09.08.2014

Olga Rudnicka - Martwe Jezioro

Tytuł: "Martwe Jezioro"
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 231
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tom - 1













"Martwe Jezioro" to kolejna książka Olgi Rudnickiej, jaką przeczytałam. Teraz już jestem w stu procentach pewna, że jak potrzebuję czegoś lekkiego do poczytania to się nie zawiodę.

Beata Rostowska ma trzydzieści lat i mieszka wraz ze swoją przyjaciółką Ulką. Podczas badań okresowych kobieta odkrywa, że rodzina coś przed nią ukrywa. Wie, że ojciec na pewno nim nie jest, ale musi dowiedzieć się prawdy. Zwraca się o pomoc do detektywa. Nieoczekiwanie Beata dostaje zaproszenie na ślub swojej siostry Anki. Co ukrywa rodzina kobiety?

"Martwe Jezioro" to debiut pani Olgi i faktycznie trochę to widać, zwłaszcza gdy przedtem czytało się jej kolejne powieści. Są pewne niedociągnięcia i brakuje "tego czegoś", co w kolejnych książkach już jest. A "to coś" to chyba doświadczenie. Jednak stwierdzam, że i tak jest to dobra książka.

Przyznaję, że tę książkę wzięłam w ciemno i nawet nie czytałam opisu z okładki. Byłam przekonana, że biorę do ręki kryminał, ale jak się później okazało dostałam powieść obyczajową. Oczywiście wątek kryminalny jest obecny, ale zdecydowanie nie przeważa. Brakuje też humoru autorki. To jednak nie zmienia faktu, że książka mi się podobała i bardzo fajnie czytało się ją w ten upalny dzień.

"Martwe Jezioro" to książka, w której główną rolę gra tajemnica. I chociaż wątek kryminalny nie jest zbytnio rozbudowany to wzbudza ciekawość. Przyznaję, że nie spodziewałam się takiego zakończenia. Co tu dużo pisać. Książka jest lekka, przyjemna, szybko się ją czyta, ja nie mogłam się oderwać. Mówiłam sobie, że przeczytam jeszcze kilka stron, ale ostatecznie książkę zamknęłam, gdy się skończyła. Bohaterów polubiłam i cieszę się, że jest kolejna część.

Ocena: 6/10

Polacy nie gęsi

13 komentarzy :

  1. Już od jakiegoś czasu intryguje mnie twórczość tej autorki. "Martwe Jezioro" też chętnie bym przeczytała, mimo że ma swoje niedociągnięcia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie sięgnę po tę autorkę, ciągle jeszcze jej twórczości nie znam, ale sięgnę po coś późniejszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Lilith" i "Fartowny pech"

      Usuń
  3. Ja niedawno odkryłam autorkę więc i po tę pozycję kiedyś sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również odkryłam ją niedawno :-)

      Usuń
  4. Czytałam jej książki fajna jest Lith i Natali5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Lilith" czytałam już i bardzo mi się podobała. "Natali5" mam w planach

      Usuń
  5. Jak dla mnie jest to taki typ książki, który można, ale nie trzeba przeczytać. Gdy los postawi ją na mojej drodze, to chętnie się z nią zapoznam. Ale na własną rękę raczej nie będę jej szukać.

    OdpowiedzUsuń
  6. nie miałam przyjemności czytać zadnej z książek Rudnickiej, ale myślę, że w końcu ten dzień nadejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam żadnej książki tej autorki, ale chyba muszę spróbować bo słyszę wiele pozytywów. Takie obyczajówki z tajemnicą lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka