25.08.2014

Sara Shepard - Pretty Little Liars. Bez skazy

Tytuł: "Pretty Little Liars. Bez skazy"
Autor: Sara Shepard
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Otwarte
Tom - II













Po niezwykle udanym spotkaniu z pierwszą częścią tej serii od razu zabrałam się za tom drugi. Nie jest to nic ambitnego, ale tak straszliwie wciąga, że nie mogłam się oderwać. Jak jest z tą częścią?

Uwaga! Jeżeli jeszcze nie czytaliście części pierwszej to pomińcie poniższy akapit, gdyż może on zawierać spoilery.

Akcja drugiej części PLL zaczyna się tam, gdzie kończy się część pierwsza. Po pogrzebie Alison, dziewczyny myślą, że mogą odetchnąć. Niestety są w błędzie. Aria, Hanna, Emily i Spencer w dalszym ciągu otrzymują maile i wiadomości od tajemniczego nadawcy, który posługuje się inicjałem "A". Jednak tym razem robi się niebezpiecznie, a dziewczyny zmuszane są do robienia różnych rzeczy. Muszą trzymać się razem i zaufać sobie, ale nie jest to takie proste.Tymczasem do Rosewood wraca Toby Cavanaugh razem ze swoją siostrą Jenny. Dziewczyny podejrzewają, że to właśnie on wysyła te wszystkie wiadomości. Tym bardziej, iż ma ku temu powody.

Troszeczkę denerwowało mnie to, że autorka ciągle przypominała o tym, co wydarzyło się w poprzedniej części. Z pewnością gdybym czytała te książki z większym odstępem czasu to odebrałabym to pozytywnie, bo wtedy z łatwością bym sobie wszystko przypomniała. Także jest to i dobre, i niedobre.

Przy recenzowaniu poprzedniej części napisałam, że bohaterki to takie typowe Amerykanki. Swoje zdanie podtrzymuję, ale w "Bez skazy" bardziej je polubiłam. Dlaczego? Autorka ukazuje ich problemy; jest zdrada, walka o pełną rodzinę, anoreksja itp. Cieszy mnie to, bo książka nabiera teraz więcej ambitności i nie jest już tylko pustym czytadłem, a czytelnicy mogą utożsamiać się z bohaterkami.

Ponadto poruszona została tematyka stalkingu, czyli uporczywego nękania. W tej części już doskonale widać, jak te wszystkie tajemnicze wiadomości wpłynęły na dziewczyny i jak bardzo ich życie uległo zmianie w tak krótkim czasie.

"Bez skazy" jest jeszcze bardziej wciągająca niż jej poprzedniczka. Autorka stosuje język młodzieżowy, który jest lekki i przyjemny w odbiorze, a książkę czyta się wyjątkowo szybko. Nie brakuje tajemnic i napięcia. Parę razy serce szybciej mi biło i z ogromnym zaangażowaniem przewracałam kolejne kartki. Zakończenie jest tak intrygujące, że nie można ot tak sobie skończyć czytanie tej serii. O nie! Trzeba już, natychmiast, zaraz, z prędkością światła (niepotrzebne skreślić) wziąć do ręki następną część. Tyko pamiętajcie, że ta seria trochę czasu pochłania, więc lepiej zarezerwować sobie dla niej czas.

Ocena: 9/10

17 komentarzy :

  1. Raczej nie mam ochoty na pierwszą część. Seria wydaje mi się bardzo płytka i nie przepadam za czytaniem o nastolatkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, seria jest dosyć płytka, ale ja od czasu do czasu lubię takie książki sobie poczytać.

      Usuń
  2. Słyszałam nawet pozytywne komentarze na temat tej serii, ale sama jakoś nie mogę się przekonać. Wydaje mi się, że jest trochę ciągnięta na siłę.
    Pozdrawiam!
    http://pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na razie ciężko to stwierdzić, bo czytam trzeci tom dopiero, ale pewnie masz rację.

      Usuń
  3. Szybko Ci idzie czytanie tej serii ;) Ciekawe ilu recenzji tomów się doczekamy :) Ja tak jak pisałam przy poprzedniej Twojej recenzji, raczej się za nią nie wezmę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa, ile tomów uda mi się przeczytać:)

      Usuń
  4. Książek nie czytałam, oglądałam tylko serial bodajże do 4 serii, teraz nie mam za bardzo czasu ani ochoty, bo trochę zagmatwane się to zrobiło :). A książeczki widzę cienkie dosyć, na pewno szybko się je czyta.

    pasion-libros.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytałam kilka recenzji i podobno robi się to naciągane. No nic. Na razie mi się podoba, więc czytam:)

      Usuń
  5. Słyszałam wiele razy o tej serii, ale jakoś nigdy nie widziałam jej w bibliotece czy księgarni.
    Muszę to nadrobić.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, nastaw się na to, że ona w każdym tomie przynajmniej ćwierć książki poświęca na przypominanie tego, co działo się wcześniej. Męczące i irytujące.

    Mimo wszystko, mam jakąś sympatię do 'PLL'. Miewa ta seria słabsze punkty i irytująco się dłuży, ale ma swoje plusy + miło wypełnia czas :) Dużo tomów jeszcze przed Tobą, życzę więc samych przyjemnych wrażeń!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że będą tylko przyjemne:)

      Już w trzecim tomie widzę, że ciągle przypominane są wątki z poprzednich części. Na razie nie mam z tym większego problemu, ale nie wiem, jak będzie dalej.

      Usuń
  7. Cała seria - tak szeroko i raczej pozytywnie komentowana w Sieci - jeszcze przede mną....

    OdpowiedzUsuń
  8. Monika z "Just books" polecała tę serię. Zapamiętałem ją sobie, ale jakoś nie paliłem się do czytania. Kolejna pozytywna recenzja osoby, którą darze zaufaniem sprawiła, że zacznę interesować się tą serią. mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć. Jestem strasznie ciekawa Twojej opinii.:)

      Usuń
  9. Ilość tomów mnie przeraża , zwłaszcza teraz , kiedy kończą się wakacje i czasu będę miała jeszcze mniej .. Zostaję przy serialu ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka