10.08.2014

Olga Rudnicka - Czy ten rudy kot to pies?|wakacje

Tytuł: "Czy ten rudy kot to pies?"
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 230
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tom - 2












"Czy ten rudy kot to pies?" to kontynuacja "Martwego jeziora", o którym pisałam w poprzednim poście. Z przyjemnością zabrałam się do czytania, tym bardziej, że polubiłam bohaterów.

Tym razem główną bohaterką jest Ula Nowacka. Po wyrzuceniu z pracy za romans z szefem, dziewczyna postanawia wyjechać na jakiś czas do Irlandii. Jednak przez przypadek trafia do maleńkiej wioski pod Wrocławiem. Tam zostaje wzięta za inną osobę i zaczynają się kłopoty.

"Czy ten rudy kot to pies?" to zdecydowanie lepsza część od poprzedniej. Nie brakuje tu humoru i ciekawych sytuacji, a Ulka jest fantastyczną postacią. Oj, można się przy niej uśmiać. Jest sprytną, pomysłową kobietą, ale też trochę niezdarną. Cieszę się, że to ona przeważa w tym tomie, bo Beata jest bardziej poważna i nie tak interesująca jak jej przyjaciółka.

Oczywiście zachęcam do sięgnięcia po część pierwszą, bo w tej autorka do niej nawiązuje. Bez poprzedniego tomu możecie nie zrozumieć, o co chodzi. "Czy ten rudy kot to pies?" to lekka książka obyczajowa z niezbyt rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Czyta się ja bardzo szybko i przyjemnie, miło spędziłam z nią czas, ale w dalszym ciągu twierdzę, że autorka ma lepsze książki. Tutaj historia jest lekko przewidywalna i miejscami naciągana, ale mimo to wciąga niesamowicie. Dużym atutem jest humor. Ja często wybuchałam śmiechem.

Ocena: 6/10

Polacy nie gęsi
Wyzwanie biblioteczne

Najprawdopodobniej przez najbliższy tydzień na blogu będzie cisza, bo jutro wyjeżdżam na wakacje w góry. Oczywiście zabieram ze sobą czytnik, ale nie wiem, czy będę miała czas (i ochotę) na pisanie recenzji. W końcu trzeba się trochę oderwać od komputera. Także życzcie mi dobrej pogody.:)

18 komentarzy :

  1. To książka zdecydowanie nie dla mnie :( Raczej nie zmienię zdania, być może dam szansę innej książce tej autorki, bo wiele o niej słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat ze wszystkich książek autorki, które znam - ta podobała mi się najmniej.

    W takim razie pięknej pogody! Żebyś nie miała czasu na pisanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna jestem zainteresowana twórczością tej autorki. Ciekawa recenzja. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również dużo dobrego słyszałam o tej autorce, ale jak na razie nie miałam przyjemności przeczytać jej książek. Muszę nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga Rudnicka ma naprawdę fajny styl pisania:)

      Usuń
  5. Dlaczego nie znam autorki? :) Chciałabym sięgnąć po obydwa tomy, bo widzę, że fabuła wciągająca. Humor i akcja, czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie wiem. W pierwszej części humoru jest bardzo mało, ale tutaj już się autorka rozkręciła.

      Usuń
  6. Dobrej pogody i oczywiście... wypoczynku (bo to najważniejsze)!
    Darowałabym sobie pisanie w wolnym czasie na Twoim miejscu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam obie części i w sumie obie mi się podobały. W ogóle lubię Rudnicką!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam bardzo mi się podobała, ale chyba najbardziej z jej dzieł to Lilith

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo u Ciebie ostatnio tej Rudnickiej ;) I oczywiście udanego wyjazdu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się z Tobą, humor to zdecydowany plus tej książki :) Udanego wypoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie zapoznam się z pierwszym tomem serii. Dobrej pogody, mam nadzieję, że wypoczynek będzie udany. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna chcę zapoznać się z książkami Rudnickiej. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka