11.07.2014

Dorota Terakowska - Córka Czarownic

Tytuł: "Córka Czarownic"
Autor: Dorota Terakowska
Ilość stron: 360
Wydawnictwo: Literackie














"Córka Czarownic" to już moje trzecie ( i na pewno nie ostatnie) spotkanie z twórczością Doroty Terakowskiej. Czytałam "Poczwarkę" i "Ono". Obie bardzo mi się podobały, a jak jest z tą książką?

Główną bohaterką książki jest Dziecko. Po prostu. Dziewczynka nie zna jeszcze swojego imienia, nie ma rodziców, wychowują ją Czarownice. Stopniowo poznaje świat, uczy się magicznych sztuczek, obcuje z przyrodą, dojrzewa. Później przechodzi pod opiekę kolejnej czarownicy. Jaki jest cel? Kim jest to dziecko?

Główną bohaterkę poznajemy, gdy ta jest jeszcze dzieckiem. Nie było jej lekko. Nie wiedziała nic o swoich rodzicach, od maleńkości wychowywana była przez Czarownice. Żyła w samotności, musiała unikać swoich rówieśników. Czytając książkę, widzimy jak dziewczynka stopniowo dojrzewa, jak odkrywa świat i to, co jest w nim najważniejsze. Autorka ukazała trudy dorastania, stworzyła bohaterkę, która ma i wady, i zalety.
Bardzo też podobała mi się postać Ajoka, ale o nim nie będę pisała, żeby nie zdradzać fabuły. Powiem tylko, że ceniłam go za odwagę i wrażliwość na piękno.

"Córka Czarownic" to wartościowa powieść o dojrzewaniu, okrywaniu własnego "ja", sile marzeń, poszukiwaniu tego, co w życiu jest naprawdę ważne; to, czego powinniśmy szukać w sobie. A to wszystko wplecione w interesującą, magiczną historię, którą z zaciekawieniem śledziłam. Pojawia się motyw wędrówki i walki dobra ze złem. Mnie na początku trochę przypominała powieść Ursuli Le Guin pt. "Czarnoksiężnik z Archipelagu", bo było kilka wspólnych elementów.

Akcja co prawda nie pędzi, ale nie ma miejsca na nudę. Książka napisana jest prostym językiem i bardzo przyjemnie się ją czyta, a jednocześnie zmusza do refleksji. Owszem, jest przewidywalna i to jest jej minusem, ale mimo to czytałam ją z przyjemnością.

"Córka Czarownic" to książka młodzieżowa, ale zawarte w niej słowa i przemyślenia są uniwersalne i tak samo bardzo polecam ją też starszym czytelnikom. A szczególnie im, a wiecie czemu? Bo warto czasami przenieść się do baśniowego świata i przypomnieć sobie o tym, co tak naprawdę jest ważne w życiu, o tym, o czym często zapominamy w natłoku obowiązków i problemów. Przeczytajcie, warto!


Ocena: 8/10

Wyzwanie biblioteczne
 Polacy nie gęsi

13 komentarzy :

  1. Pierwsze słyszę o tej książce. Nawet nigdzie jej nie widziałam, ale ładną recenzję napisałaś i naprawdę zachęca do lektury! Bardzo ładnie tu masz :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Książkę na pewno bez problemu znajdziesz w bibliotece. To jest akurat nowe wydanie z 2014 roku, ale są też starsze w innych okładkach.

      Usuń
  2. Książka i na mnie zrobiła wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również czytałam "Ono" Terakowskiej i byłam bardzo zadowolona z lektury. O "Córce czarownic" słyszałam, a po Twojej recenzji może szybciej sięgnę po ten tytuł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wielką chęć na książki Terakowskiej. Są na liście do przeczytania :)
    Zapraszam do mnie na Akcje czytelniczą Podaj dalej...czyli książka w podróży http://monweg.blog.onet.pl/2014/07/09/podaj-dalej-czyli-ksiazka-w-podrozy-odblask/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tej autorki ''Tam gdzie spadają anioły'', ale jakoś tak średnio mi się podobało, dlatego nie mam zbytnio przekonania, co do powyższej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może "Poczwarka" bardziej by Cię zachęciła?

      Usuń
  6. Którą książkę Terakowskiej poleciłabyś na początek przygody?

    Przy okazji zapraszam do mnie na książkowy konkurs: http://heaven-for-readers.blogspot.com/2014/07/richard-paul-evans-michael-vey-bunt_10.html - 5 książek do zgarnięcia dla jednej osoby (do wyboru z wielu!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie, które czytałam były świetne, ale myślę, że warto zacząć od "Poczwarki" :)

      Usuń
  7. Tak dawno temu czytałam, a wciąż pamiętam to uczucie ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Może zainteresuje moją córkę

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako dziecko uwielbiam książkę tej pisarki pt.: "Tam gdzie spadają anioły". Dla mnie była wówczas bardzo filozoficzna i supermądra. Teraz próbowałam wrócić do niej i wydawała mi się bardzo przeciętna i trochę nudna, a mądrości w niej zawarte - dziecinne. Obawiam się, że będzie podobnie z powyższymi.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka