09.08.2013

Małgorzata Warda - Dziewczynka, która widziała zbyt wiele

Tytuł: "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele"
Autor: Małgorzata Warda
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Kategoria: Literatura piękna












 Aaron i Ania to bardzo zżyte rodzeństwo. Starszy brat stał się opiekunem swojej siostry. Od najmłodszych lat rodzeństwo właściwie radzi sobie samo, w szkole są pośmiewiskiem, nie mają kolegów. W matce wsparcia niestety nie mają, bo choruje na depresję i nie jest w stanie się nimi zająć. Dzieci trafiają do swojej cioci Gabi. Nie ma ona doświadczenia w wychowywaniu dzieci. Za wiele spraw wini Aarona i jej zachowanie w stosunku do niego jest niepokojące, ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, co robi chłopak cioci - Andrzej. Mężczyzna nie lubi Aarona i wyżywa na nim swoją złość, ciągle się czepia i daje się ponosić swoim chorym fantazjom, a najgorsze jest to, że Gabi nie potrafi go obronić. Pewnego dnia wydarzyło się coś strasznego...
Gdy Ania ma już 16 lat zgłasza się na policję i oskarża swojego brata o gwałt. Czy Aaron byłby w stanie coś takiego jej zrobić? 

 Lubię książki, które poruszają trudne tematy. Ta właśnie taka jest. W tej książce pani Małgorzata porusza zarówno temat depresji jak i przemocy w stosunku do dzieci, wykorzystywania. Są to tematy aktualne i uważam, że trzeba o tym pisać!

Głównymi bohaterami są dzieci, które w swoim życiu bardzo dużo przecierpiały. Najpierw choroba matki, a wraz z nią zagubienie, obgadywanie przez rówieśników, a potem było tylko gorzej. Bardzo podziwiałam te dzieci za to, że miały dość siły, by to przetrwać, że były tak ze sobą zżyte.

Trochę w tej książce przeszkadzał mi jej układ i narracja.  Nie jest napisana od początku do końca, wydarzenia nie są ułożone chronologiczne, można rzec, że skaczemy, bo raz dzieci mają mniej lat, raz więcej. Trochę utrudniało mi to czytanie, ale był to zabiec celowy i chyba niezbędny. Narracja też jest różna, bo raz pierwszoosobowa, a raz trzecioosobowa. Ciągle odkrywamy życie głównych bohaterów ich problemy, zagłębiamy się w ich psychikę.

Książka jest niezwykle ciekawa i wciąga od pierwszej strony. Jest to historia trudna, ale napisana prostym językiem. Czyta się ją bardzo szybko. We mnie wzbudziła bardzo dużo emocji, wzruszyła mnie. Książka skłania do refleksji, zwraca uwagę na popularne problemy, których często nie widzimy albo nie chcemy widzieć.

Ocena: 8/10 

 Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę oraz z Literą w tle

10 komentarzy :

  1. Książkę czytałam, ale przyznam, że moim zdaniem tytuł powinien być inny, gdyż najwięcej dramatycznych sytuacji przeżył w swoim życiu Aaron, chociaż nie przeczę, iż Ania też nie miała lekko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chętnie bym ją przeczytała!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam juz o tej ksiazce. Bardzo lubie takie historie, najbardziej do mnie przemawiają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam książki, ale za to wiele o niej słyszałam. Bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznaję, że początkowo nie miałam ochotę na tę książkę, ale im więcej recenzji czytam, tym bardziej interesuje mnie ta historia.

    OdpowiedzUsuń
  6. chcę przeczytać- przekonałam się do twórczości autorki po "Jak oddech".

    OdpowiedzUsuń
  7. Na półce czekają już dwie powieści pani Wardy, ale jeszcze nie sięgnęłam po nie... Co za wstyd. Muszę to nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i bardzo mile wspominam tę książkę, choć do najłatwiejszych nie należy.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka