04.07.2014

Nick Vujicic - Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!

Tytuł: "Bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń!"
Autor: Nick Vujicic
Ilość stron: 289
Wydawnictwo: Aetos














Nick Vujicic to trzydziestolatek cierpiący na fokomelię, czyli wrodzony brak kończyn. Nick nie ma ani rąk, ani nóg, ale mimo to prowadzi bardzo ciekawe i intensywne życie. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że aktywniejsze od większości z nas. Teraz pewnie Was zaskoczę, ale Nick  nie czuje się ograniczony przez swoją niepełnosprawność, nie siedzi w kącie, nie użala się nad sobą i nie wyżywa się na innych. Wręcz przeciwnie; pływa, serfuje, gra na perkusji, podróżuje i jest szczęśliwy. I jeszcze dzieli się swoim szczęściem z innymi ludźmi, bo jest mówcą motywacyjnym. 

Gdy czytałam tę książkę to było mi głupio, bo ileż to ja razy narzekałam na mało znaczące sprawy, ile razy przez kompleksy nie miałam ochoty na korzystanie z życia. A Nick, mimo trudności, jest szczęśliwy, korzysta z życia i nie przejmuje się głupotami. Po lekturze tej książki naprawdę inaczej spojrzałam na siebie i na kilka kwestii. Oczywiście to nie było tak, że Nick zawsze taki był. Owszem, miał żal do Boga i problemy z akceptacją, ale z czasem zrozumiał, że jest taki sam jak inni.

Natomiast jeżeli chodzi o samą książkę to przyznaję, że spodziewałam się tylko biografii autora. Tymczasem jest to bardziej książka motywacyjna, a Nick udzielając nam rad, opowiada o swoim życiu. Ja w ostatnim czasie naczytałam się sporo książek motywacyjnych, bądź jak kto woli - poradników. I trochę już mi się przejadły. Także to nie jest tak, że te rady są nieprzydatne, czy coś, ale ja się ich tyle naczytałam w ostatnim czasie, że już mnie to zaczęło męczyć. Miałam też trochę wrażenie, że autor pisze w kółko o tym samym. Książka przepełniona jest cytatami z Biblii, a Nick wielokrotnie zaznacza, że wiele Bogu zawdzięcza.

Ja tę książkę przeczytam na pewno jeszcze nie raz, a na pewno, gdy będę miała jakiś dołujący dzień, bo Nick wie, jak podnieść człowieka na duchu i jak odpowiednio zmotywować do działania. On wydaje mi się takim szczęśliwym człowiekiem, że aż nie można oderwać wzroku od jego fotografii, bo bije z nich dużo szczęścia.

Bardzo, ale to bardzo polecam każdemu tę książkę. Nicka warto poznać i przeczytać jego historię. Gwarantuję, że go polubicie!

Na Youtubie znalazłam filmik w języku polskim o Nicku. Obejrzyjcie w wolnej chwili. Można też z łatwością znaleźć jego przemówienia.

Bardzo też zachęcam do obejrzenia krótkiego filmu pt. "Cyrk motyli", w którym wystąpił Nick.

11 komentarzy :

  1. Przed przeczytaniem Twojej recenzji obejrzałam taki film, nazywał się "Cyrk motyli". Głównym bohaterem był właśnie Nick, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że ten aktor naprawdę nie ma kończyn. Film oglądaliśmy na religii, więc potem ksiądz nam to powiedział. Szok. Potem obejrzałam sobie wywiad z Nickiem i muszę przyznać, ze ten człowiek jest przepełniony szczęściem, nie narzeka, jest radosny i... a przecież miał gorzej na starcie, niż my. Tak głupio mi się zrobiło, podobnie jak Tobie, bo często narzekam na drobnostki, nie skupiam się an tym, co ważne. Wiara Nicka jest piękna i na pewno warto brać z niego przykład ^^ Książkę muszę przeczytać!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nick właśnie wspomina w książce o tym filmie. Musze go koniecznie zobaczyć!

      Usuń
  2. Hm. Zaczęło się ciekawie - facet pomimo niepełnosprawności robi dużo super rzeczy, ale chyba nie spodobałaby mi się ta książka odwołująca do Boga. Nie lubię jak autorzy takich książek cały czas wspominają o nim, a do tego cytaty z Biblii. Więc jestem na nie, chociaż poczytam o tym facecie, bo mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie książki Ci nie polecam, ale warto obie o Nicku poczytać w internecie, pooglądać zdjęcia, filmiki:)

      Usuń
  3. Od dłuższego czasu szukam tej książki i nigdzie nie mogę jej znaleźć ;) Po Twojej recenzji pragnę ją nabyć jeszcze bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę na pewno przeczytam, ale czaje się też na film. Świetny facet, oglądałam kiedyś o nim reportaż i przyznam szczerze, że aż mi się głupio robiło. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki nie czytałam, ale już jakiś czas temu widziałam z nim dokument w TV. Podziwiam go za to, że pomimo swojej niepełnosprawności ma tyle chęci do życia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielokrotnie spotkałam się z recenzjami tej książki, z chęcią bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przy takich książkach, zawsze doceniam to, że jestem zdrowa. Chętnie przeczytam, każdy powinien zaglądać do takich właśnie książek.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka