18.09.2014

Celilia Randall - Hyperversum

Tytuł: "Hyperversum"
Autor: Cecilia Randall
Ilość stron: 768
Wydawnictwo: Esprit
Tom: I













Czym jest tytułowe Hyperversum? To gra RPG, dzięki której można poczuć się jak prawdziwy bohater w obcym świecie. Szóstka przyjaciół: Ian, Daniel, Donna, Martin, Jodie, Carl postanawiają podjąć wyzwanie w XIII-wiecznej Francji. Nagle jednak staje się coś dziwnego; podczas awarii systemu trafiają oni tam naprawdę, a gra staje się prawdziwym życiem. Jak sobie poradzą?

Co do bohaterów to mam mieszane uczucia. Ich zachowania miejscami były infantylne i  nieadekwatne do wieku. Taki właśnie obraz został ze mną już do końca. Daniel to strasznie irytujący tchórz, a Ian jest nienaturalnie idealny i rycerski. Takiej kreacji bohaterów nie lubię.  Niektóre problemy postaci i ich użalanie się były denerwujące, bo co za dużo to niezdrowo. Autorka podjęła się trudnego zadania, bo musiała wykreować postaci z XIII wieku, żeby faktycznie na takie wyglądały. Czy jej się to udało? Tak, ale miejscami odnosiłam wrażenie, że zachowują się jednak zbyt swobodnie i jednak brakuje im dostojności. Można to było jeszcze dopracować.

Historia nigdy nie była moją mocną stroną, a jej nauka zawsze okazywała się męką. Temu też miałam wątpliwości, czy "Hyperversum" przypadnie mi do gustu, bo troszeczkę historii tu jednak jest, a konkretnie przenosimy się do XIII wiecznej Francji. Nie brakuje obszernych opisów i  nie będę ukrywała, że miejscami mnie ta książka po prostu nudziła. I ogólnie nie odczuwałam większych emocji. Chyba te wszystkie wojny i rycerze to nie jest moja bajka. Owszem, bardzo dużo się tutaj dzieje, nie brakuje zwrotów akcji, ale jednak trzeba lubić książki to takiej tematyce, bo mają specyficzny klimat.

Jednak nie da się ukryć, że autorka naprawdę dokładnie oddaje klimat XIII-wiecznej Francji, prowadza czytelnika w ten świat, pokazuje, jak wyglądało wtedy życie itd. Jeżeli ktoś lubi takie tematy to jestem przekonana, że "Hyperversum" będzie dobrym wyborem. Jednak jeżeli chodzi o mnie to po prostu to nie jest moja bajka, więc nie sugerujcie się aż tak bardzo moją opinią.

Ja po drugi tom na pewno nie sięgnę (chociaż końcówka mnie trochę zaintrygowała), bo to nie jest moja tematyka, ale Wam, jeżeli lubicie książki fantastyczno-historyczne mogę ją zarekomendować.


Ocena: 5/10


A na koniec trochę prywaty. Ostatnio mało mnie na blogu, ale wiadomo jak to jest w czasie roku szkolnego. W sumie na razie jeszcze narzekać nie mogę, bo mam stosunkowo dużo czasu, ale moja wieczorna rutyna z książką powoli zaczyna stawać się niemożliwa do zrealizowania. Przy obecnym trybie życia i konieczności wstawania o 5 rano jestem na tyle wykończona, że zasypiam w ciągu dnia, a przy wieczornej lekturze już śpię. Natomiast celebruję sobie każdą chwilę z książką i każdego dnia czytam chociaż kilka stron. Także wybaczcie mi, gdy na blogu będzie cisza, bo niestety jest jak jest i trzeba się z tym pogodzić.

Natomiast co do bloga to przypominam jeszcze o konkursie, w którym zdobyć możecie powieść Mateusza Czarneckiego pt. "Otwórz oczy, zaraz świt". Macie czas do soboty do godziny 23:59. KLIK

9 komentarzy :

  1. W czasie szkoły miałam podobne problemy, ale teraz już oczekuję tylko na rozpoczęcie roku akademickiego. Życzę Ci dużo siły do nauki. A jeśli chodzi o "Hyperversum", to książka była dla mnie wielkim zaskoczeniem. W pozytywnym tego słowa znaczeniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że aż tak bardzo Ci się ona nie spodobała, bo miałam ogromną ochotę aby ja przeczytać. Teraz się wstrzymam i zastanowie i być może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybór należy do Ciebie. Jeżeli lubisz taką tematykę to warto spróbować:)

      Usuń
  3. I tak bym po książkę nie sięgnęła, bo to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety miałem brutalne zderzenie z gimnazjum. Jeszcze nie wyrabiam, ale powoli dochodzę do ładu i jakoś ten dzień mija coraz spokojniej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka mnie nie zachwyciła, chociaż pomysł z przeniesieniem w czasie dosyć ciekawy. Ale na pomyśle się skończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hyperversum mnie też nie zachwyciło. Z jednej strony sporo się dzieje, mamy dokładnie opisaną całą historyczną otoczkę, rycerze, szlachta, potyczki... Jednak jest coś takiego w języku autorki, co sprawiło, że miejscami zasypiałam nad książką.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka