09.04.2014

Językowo: serial Hellcats

Kilka razy pisałam na blogu, że nie lubię oglądać filmów i seriali. Po prostu nudzi mnie taka forma spędzania czasu wolnego. Teraz pewnie pomyślicie, dlaczego oglądałam "Hellcats". Z prostej przyczyny: chciałam podszkolić swój angielski. No i się wciągnęłam. A teraz szukam kolejnego fajnego serialu. Kto wie, może kiedyś przekonam się też do filmów? Z chęcią poznam Wasze propozycje odnośnie seriali.

Źródło
"Hellcats" to serial o cheerleadingu. Jedną z bohaterek jest Marti Perkins, studentka prawa, której stypendium zostaje anulowane. Jednym sposobem na dalszą naukę w Lancer jest zdobycie stypendium sportowego, a co za tym idzie: dołączenie do drużyny cheerleaderów.

Gdy zaczynałam oglądać ten serial to nie byłam do niego przekonana. Ogólnie cheerleaderki nie kojarzą mi się z jakoś szczególnie ambitnymi osobami i właśnie przez to byłam trochę sceptycznie nastawiona. Jednak po kilku odcinkach strasznie się wciągnęłam i jestem wściekła, że nie powstała druga seria. Nie wiem, jak można skończyć w takim momencie i nie dać szansy na poznanie dalszych losów bohaterów.

Najbardziej w tym serialu podobały się się relacje rodzinne i społeczne. Fajne jest to, że to wszystko nie jest przesłodzone i bohaterowie zachowują się bardzo realistycznie.Oczywiście jest kilka takich typowych postaci znanych z amerykańskich filmów, ale mi to nie przeszkadzało. Zachwycona byłam osobą Marti, bo to ona od początku przypadła mi do gustu.  Jest to serial bardzo przyjemny. Znajdziemy w nim wszystkiego po trochu, np. sport, rywalizacja, problemy miłosne, rodzinne i wiele innych.

A teraz trochę o nauce języka. Początkowo chciałam oglądać ten serial bez napisów, ale stwierdziłam, że jeszcze na to trochę za wcześnie, bo ze słuchu niewiele rozumiem. Zdecydowałam się na oglądanie z polskimi napisami (chciałam z angielskimi, ale nie mam pojęcia, gdzie szukać). Na pewno pomaga mi to w nauce, bo osłuchuję się z językiem i ćwiczę rozumienie ze słuchu, a to ewidentnie nie jest mocną stroną.

Serial oceniam wysoko i cieszę się, że dzięki niemu mam dalszą ochotę na taką formę nauki.

4 komentarze :

  1. Ooo chyba go obejrzę - studentka prawa mnie przekonuje haha:D Też powinnam podszkolić swój angielski:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się bardzo ciekawie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już więcej seriali nie ogarnę :) ja też niby mialam sie uczyc na serialu a ogladam je z napisami polskimi. Co wyłapię to wyłapię ale nie wiem czy mi się takie słowa przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie pomogę ani nie doradzę, ponieważ nie lubię oglądać filmów i seriali. Też preferuje inną formę spędzania wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka