23.08.2013

Małgorzata Warda - Nikt nie widział, nikt nie słyszał...

Tytuł: "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..."
Autor: Małgorzata Warda
Ilość stron: 398
Wydawnictwo:Świat Książki
Kategoria: Literatura piękna












Nie jest to moja pierwsza książka pani Małgorzaty, bo wcześniej czytałam powieść pt. " Dziewczynka, która widziała zbyt wiele". Było to spotkanie bardzo udane i miałam duże oczekiwania, co do tej książki. Niestety, bardzo się zawiodłam.

Gdy Lena miała jedenaście lat zaginęła jej ukochana młodsza siostra Sara. Ostatni raz dziewczynka była widziana, gdy wychodziła z domu pobawić się przed blokiem, a potem ślad po niej zaginął. Mimo, że mięło już sporo czasu, a Lena jest już dorosła nadal nie potrafi sobie z tą sprawą poradzić
 Oprócz Leny poznajemy także dwie inne kobiet: Agnieszkę i Monikę. Agnieszka po latach odkrywa przerażającą prawdę, a Monika była przed długi czas przetrzymywana przez psychopatę.

W internecie natrafiałam na same pozytywne opinie o książce, więc tym bardziej chciałam ją przeczytać i myślałam, że i ja dołączę do grona polecających. Od samego początku powieść nie wciągnęła mnie, ale myślałam, że to tylko kwestia czasu. Niestety nie. Akcja w ogóle nie nabiera tempa i po jakimś czasie odczuwałam znudzenie.  Nie tego się spodziewałam. Przyczepić się też mogę do zakończenia książki, bo dużo spraw pozostało niejasnych.

Bohaterki nie przypadły mi do gustu, właściwie mogłabym powiedzieć, że były bezbarwne i nieciekawie wykreowane. Brakowało mi w nich uczuć, nie potrafiłam się utożsamić z żadną z tych kobiet.

Tematy porwań jak najbardziej aktualne, więc dobrze, że powstają takie książki. Niestety "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..." to książka, która mnie rozczarowała i spowodowała znudzenie. Nie zniechęcam się jednak do autorki, a wręcz przeciwnie - mam w planach kolejne jej książki, bo wierzę, że mi się spodobają tak jak "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele".

Ocena: 4/10

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę oraz z Literą w tle

5 komentarzy :

  1. Oj, tak źle? Czytałam jak dotąd jedną książkę Pani Wardy i byłam zadowolona. Tę też mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm rzeczywiście dość nisko ją oceniłaś, trochę się zdziwiłam.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niska nota i mnie zdziwiła, no ale :) i tak sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo szkoda, poniewaz jestem fankom tego typu książek :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka