08.06.2013

Stephen King - Miasteczko Salem

Tytuł: "Miasteczko Salem"
Autor: Stephen King
Ilość stron: 528
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: horror












 Książkę przeczytałam dosyć dawno, ale jej recenzja zapodziała mi się w wersjach roboczych.

"Miasteczko Salem" to moja druga książka Kinga. Najpierw czytałam "Misery", ale nie podobała mi się. Trochę się wtedy zniechęciłam, ale dałam drugą szansę temu autorowi.

Jerusalem zwane Salem to ciche, senne miasteczko położone w Ameryce. Wszyscy się znają, dni wyglądają prawie tak samo, ale do czasu...
Pewnego dnia do Salem przyjeżdża Ben Mears - pisarz. Mężczyzna pisze książkę i zbiera do niej informacje. Chce też zmierzyć się z koszmarem z przeszłości. W tym samym czasie do domu Marstenów, który uważany jest przez ludzi za nawiedzony, wprowadza się dwóch mężczyzn. Chcą oni sprzedawać tam antyki. Wkrótce zaczynają ginąć ludzie...

Jako, że jest to horror to książka powinna być straszna. Każdy jednak ma inną wyobraźnię. Według mnie do najstraszniejszych ona nie należy ( jeżeli o książki chodzi to ciężko mnie przestraszyć, z filami tego gatunku jest zdecydowanie odwrotnie. Mam zamiar zobaczyć sobie ekranizację tej książki i porównać). Było kilka  momentów, przy których się przestraszyłam, ale jak na tyle stron było tego bardzo mało. Szczególnie początek zadziałał na moją wyobraźnię.

W książce jest strasznie dużo bohaterów i często łapałam się na tym, że nie wiem o kim teraz czytam. Musiałam sobie zrobić notatki. Postacie jednak są wspaniale wykreowane.
Styl jest lekki i przyjemny, szybko się czyta mimo dużej ilości stron, ale nie zaszkodziłoby jej skrócenie poprzez wyrzucenie niepotrzebnych opisów. Nic by na tym nie straciła.

Czegoś mi jednak w tej powieści brakuje. Może zagadek, bo niestety książka jest trochę przewidywalna. Autor sam nas na wszystko naprowadza, nie utrudnia nam domyślania się tego wszystkiego.Porównując jednak "Miasteczko Salem" do "Misery" nie jest źle i na pewno jeszcze kiedyś sięgnę po jego książki, może nawet za niedługo. Tyle osób chwali tego autora, że coś w tym musi być.

Może wy mi polecicie jakąś jego książkę, która według Was jest najlepsza?

Ocena: 6/10

14 komentarzy :

  1. Pamiętam, że to była moja pierwsza książka Kinga. Jak ją czytałam miałam naście lat i bałam się niesamowicie, jednak jak ją przeczytałam ponownie po latach nie zrobiła na mnie już takiego wrażenia. A mnie ostatnio została polecona książka "Regulatorzy" tegoż autora...zobaczymy jak będzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm...Spróbuj "Cujo" albo "Christine" albo "Reki mistrza"... :) Albo jak wolisz krótko i konkretnie to "Wielki marsz". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Ewą. Jeszcze "Lśnienie", "Zielona mila", "Desperacja" lub jakiś zbiór opowiadań.

      Usuń
  3. Do tej pory przeczytałam tylko jedną książke Kinga. Ma on dość specyficzne powieści. "Miasteczka Salem" nie czytałam, ale postaram się to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sobie wymyśliłam własny Projekt King i chcę przeczytać wszystkie jego książki po kolei w kolejności jakiej zostały napisane. :)
    Przeczytałam już pierwszą - Carrie - i mogę Ci serdecznie polecić, mam recenzje u siebie jeśli masz ochotę - moje pierwsza i jak na razie jedyna ;)
    Teraz kolej na Salem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od Kinga czytałam tylko "Ręka mistrza", teraz czeka na mnie "Joyland". Oglądałam jednak kilka ekranizacji jego książek, dlatego jestem chętna na kolejne tytuły od tego
    Pana ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Miasteczko Salem" czeka u mnie na półce i niedługo zostanie pzeczytane. Mam nadzieje, że mi się spodoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama jeszcze nie czytałam nic Kinga, ale chcę to zmienić :D NA półce czeka "Bezsenność", od niej zacznę, a potem się zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze żadnej z książek tego autora, ale kiedyś to nadrobię :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wielką fankom Stephena kInga jestem i jak prawdizwa fanka koniecznie musze przeczytac ta pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cały czas sobie obiecuję, że sięgnę po Kinga :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Zielona mila", "Lśnienie" (!!!), "Wielki marsz".

    A "Miasteczko..." na mnie czeka od jakiegoś czasu, ale jakoś nie mogę się zmobilizować.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tej książki nie czytałam, szczerze mówiąc nie widziałam też filmu, chociaż i tak ostatnio nadrobiłam zaległości jeśli chodzi o Kinga, ponieważ obejrzałam kilka filmów na podstawie jego książek i przeczytałam jedną powieść i zbiór opowiadań, także szaleństwo:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna zmierzam poznać tę książkę a tymczasem czytam najnowszą prozę Kinga, czyli ,,Joyland''.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka