31.01.2014

Mariusz Zielke - Easylog

Tytuł: "Easylog"
Autor: Mariusz Zielke
Ilość stron: 352
Wydawnictwo: Akurat
Kategoria:  Thriller













Ben Stiller dziesięć lat temu stracił swoją ukochaną Sally. Odszedł też z dużej korporacji, gdzie był głównym technologiem i jednym z pomysłodawców Wally'ego - inteligentnego urządzenia zastępującego internet, telefon i tablet. Pewnego dnia Ben dostrzega Sally, a policja zaczyna odnawiać śledztwo. Czy kobieta żyje? Czy została zamordowana, tak jak twierdził Ben?

Mariusz Zielke wprowadza nas w świat elektroniki. Jego bohaterem jest Wally - urządzenie, które zdominowało świat. Jest to połączenie komputera, tabletu, telefonu komórkowego i wielu innych. Wally myśli za użytkownika, podsuwa mu rozwiązania, a dla dzieciaków jest dobrą zabawką. Jest to pomocny gadżet, który oprócz zalet ma też wady, które niestety często nie są dostrzegane. 

 Gdybym miała wybierać książki po okładce to z pewnością "Easylog" by do mnie nie trafił. Na szczęście opis z tyłu skutecznie mnie zachęcił. Początkowo było mi ciężko wczuć się w tę książkę, ale później już mnie porwała. Miejscami miałam wrażenie, że się pogubiłam; te wszystkie zagadki i tajemnice momentami zaczynały mnie przerastać. Zielke prowadza nas w świat wielkiej korporacji, przekrętów finansowych, pokazuje działanie mafii. Fabuła jest dość zawiła, stopniowo na jaw wychodzą różne brudy i tajemnice. A końcówka faktycznie jest zaskakująca i nie domyśliłam się takiego rozwiązania. Gdybym nie wiedziała, że autorem jest Polak, to powiedziałbym, że napisał ją jakiś Amerykanin. Polecam!

Ocena: 8/10


Za książkę dziękuję wydawcy i pani Darii z Business & Culture.

Opinia bierze udział w wyzwaniu  Polacy nie gęsi.

3 komentarze :

  1. Taaaak, okładka nie zachęca, ale skoro mowisz, że treść porywa... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno gdzieś czytałam o tej książce i recenzja też była pozytywna. Fajnie, że polscy pisarze są coraz bardziej doceniani:)
    Książkę przeczytam na pewno.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciągle się zastanawiam, czy ją przeczytać. No okładka rzeczywiście dosyć brzydka i nie zachęca :>

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka