22.05.2014

Joanna Opiat-Bojarska - Gdzie jesteś, Leno?

Tytuł: "Gdzie jesteś, Leno?"
Autor: Joanna Opiat-Bojarska
ilość stron: 324
Wydawnictwo: Replika













Co się dzieje z tymi wszystkimi ludźmi, którzy wychodzą z domu i ślad po nich ginie? Gdzie się podziewają? Czy w ogóle żyją? Właśnie te pytania sobie zadaję, gdy słyszę o kolejnym zaginięciu. Joanna Opiat-Bojarska w swojej powieści podejmuje właśnie ten temat.

Lena Pietrzak to młoda, ambitna dziewczyna, studentka anglistyki. Po zdanym egzaminie wychodzi świętować razem ze swoimi znajomymi do klubu "Utopia". W nocy dziewczyna sama opuszcza lokal i postanawia wrócić do domu. Jednak od tego czasu ślad po niej ginie i nikt nie wie, gdzie Lena jest.

Najlepiej wykreowaną postacią jest matka Leny - Dorota Pietrzak. Autorka poświęciła jej osobie mnóstwo uwagi. Ja mogę sobie tylko wyobrażać, co czuje matka zaginionej i każdy, kto w takiej sytuacji się znajduje. To musi być okropne. Pani Joanna stworzyła świetny portret psychologiczny, ukazała zmiany w zachowaniu Doroty. Dla mnie ta postać była niezwykle prawdziwa, a jej zachowanie naturalne. Właściwie w jednej chwili z uporządkowanej, mocno stąpającej po ziemi kobiety zmieniła się nie do poznania, chwytała sie wszystkiego, by odnaleźć córkę.

Sporo uwagi poświęcono także dwóm policjantom -  podkomisarzowi Przemysławowi Burzyńskiego i początkującemu w swojej pracy Michałowi Majewskiemu. Początkowo mojej sympatii nie zdobył ani jeden, ani drugi, ale z czasem ich polubiłam. Na przykładzie Burzyńskiego autorka ukazałam problemy rodzinne związane z pracą bohatera i pracoholizm. Bo ileż można tolerować złamane obietnice męża? Ileż można przedkładać pracę nad rodzinę? Natomiast Michał Majewski to młody chłopak, lubiący się modnie ubrać, a ponadto chrześniak samego komendanta, co tłumaczy jego zbytnią pewność siebie. Jednak z czasem zaczęłam go doceniać i polubiłam go.

Jako że jest to kryminał to oczywiście ocenię też pod tym kątem. Mnie pod tym względem jednak czegoś brakowało. Może to temu, że ciągle miałam wrażenie, że autorka mocno zainspirowała się pewnym zaginięciem. I ja tak uparcie szukałam podobieństw. Poza tym książka jest dobra. Mocną stroną są, tak jak już wspomniałam, bohaterowie. Bardzo się cieszę, że ta książka została napisana i osadzona w polskich realiach, bo trzeba podejmować temat zaginięć i mówić o tym. W końcu coraz więcej osób przepada jak kamień w wodę.

Kryminał nie jest zły. Śledztwo na początku toczy się troszeczkę mozolnie i odczuwała przez to znużenie, ale później było lepiej. Trochę rozczarowało mnie zakończenie. Dla mnie chyba było zbyt banalne, bo wymyślałam różne rozwiązanie, a tu proszę - taki finał. Ale przynajmniej było zaskoczenie. Co serwuje nam autorka? Umiejętne połączenie kilku wątków, łatwy do otworzenia obraz Poznania i dobrze skonstruowanych bohaterów. Ja już wiem, gdzie jest Lena, a Ty?

Ocena: 6/10

 Polacy nie gęsi

5 komentarzy :

  1. Bardzo udana recenzja :) Jeszcze nie czytałam, ale muszę się zapoznać!

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie duet śledczych od razu przypadł do gustu. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym przeczytała tę książkę. Za samą tematykę, bo fakt, że to kryminał (taki trochę kiepski, ale jednak) to mnie nie zachęca skutecznie. Znajdę to przeczytam, o. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety kryminały to nie jest mój ulubiony gatunek, jednak tematyka wydaje się ciekawa. No i Poznań, czyli mój region ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wiadomo ... ten kryminał tez bym poznała

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka