murphy i chcę opowiedzieć Wam swoją historię. Dotychczas mieszkałam w małej wiosce Ballykillin w irlandzkim hrabstwie Mayo. Niestety musiałam opuścić dom, bo zabiłam mężczyznę, który próbował mnie zgwałcić. Postanowiłam uciekać, by uniknąć kary. Najpierw znalazłam się w Anglii, gdzie uratowała mnie pani Kathleen O'Connor. W ogóle jej nie znałam, a już zawdzięczałam jej swoje życie. Zaprosiła mnie do siebie i po długich rozmowach poprosiła mnie, bym wsiadła na statek z jej dziećmi i dostarczyła je ich ojcu. Ona sama nie mogła tego zrobić ze względu na chorobę. Zgodziłam się, bo była to moja ostatnia szansa na ucieczkę i wolność. Pociąg płynął do USA. Oczywiście musiałam posługiwać się fałszywym nazwiskiem. Wszystko szło dobrze, ale do czasu. Na pokładzie spotkałam mężczyznę - O'Malleya. Twierdził, że zna panią O'Connor. Mógł przysporzyć mi mnóstwo problemów. Wkrótce jednak okazało się, że został zamordowany. Początkowo poczułam ulgę, ale gdy zaczęto mnie podejrzewać musiałam wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić swoją niewinność.

Zapewne chcielibyście dowiedzieć się o mnie czegoś więcej. Nie jestem grzeczną dziewczynką. Ciągle pakuję się w jakieś kłopoty, nie daję sobie w kaszę dmuchać. Matka zawsze mówiła mi, że mam niewyparzoną gębę i miała rację. Ale co ja mogę na to poradzić? Pamiętaj, lepiej ze mną nie zadzieraj!
Może weźmiecie mnie za samochwałę, ale muszę Wam o tym powiedzieć. Jestem kobietą wykształconą, umiem pisać, czytać, uczyłam się z bogatymi dziewczynami. Co do wyglądu to cechują  mnie rude, bujne włosy. Cóż, nieciężko mnie zauważyć.

Dlaczego powinieneś poznać moją historię do końca? Jest interesująca, mimo że miejscami zanudzam, ale wiesz, że czasami każdy musi się wygadać. Ponadto opisuję swoje emigranckie problemy. Myślałam, że w USA będzie kolorowo, że życie będzie lepsze. Rzeczywistość okazała się jednak trochę inna. Jako, że jestem kobietą czułam się gorzej traktowana. Niestety, to były takie czasy.

Razem ze mną będziesz miał okazje odwiedzić różne miejsca. Będą to zarówno brudne i ciasne nory oraz bogato urządzone mieszkania ważnych ludzi. Poznasz też wiele różnych osób. Sprawa kryminalna jest naprawdę bardzo ciekawa, nie brakuje zwrotów akcji i niebezpieczeństw. Nawet sobie nie wyobrażasz, co mnie spotkało!

Do zobaczenia w "Prawie panny Murphy" drogi czytelniku! Mam nadzieję, że mnie polubisz i miło spędzisz ze mną swój cenny czas. Złapmy razem przestępcę! Do dzieła!


Ocena: 8/10

Recenzję zgłaszam na konkurs organizowany przez serwis Zbrodnia w Bibliotece

5 komentarzy :

  1. Jej, świetna recenzja ! Nie wpadłabym na pomysł zeby ją napisać tak jak Ty :) A co do książki to wydaje się ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam ją, bardzo przyjemna lektura ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tym razem spasuje, gdyż nie lubię kryminałów w stylu retro. Wolę zdecydowanie współczesne realia.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka