06.03.2014

Joy Fielding - Ulica Szalonej Rzeki

Tytuł: "Ulica Szalonej Rzeki"
Autor: Joy Fielding
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Świat Książki














Jamie ma dwadzieścia dziewięć lat, jest rozwódką, nie lubi swojej pracy i nie ma szczęścia w miłości. Pewnego dnia poznaje Brada, który zawrócił jej w głowie i zmienił jej życie na zawsze. Po namiętnej nocy, Jamie rzuca pracę i razem z nowo poznanym mężczyzną wyjeżdża w podróż.
Poznajemy również dwie kobiety mieszkające na ulicy Szalonej Rzeki: Lily i Emmę. Obie są samotnymi matkami i mają dużo tajemnic. Co łączy te wszystkie kobiety? Kim tak naprawdę jest Brad?

 Przeczytałam już prawie wszystkie książki tej autorki( nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z "Pierwszym razem") , więc znam już jej styl i wiem, czego mogę się spodziewać. Poprzeczkę postawiłam wysoko, ale uczucia mam mieszane. Trochę się zawiodłam.

Jamie  bardzo mnie denerwowała i nie potrafiłam jej ani polubić, ani zrozumieć. Według mnie była straszliwie naiwna i tym mnie irytowała. Natomiast podobała mi się kreacja Emmy i Lily. Obie skrywały mroczne tajemnice, z obawy o swoje życie zmieniały tożsamość i zaczynały żyć na nowo.

Z jednej strony książka mi się podobała, bo nie potrafiłam się od niej oderwać. Mówiłam sobie, że jeszcze tylko jeden rozdział i kończę, ale ostatecznie na nim się nie kończyło. Sama nie wiem, czemu czytałam ją z takim zainteresowaniem, bo można przewidzieć, jak książka się skończy, a ponadto postać Jamie mnie denerwowała. Powiedziałabym, że jest to lektura lekka i przyjemna, ale tylko dobra. Autorka ma zdecydowanie lepsze powieści na swoim koncie, w których fabuła nie jest przewidywalna, a bohaterowie są lepiej wykreowani.

Ocena: 6/10

 Wyzwanie biblioteczne
Book-Trotter
Grunt to okładka

5 komentarzy :

  1. Kurcze, nazwisko skądś mi się kojarzy... Tylko zupełnie nie mam pojęcia skąd ;x co do książki to jak na razie zrobiłam napad na bibliotekę, więc zanim przebrnę przez wypożyczoną dziś górę książek miną wieki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie za mną jedna tylko książka Joy Fiedling, więc nie wiem czy piszę inne swoje powieści tak, jak napisała tą którą przeczytałam :-) w "Gdzie jesteś Julio" autorka całą sprawę zaginięcia troszkę pominęła, za to skupiła się na psychice głównek bohaterki. Wydaje mi się że tak samo jest i w tej powieści- bo bardzi mi się taki styl podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam jedną powieść Joy Fielding i pamiętam, że kojarzyła mi się odrobinę z Kavą, takie... babskie kryminałki. Tyle, że Fielding pisze chyba nieco lżej, nieco delikatniej, takie lekkie czytadła. Właśnie tak jak piszesz - ciężko się oderwać, ale... No właśnie. To ale :) Czegoś jednak brakowało. Cóż, dobrze wiedzieć, ja jednak mam dobre skojarzenia z autorką i kto wie, czy nie sięgnę po jej powieść jeszcze. Może niekoniecznie po tę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie mam na nią dzisiaj ochoty. Może za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że główna bohaterka irytowała ciebie swoim zachowaniem. Mimo to jestem skłonna przeczytać tę książkę, gdyż jej fabuła wzbudziła moje zainteresowanie. Może się i rozczaruje, ale jakoś mam ochotę zaryzykować.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka