18.05.2014

Kerstin Gier - Błękit Szafiru

Tytuł: "Błękit Szafiru"
Autor: Kerstin Gier
Ilość stron: 364
Tom - II
Wydawnictwo: Egmont













Po udanej przygodzie z "Czerwienią Rubinu" z ogromnym zaciekawieniem zabrałam się za lekturę drugiego tomu "Trylogii  Czasu". Jak wypadła ta część?
 
 Akcja drugiego tomu rozpoczyna się dokładnie w tym momencie, na którym została zakończona w poprzedniej części. Na początek trochę przypomnienia; Gwen jest dwunastą i zarazem ostatnią podróżniczką w czasie. Jednak jest ona traktowana raczej jako szpieg i osądzana o różne sprawy. Ma do wyjaśnienia mnóstwo zagadek, a inni jej w tym wcale nie pomagają. Jak poradzi sobie ze swoimi zadaniami?

"Błękit Szafiru" to książka, która bardzo mnie wciągnęła. Jest lepsza od poprzedniego tomu, ponieważ więcej się dzieje i akcja ciągle gna do przodu. Jako że jest to książka młodzieżowa to oczywiście pojawia się wątek miłosny, który mi się spodobał, bo nie jest zbyt cukierkowato i mdło. Mocną stroną jest również humorystyczny charakter tej powieści. Wielokrotnie wybuchałam śmiechem i  po prostu dobrze się bawiłam podczas jej czytania.

W drugim tomie mamy okazję poznać nowych bohaterów. Barwną postacią jest gargulec Xenerius, którego widzi tylko Gwen. Staje się on nieodłącznym towarzyszem dziewczyny. To dzięki niemu najczęściej pojawiał się uśmiech na mojej twarzy. Poznajemy także młodszego brata Gideona. Jestem ciekawa, czy wydarzenia z tym bohaterem potoczą się po mojej myśli.
Wrócę jednak go głównych bohaterów. Gwen w dalszym ciągu lubię i stale jej kibicuję. Natomiast Gideona nie umiem rozgryźć. Raz milutki, raz oschły. Hmmm, w sumie to lubię takich bohaterów. No i oboje są rozdarci, a to wpływa na ich wzajemne relacje.

Lubię, gdy podczas czytania towarzyszą mi emocje. I tutaj tak właśnie jest. Angażowałam się razem z główną bohaterką, z zapartym tchem uczestniczyłam w kolejnych wydarzeniach. Muszę też dodać, że się tak trochę rozmarzyłam i myślałam, co by było gdybym to ja mogła przenosić się w czasie. Pomyślałam, że wspaniale byłoby się spotkać z ludźmi, których już nie ma albo poczuć na własnej skórze kulturę dawnych czasów. Chociaż jest to niemożliwe w realnym życiu to w książkach wszystko może się stać. Bo kto czyta, ten stale odrywa nowe światy.

Ocena: 8/10

Z literą w tle

6 komentarzy :

  1. Mam w planach tą serię już od dłuższego czasu, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie wiesz co tracisz, kochana:)

      Usuń
  2. Skoro to emocjonalna lektura, to chętnie ją kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trylogię Czasu przeczytałam już jakiś czas temu. Moty podróży w czasie był bardzo ciekawy. Ze wszystkich części najbardziej spodobała mi się ostatnia, którą zapewne również przeczytasz. Jak dla mnie jest jeszcze bardziej wciągająca niż poprzednie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Trzeci tom właśnie kończę czytać i jestem zachwycona. Szkoda, że to tylko trylogia.

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka