02.01.2014

Jakub Ćwiek - Ciemność płonie

Tytuł: "Ciemność płonie"
Autor: Jakub Ćwiek
Ilość stron: 312
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Kategoria: fantasy













Z czym kojarzy ci się dworzec kolejowy? Pewnie z bezdomnymi. Jak myślisz, dlaczego oni tam są? Jeżeli uważasz, że chcą sobie dorobić, wyspać się i zjeść to się mylisz. Pijakami i narkomanami też nie są. To co oni tam robią, spytasz. Na dworcu tych ludzi nie dosięga Ciemność. Tam są bezpieczni. To ich azyl.

Natka to studentka. Ciemność poznała, gdy w ramach podziękowania za pomoc dała nieznajomemu mężczyźnie monetę, której wcześniej nie widziała. Dała, bo mężczyzna ją chciał, a jej nie była ona do niczego potrzebna. Tylko skąd mogła wiedzieć, że oddając monetę oddaje też swoją duszę. Od czasu, gdy pozbyła się monety, poznała Ciemność . Wkrótce sama trafia na dworzec.

Ludzie mieszkający na dworcu tworzą jedną, wielką rodzinę. Wszystkich połączyła Ciemność. Trzymają się razem, pomagają sobie i dobrze ze sobą dogadują. Autor wplata w książkę historię każdego bezdomnego. Idealnie odmalowuje dworcową rzeczywistość. Fajne jest też to, że akcja dzieje się na dworcu w Katowicach. Ja nie miałam okazji tam być, ale gdy będę miała to na pewno skojarzy mi się z tą książką. Autor sam pisze w posłowiu, że łatwo nam będzie zidentyfikować miejsca tam opisane, sklepy, punkty, boksy. Najchętniej teraz odwiedziłabym Katowice, przeszła się po dworcu i odwiedziła te miejsca. Dodatkowo to właśnie dzięki pewnemu bezdomnemu powstała ta książka.

W książce były momenty, gdzie czułam strach i przenosiłam się na miejsce obok bohaterów. Bałam się razem z nimi, słyszałam te głosy co oni, uciekałam. Opisy były naprawdę bardzo realistyczne i wciągnęły mnie niesamowicie. Autor powoli odkrywa przed nami Ciemność , wiemy o niej niewiele, tyle ile bohaterowie.

Drażniło mnie jedynie to, że autor przerywał w najciekawszych miejscach, zaczynał pisać o czymś innym, a dopiero potem powracał tam, gdzie nas zostawił. Może miało to budować napięcie, ale był to zabieg nieudany.

Ocena: 7/10 

 Biorę udział w wyzwaniu Polacy nie gęsi.

4 komentarze :

  1. Myślę, że by mi się spodobała, choć takie przerywanie zazwyczaj działa mi na nerwy. Niemniej przeczytam, jeśli trafi w moje łapki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam o tej książce, ale nadal zastanawiam się czy to coś dla mnie. Twoja recenzja bardziej mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Okładka jest świetna, treść nawet nawet, ale denerwowałoby mnie to urywanie wątków, chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest najgorsze, gdy autor przerywa w episkim momencie.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka