02.02.2014

Manel Loureiro - Apokalipsa Z. Początek końca

Tytuł: "Apokalipsa Z. Początek końca"
Autor: Manel Loureiro
Ilość stron: 415
Tom - 1
Wydawnictwo: Muza













Z książkami o zombie nie miałam dotychczas żadnego doświadczenia. Po "Apokalipsę Z" sięgnęłam więc z dużym zaciekawieniem.

"Apokalipsa Z. Początek końca" to przerażająca wizja końca świata; świat przejmują Nieumarli. Głównym bohaterem jest hiszpański prawnik, który w ramach terapii po śmierci swojej żony, zaczyna pisać bloga. W tym samym czasie, po ataku terrorystów na jedną z kaukaskich republik, uwolniony zostaje wirus, który bardzo szybko się rozprzestrzenia. Rozpoczyna się zagłada i walka o przetrwanie.

Bardzo podoba mi się forma tej książki. Zamiast rozdziałów mamy wpisy w formie bloga, a potem dziennika. Dzięki temu książka staje się bardziej wiarygodna, obserwujemy jak świat w kilka tygodni upada. Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo, wszystko widzimy z perspektywy głównego bohatera.

Postać głównego bohatera jest dobrze skonstruowana. Mężczyzna w całym tym obłędzie trzeźwo myśli, stara się przygotować na różne ewentualności. Jednak najbardziej podobało mi się to, że autor nie zrobił z niego żadnego herosa. Mężczyzna jest przerażony, boi się o swoje życie, ucieka. Podobały mi się też jego relacje z kotem Lukullusem, dla którego często ryzykował życie. On dzięki temu zwierzakowi żył i nie załamał się. Był jego przyjacielem. 

Oprócz głównego bohatera i jego kota są także zombie. Postaci te są przerażające - głównie za sprawą tego, że  wśród nich znajdują się dzieci. Autor szczegółowo opisuje samych Nieumarłych, jak i walkę z nimi. Niektóre opisy są naprawdę przerażające.

Książka jest fantastyczna, nie brakuje napięcia, zwrotów akcji, a lekki język autora sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Akcja rozwija się stopniowo, raz przyspiesza, raz zwalnia, ale nie ma tutaj miejsca na nudę. Nie mam porównania do innych książek o zombie, ale tę naprawdę polecam. Z przyjemnością zabieram się za tom drugi. Mam nadzieję, że również będę zachwycona.


Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawcy i pani Darii z Business & Culture.

9 komentarzy :

  1. Lubię napięcia i dynamiczne zwroty akcji, ale niestety ten wątek z zombi mnie odstrasza, bo nie trawię ,,żywych umarlaków'' ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo Twojej pozytywnej recenzji ja raczej nie sięgnę, nie moje klimaty. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Historia wydaje się być intrygująca. Bohater piszący bloga? O, to już mnie przekonało! Tylko ta okładka... Nie wpisuje się w mój gust... Ale treść już jak najbardziej tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto oceniać książki po okładce:)

      Usuń
  4. Chętnie bym przeczytała, lubię napięcie i rozemocjonowanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja już zakończyłam przygodę z tą trylogią i żałuję, że to już koniec. Jest świetna. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że modne ostatnio zrobiło się pisanie książki w formie blogu. To zupełnie nie , moje klimaty, ale kto wie? Może dla samego kota przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka