17.08.2014

Olga Rudnicka - Cichy wielbiciel

Tytuł: "Cichy wielbiciel"
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 440
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka














Chyba każda kobieta lubi dostawać kwiaty albo prezenty, prawda? Wyobraźmy sobie, że mamy swojego wielbiciela, przez którego jesteśmy doceniani i kochani. Romantyczne? Owszem, ale nie zawsze. Bo jak się okazuje, między uwielbieniem a nękaniem jest cienka granica.

Julia Rogacka to zwyczajna kobieta. Skończyła studia, pracuje jako doradca klienta w salonie firmowym operatora komórkowego. Jest szczęśliwą, młodą, zakochaną osobą. Gdy pewnego dnia dostaje kwiaty od tajemniczego wielbiciela, zaczyna się jej koszmar; prezenty, głuche telefony, nękanie, strach i poczucie zagrożenia.

Pani Olga świetnie napisała tę książkę. Stalking opiera się na rutynowych czynnościach wykonywanych przez dręczyciela, a mimo to nie ma tutaj miejsca na nudę. Czytając ją, czułam się trochę tak jak główna bohaterka i z napięciem śledziłam dalsze działania prześladowcy. Odczuwałam niepokój, czekałam na dalsze kroki bohaterów.

Bohaterowie są świetnie wykreowani. Mamy możliwość zagłębienia się w psychikę Julii, stalkera i najbliższych dziewczyny. Bohaterowie są niezwykle realistyczni i dopracowani. Obserwujemy jak Julia z pełnej życia kobiety zmienia się nie do poznania. Ponadto autorka oddaje głos stalkerowi, więc możemy poznać także jego myśli i uczucia.

W "Cichym wielbicielu" mamy okazję poznać kolejne wcielenie Olgi Rudnickiej. Tym razem nie jest to humorystyczna książka, a powieść dosyć poważna i traktująca o niezwykle ważnym temacie, jakim jest stalking. Z tym pojęciem się już spotkałam wielokrotnie, wiedziałam na czym polega, ale nie sądziłam, że może to osiągnąć aż takie rozmiary. A najgorsze jest to, że każdy z nas, nawet mężczyźni, może zostać ofiarą stalkera. Czasami wystarczy znaleźć się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Naprawdę się cieszę, że problem ten został poruszony. Przy okazji wplecione są rady dla ofiar stalkingu udzielone przez profesjonalistę.

"Cichy wielbiciel" to także przestroga przez zbytnim ujawnianiem się w internecie. Nie da się ukryć, że niektóre osoby traktują portale społecznościowe jak pamiętnik i dzielą się wszystkim z innymi, często obcymi, ludźmi.

Olga Rudnicka jak zwykle spisała się na medal. "Cichego wielbiciela" naprawdę warto przeczytać. A jeżeli chodzi o autorkę to po tylu przeczytanych powieściach stwierdzam, że dołącza ona od grona moich ulubionych autorów. I nie spocznę, póki nie przeczytam wszystkich jej książek. Mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do poznania jej twórczości. Bo warto, naprawdę!

Ocena: 9/10

Polacy nie gęsi

18 komentarzy :

  1. Swoimi recenzjami powoli przekonujesz mnie do tej pani. Ale ja na razie, muszę nadrobić książki Katarzyny Bondy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Rudnickiej i widzę, że zdecydowanie muszę to nadrobić! Intrygująca tematyka, stalking zaczyna ostatnio robić się nieco popularny. Bardzo zachęcająca recenzja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w planach, tylko cały czas ktoś mi ją podbiera z biblioteki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rudnicka młoda a pisze dobre książki

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna mam na oku tę książkę, ale jakoś nie przyuważyłam, że to Olga Rudnicka jest autorką! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby gdiześ tam słyszałam o tej ksiażcę, ale jak zwykle wypadła mi z głowy. Chciałabym nadrobić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rudnicka to po Cherezińskiej i Lingas-Łoniewskiej polskie autorki po które mogę sięgać w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze doczynienia z polskim kryminałem, ale być może kiedyś się skuszę. Dobrze wiedzieć, że Cichy wielbiciel to książka, przy której nie zmarnuję czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam już dawno temu, ale pozostawiła po sobie naprawdę mocne wrażenie. Dobrze też, że autorka poruszyła temat, ktory jest poważnym, ale jakoś omijanym problemem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Autorka bardzo mnie tą książką zaskoczyła. Dużo poważniejszy temat, choć i tu wkradło się trochę humoru. Książka warta polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Olga Rudnicka jest jedną z moich ulubionych autorek, a ta książka jest naprawdę świetnie napisana i porusza ważny temat:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Rudnicką i podobnie jak Ty chcę poznać wszystkie jej powieści! A piosenka "Martwe morze" do tej pory dźwięczy mi w uszach i mam ciary na samo wspomnienie tego co działo się w książce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Mnie też ta piosenka siedzi w głowie w dalszym ciągu:)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka