31.07.2014

Olga Rudnicka - Fartowny pech

Tytuł: "Fartowny pech"
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 300
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka














Ileż ja się ostatnio naczytałam pozytywnych recenzji o tej książce na różnych blogach! Po prostu wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć i gdy tylko zobaczyłam, że już jest w mojej bibliotece to natychmiast po nią pobiegłam.

Posterunkowy Filip Nadziany, zwany też Jokerem, ma w życiu pecha. Przez kochankę stał się obiektem drwin na całym komisariacie. Wtedy też postanowił zacząć wszystko od nowa i przeprowadził się do Paszczy, do domu, który odziedziczył. Podobnie jest z Krystianem Dzianym, który ma już dość upokorzeń związanych z pracą policjanta i postanawia założyć własne biuro detektywistyczne.Wkrótce do Polski przyjeżdża Gianni, jego brat, który bardzo szybko załatwia mu pierwsze zlecenie. Krystian jednak nie do końca wie, czym on się zajmuje, więc z radością angażuje się w swoją pierwszą sprawę. Ale w co tak naprawdę został wplątany?

Mocną stroną książki są bohaterowie. Ja na ogół nie przepadam za gangsterami, ale Gianni zdobył moje serce. To ten typ faceta z zasadami. Z jednej strony twardy i niebezpieczny mężczyzna, ale z drugiej szarmancki i mający szacunek dla kobiet. A Krystian i Filip to tacy nieporadni pechowcy, ale bardzo przyjemnie czyta się o ich perypetiach, a uśmiech nie schodzi z twarzy. Fajne, sympatyczne postacie, mimo że trochę przerysowane.

Ostatnio czytałam "Lilith" tej autorki, ale byłam przygotowana, że "Fartowny pech" to powieść utrzymana w innym klimacie. Tak też jest. Język jest niezwykle lekki, nie brakuje ironii i ciętych ripost, a książka napisana jest bardzo humorystycznie, dzięki czemu wielokrotnie wywołała uśmiech na mojej twarzy. Ja na ogół wolę mocne kryminały, gdzie leje się krew, a trup ściele się gęsto, ale od czasu do czasu lubię też sięgnąć po coś lżejszego, ale również dobrego. W "Fartownym pechu" akcja pędzi, nie ma miejsca na nudę, ciągle się coś dzieje. Niektóre wydarzenia wydają się bardzo nieprawdopodobne, ale nie przeszkadzało mi to.

"Fartowny pech" to lektura idealna na lato. Bardzo łatwo można się przy niej odstresować i świetnie się bawić. Przede mną kolejne książki tej autorki, więc spodziewajcie się następnych recenzji jej powieści.

Ocena: 7/10

Polacy nie gęsi
Wyzwanie biblioteczne

11 komentarzy :

  1. książkę właśnie wczoraj zamówiłam ;-)
    już nie mogę się doczekać kiedy
    sama będę mogła ja przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta lektura jeszcze przede mną :) Czekam na kolejne recenzje książek autorki :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam lekturę tej książki już za sobą i moim zdaniem jest całkiem ok. Masz rację, że jest ona idealna na lato...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam swój egzemplarz i będzie to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Oby lektura tej powieści miała dla mnie więcej z fartownego wydarzenia niż pechowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olga Rudnicka to autorka z którą miałam póki co styczność raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę skończyłam dzisiaj czytać i mogę powiedzieć, że pochłania się ją błyskawicznie. Lekka i przyjemna, do tego można się przy niej pośmiać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś poczytne są książki tej autorki. Ostatnio o niej w miarę głośno : ) Z przyjemnością przeczytam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam za sobą dwie powieści tej autorki i z chęcią sięgnę po kolejne, choć akurat "Fartowny pech" chyba odłożę na nieco później. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka na mnie już czeka i liczę na to, że będę się dobrze bawić, czyli jak to przy Rudnickiej zwykle bywa. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolałabym książkę za każdy dzień roku, więc nie przeczytam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja przecież nigdzie nie napisałam, ze to lektura tylko na lato:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka