05.03.2014

Tess Gerritsen - Autopsja

Tytuł: "Autopsja"
Autor: Tess Gerritsen
Ilość stron: 251
Wydawnictwo: Albatros














Książka zaczyna się od historii Mili, młodej dziewczyny, która wyjechała, bo obiecano jej pracę. Jak się później okazało została zmuszona do bycia prostytutką. Ona i jeszcze inne dziewczyny.

Lekarz sądowy Maura Isles podczas wykonywania sekcji zwłok odkrywa, że jedno z ciał leżących w kostnicy poruszyło się. Okazało się, że kobieta jeszcze żyła. Maura przewiozła ją na pogotowie, gdzie kobieta stała się agresywna i niebezpieczna. Zabiła ochroniarza i wzięła zakładników, wśród których znalazła się ciężarna detektyw Jane Rizzoli.

Książka tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją w jeden dzień. Zarwałam dla niej noc i nie żałuję, bo trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Jest mnóstwo grozy. Już sam fakt, że znaleziono żywą kobietę w kostnicy mnie bardzo przeraził i czułam strach. Czytając historię Mili byłam wstrząśnięta. Niestety wywóz żywego towaru to temat coraz bardziej aktualny i cieszę się, że został poruszony. To naprawdę straszne, co te kobiety tam przeżywały. Autorka szczegółowo opisała niektóre sceny, nie szczędząc nam brutalności.

W tej części główna bohaterką jest detektyw Jane. Jej życie bardzo się zmienia, bo na świat przychodzi jej dziecko. Jak poradzi sobie z tym agentka? Czy pogodzi pracę z dzieckiem?

Bardzo polecam tę książkę, bo jest niesamowita. Wciąga straszliwie, więc przygotujcie się na zarywanie przez nią nocy. Uwielbiam!


Ocena: 9/10

 Wyzwanie biblioteczne
Grunt to okładka

11 komentarzy :

  1. Nie wiedziałam, że mnie tak bardzo zachęcisz do tej pozycji :) Muszę się za nią rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. No wydaje się być całkiem ciekawa :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna książka. Trzyma w napięciu i zmusza do myślenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, Gerritsen czytałam gdzieś rok temu i obiecałam sobie, że do niej wrócę - jak na razie to się nie udało :/ ale bardzo polubiłam jej styl. A serial "Partnerki" wciąż oglądam ;) W sumie dzięki za przypomnienie tego nazwiska... może wrócę :) I może do Autopsji właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Tess Gerritsen uwielbiam i mogłabym ciągle czytać jej książki:) A serial może zacznę oglądać.

      Usuń
  5. Czytałam, świetna książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chcę w końcu zapoznać się z twórczością tej autorki. Zapiszę tytuł i poszukam w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Co prawda dopiero jedna książka tej pani za mną, ale już uważam, że jej twory są bardzo... smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka trochę straszna... Ale jeśli jest tak jak piszesz, to adekwatne do treści.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka