18.01.2014

Zygmunt Miłoszewski - Uwikłanie

Tytuł: "Uwikładnie"
Autor: Zygmunt Miłoszewski
Ilość stron: 325
Wydawnictwo: W.A.B
Kategoria: kryminał













 W centrum miasta zamordowano Henryka Telaka. Mężczyzna był uczestnikiem terapii ustawień, polegającej na odgrywaniu przez jej uczestników członków rodziny badanej osoby. Czy zabójcą jest któryś z uczestników sesji? Czy taka terapia mogłaby popchnąć kogoś do zabójstwa, spowodować aż takie emocje? Sprawa robi się coraz bardziej skomplikowana, gdy na jaw wychodzą nowe fakty i tajemnice sprzed lat.

Głównym bohaterem książki jest trzydziestosześcioletni prokurator Teodor Szacki. Cechuje go młoda twarz i całkowicie siwe włosy. Cieszę się, że autor wprowadził do powieści postać prokuratora, bo zazwyczaj spotykamy policjantów i detektywów. Teodor jest postacią udaną, ma swoje wady i zalety, problemy osobiste. Wszystko to czyni postać bardziej autentyczną, a książka nabiera charakteru.

Dzięki tej książce pierwszy raz usłyszałam o terapii ustawień. Autor dosyć szczegółowo to opisał i chociaż na początku wydawało mi się to straszliwie skomplikowane to potem zrozumiałam na czym to polega. Jednak nie do końca wierzę w skuteczność tej metody, ale nie mnie to oceniać.

Akcja toczy się powoli, więc miejscami książka była dla mnie nużąca. Natomiast muszę docenić tę powieść, bo jest w niej sporo psychologii, ciekawa fabuła i zagadnienie, o którym nigdy nie słyszałam. Oprócz wątku głównego pojawia się także miłosny. Zakończenie okazało się zaskakujące. Mogę się  przyczepić do spolszczeń; tiszert zamiast t-shirt. Bardzo mnie raziło i rzucało się w oczy.


Ocena: 7/10
Książka przeczytana w ramach Wyzwania Bibliotecznego  i wyzwania  Polacy nie gęsi.

7 komentarzy :

  1. Jeśli zakończenie jest zaskakujące to lektura dla mnie. Poza tym, to polski autor.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, takie spolszczenie rzeczywiście wygląda irytująco, brr. Ale ogólnie podoba mi się ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba nic dla mnie ... :d

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze lepsza jest kontynuacja - "Ziarno prawdy", polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Tiszertu" nawet nie zauważyłam, więc widocznie spolszczenia mi nie przeszkadzają. A cała książka bardzo mi się podobała, zwłaszcza ta wspomniana część psychologiczna z terapią.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też nie lubię takich spolszczeń na siłę - wyglądają strasznie ;) Książkę mam i niedługo przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książkę mam, w tej nowej wersji z filmową okładką. Jeszcze jej wprawdzie nie czytałam, ale zamierzam niebawem nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka