10.07.2014

Charlie reż. Stephen Chbosky

Reżyseria:Stephen Chbosky
Scenariusz: Stephen Chbosky
Produkcja: USA
Gatunek: melodramat
Czas trwania: 1 godz. 43 min.













Parę dni temu pisałam Wam o książce o tym samym tytule. Spodobała mi się, a dzień później natrafiłam na recenzję filmu na jednym z blogów. Obejrzałam i nie żałuję!

Charlie (Logan Lerman) zaczyna nowy etap w swoim życiu, a jest nim liceum. Chłopakowi nie jest lekko; niedawno stracił swojego przyjaciela, a w szkole nie pasuje do żadnej z grup. Czuje się wyobcowany. Jednak pewnego dnia poznaje Sam (Emma Watson) i jej brata Patricka (Ezra Miller), którzy tak samo jak Charlie są dosyć ekscentryczni i kompletnie się tym nie przejmują. To oni odkrywają wyjątkowość chłopaka i akceptują go takim, jaki jest.

Film podobał mi się bardziej niż książka. Dobrze znałam już Charliego i polubiłam go. Inaczej też na niego patrzyłam, bo od razu doceniłam jego "inność". Inaczej było w przypadku książki, gdzie początkowo nie wiedziałam, co o nim myśleć i potrzebowałam czasu, by go zrozumieć. Także myślę, że to temu film bardziej mi się podobał.

Bardzo podobała mi się gra aktorów, wcielających się w głównych bohaterów. Emmę Watson cenię i lubię, podobnie mogę powiedzieć o Ezrze Millerze, z którym spotkałam się w filmie pt. "Musimy porozmawiać o Kevinie". Natomiast Logana Lermana zobaczyłam pierwszy raz, ale bardzo podobała mi się jego gra. Wszyscy Ci aktorzy świetnie poradzili sobie z odgrywaniem swoich ról, są autentyczni i świetnie przekazują uczucia. Tak właśnie ich sobie wyobrażałam, gdy czytałam książkę.

"Charlie" to naprawdę świetny film o trudach dojrzewania, samotności, pierwszym uczuciu, przyjaźni i inności, która tak często jest nieakceptowana przez innych. Zdecydowanie warto go obejrzeć, ale przedtem polecam lekturę książki. Jest to film miejscami wzruszający, a miejscami zabawny. Jedno jest pewne - dostarcza emocji. W moim przypadku bardziej niż książka.

Bardzo podoba mi się muzyka w filmie, a w piosence "Asleep" się po prostu zakochałam i obecnie słucham jej nałogowo. Muzyka idealnie oddaje nastrój, a scena w tunelu jest fantastyczna.


Ocena: 9/10

13 komentarzy :

  1. Bardzo lubię Charliego i przyznaję ci 100% rację - film dostarcza dużo emocji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie film lepszy niż książka. Chyba po raz pierwszy tak czuję, że ekranizacja jest lepsza niż pierwowzór.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to temu, ze reżyserem jest sam autor:)

      Usuń
    2. Muszę przyznać, że bardzo się zdziwiłam, że reżyserem jest autor tej ksiażki. Wydaje mi się, ze miał o wiele lepszy pomysł na film niż na ksiażkę, ale jak już pisałam obie formy przedstawienia tej histori sobie cenie :)

      Usuń
  3. Sporadycznie oglądam filmy, ale na powyższą produkcję wyjątkowo mam ochotę, a to wszystko dzięki twojej pochlebnej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja filmy oglądam bardzo rzadko, ale Charliego obejrzałam z ogromną przyjemnością:)

      Usuń
  4. Nie znam kompletnie, ale bardzo mnie zachęciłaś, trailer też fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpierw obejrzałam właśnie film, a następnie przeczytałam dopiero ksiazke. Powodem tego jest moja niewiedza, bo nie wiedziałam, że jest w ogóle taka ksiażka. Historia Charlie'go zmieniła moje podejście do życia. Zakochałam się w niej. Moim zdaniem film jest o wiele lepszy od ksiażki, ciągle oglądając go płakałam, a przy książce mi tego zabrakło, jednak cenie sobie ksiazke i film. Od siebie jeszcze dodam, ze polecam bardzo seredecznie kazdemu mlodemu czlowiekowi, ktory czuje sie samotny, bo jest inny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ten film! A teraz muszę w końcu dobrać się do książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jestem już za stara na takie "licealne" powiastki ;)
    Pozdrawiam, Asia

    P.S. A u nasz na blogu książka do wygrania! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie oglądam takich filmów - chyba z nich wyrosłam :) Ale jestem ciekawa innych wcieleń Emmy Watson, wszak widziałam ją tylko w Harrym Potterze i Zaczarowanych Baletkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeden z moich ulubionych filmów. Fabuła jest wspaniała, tak samo jak i muzyka, a o roli Patricka to już nie wspomnę- kocham tę ekranizację :3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka