12.08.2013

Jodi Picoult - Głos serca

Tytuł: "Głos serca"
Autor: Jodi Picoult
Ilość stron: 560
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: Literatura współczesna












"Głos serca" to według mnie najsłabsza książka tej autorki spośród tych, które już czytałam, a było ich sporo. Zawiodłam się, ale po kolei.

Jane i Oliver są małżeństwem od 15 lat. Mają czternastoletnią córkę Rachel. Z pozoru normalna rodzina; ona jest logopedą, on biologiem pasjonującym się wielorybami i spędzającym mnóstwo czasu na swojej pracy. Jane zauważa, że dla jej męża od niej i córki ważniejsza jest praca. Postanawia więc uciec z domu wraz z Rachel. Celem ich ucieczki będzie Massachusetts, gdzie mieszka brat Jane.

Książka zapowiadała się fantastycznie, ale już od pierwszych stron byłam coraz bardziej zawiedziona. Właściwie nie wiedziałam, o czym czytam.Wydarzenia nie są przedstawione chronologicznie, tylko są porozrzucane w czasie. Bardzo utrudniało mi to czytanie.

Co jeszcze mi się nie podobało? W większości książek pani Picoult wydarzenia poznajemy z perspektywy kilku bohaterów. Tak też było i tym razem. Ja bardzo lubię ten sposób, ale w przypadku "Głosu serca" nie wyszło to za dobrze. Te same sytuacje były ukazane z perspektywy różnych bohaterów, a przez to ciągle powtarzały się te same dialogi. Autorka chyba chciała, by książka była jak najgrubsza, a nie miała lepszego pomysłu.

Autorka porusza w tej książce różne problemy i to się chwali, ale w innych jej powieściach robi to zdecydowanie lepiej. Tutaj czytałam i się nudziłam. Wiedziałam jak się skończy historia właśnie przez brak chronologii. Bohaterowie nie zrobili na mnie jakiegoś większego wrażenia, nie byli zbyt dobrze dopracowani.

"Głos serca" to był debiut pani Picoult ( w Polsce została wydana niedawno, bo w 2012 roku) i w sumie można jej wybaczyć wszelkie błędy i niedociągnięcia.

Ocena: 3/10

16 komentarzy :

  1. Ojojoj zaskoczyłaś mnie swoją słabiutką oceną. Bardzo lubię twórczość Jodi, ale może faktycznie jej debiut nie był tak powalający, jak pozostałe jej kolejne dzieła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że ocenisz książkę chociaż na 5, atu taka niska nota. Chyba rzeczywiście musi być słaba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, zaniedbałam mocno panią Picoult. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Słaba ocena, więc nie warto sięgać po debiutancką powieść pani Picoult.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię twórczość Picoult jednak mam tak że jej książki szybko zapominam. Tą czytałam już dawno i dzięki Twojej recenzji odświeżyłam pamięć. Czy była to najsłabsza powieść autorki? Niekoniecznie, ale pisała lepsze dzieła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio tak łatwo zapominasz o historiach, jakie przedstawia Picoult? Ja mam za sobą osiem powieści jej autorstwa i każdą pamiętam... :)

      Usuń
  6. Mi się podobała. Ale miałam na uwadze to, że był to debiut autorki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ochote a jej twórczosc, ale nie zaczne od tej pozycji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam nic jeszcze z Picoult - musze się kiedyś wreszcie za nią zabrać, ale kiedy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najszybciej:) Polecam zacząć od "Bez mojej zgody"

      Usuń
  9. Mam za sobą osiem powieści Picoult, a "Głos serca" czeka na mojej półce. Mam nadzieję, że powieść nie zawiedzie mnie aż tak...

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że wydają u nas nie po kolei. =/

    OdpowiedzUsuń
  11. czytałam dwie książki tej autorki i bardzo mi się podobały, po tą pewnie w końcu też pewnie sięgnę i liczę na to, że zrobi na mnie lepsze wrażenie, niż na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w planach wiele powieści tej pisarki, ale myślę, że jej debiut w literackim światku sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka