16.12.2013

Tess Gerritsen - Prawo krwi

Tytuł: "Prawo krwi"
Autor: Tess Gerritsen
Ilość stron: 300
Wydawnictwo: Mira
Data wydania: 20 lutego 2013
Kategoria: thriller












 Tess Gerritsen to moja ulubiona autorka thrillerów. Pokochałam ją m.in. za "Chirurga", "Dolinę umarłych", "Autopsję" i "Ogród kości"( od tej książki rozpoczęła się moja fascynacja medycyną dawnych czasów). Oprócz thrillerów medycznych, autorka pisze też thrillery z wątkiem romantycznym. I właśnie "Prawo krwi" do tej kategorii należy. Jest to nowe wydanie, poprzednie nosi tytuł: "Nigdy nie mów żegnaj".

 Podczas wojny w Wietnamie prawdopodobnie zginął ojciec Willy. Jednak jego ciała nigdy nie odnaleziono i zostało zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Po dwudziestu latach kobieta wyrusza do Azji, by odkryć prawdę. Robi to, bo prosi ją o to jej umierająca matka. Willy za wszelką cenę chcę odkryć prawdę. Z pomocą przychodzi jej Guy Barnard - antropolog pracujący na zlecenie armii.

Z przykrością muszę stwierdzić, że nie jest to najlepsza książka tej autorki. W ogóle zauważyłam, że jej thrillery romantyczne pozostawiają dużo do życzenia i nie dorastają do pięt jej thrillerom medycznym ( zwłaszcza z Jane Rizzoli i Maurą Isles na czele). Dla mnie ten wątek romantyczny był jakiś taki naciągany, wszystko działo się za szybko, książka pod tym kątem była przewidywalna i nudna.

Natomiast wątek główny okazał się ciekawszy i bardziej emocjonujący. W książce obecne są szybkie zwroty akcji, ciekawa intryga, ale były też momenty przewidywalne. Ze względu na ilość stron, wielkość czcionki i przyjemny, barwny język powieść czyta się bardzo szybko.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji czytać żadnej książki tej autorki to od "Prawa krwi" nie polecam zaczynać, bo możecie się zniechęcić. W sumie mogę usprawiedliwić autorkę, bo powieść ta została napisana kilka lat przed jej thrillerami medycznymi, a wiadomo, że początki są różne.

Ocena: 5/10

15 komentarzy :

  1. W takim razie nie będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jest aż taka zła, choć przewidywalna do bólu i miałam niezły ubaw kiedy wymyśliłam sama sobie co się stanie i faktycznie potem się działo.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie powieść przypadła do gustu. Dobre czytadło.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ogólem chcę się zapoznać z twórczością tej autorki, ale może jednak zacznę od czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też polecam zrobić:) Proponuję "Chirurga" albo "Autopsję"

      Usuń
  5. po raz kolejny Tess Gerritsen xD czytałam tylko chirurga i po takiej recenzji chyba na tym poprzestanę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tess Gerritsen to mistrzyni thrillera medycznego, więc nie warto rezygnować! Po prostu jej thrillery z wątkiem romantycznym są słabsze.:)

      Usuń
  6. Mam podobne odczucia do twoich, jednak nie rezygnuję! Mam jeszcze dużo jej powieści przed sobą i wiem, że na większości z nich się nie zawiodę;D.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zachęciła mnie ta książką, więc jej nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Spotkałam się już z opiniami, że faktycznie - medyczne są ciekawsze niż romantyczne, więc póki co, trzymam się tych pierwszych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Ciało" i nie było zbyt super, więc to racja :) Też sobie chyba odpuszczę.

      Usuń
    2. Ja również czytałam "Ciało" i była to książka bardzo średnia.

      Usuń
  9. Przekonałam się na wakacjach do tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pójdę za Twoją radą i zacznę od innej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsza zdanie brzmi jakbym to ja je napisała. Gerritsen uwielbiam i chyba nigdy mi się nie znudzi, jednak zdecydowanie w tej medycznej odsłonie. Również miałam okazję cyztać jej wcześniejsze książki - romanse, ale to zdecydowanie nie jest ten sam styl.

    Och, a "Ogród kości" - jedna z moich ulubionych, jednak moje serce zdobył "Nosiciel", która była moim pierwszym spotkaniem z Tess.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka