01.10.2014

Podsumowanie września

Wrzesień nie był dla mnie zbyt dobrym miesiącem, a to niestety wpłynęło na moje czytelnicze wyniki. Ale najważniejsze jest to, że każdego dnia znalazłam choćby chwilkę by zanurzyć się w książce.


Co przeczytałam?

1. Sara Shepard - "Bez serca" KLIK
2. Sra Shepard - "Pożądane"
3. Sara Shepard - "Uwikłane"
4. Sara Shepard - "Bezlitosne"
5. Colleen Hoover - "Hopeless" KLIK
6. Cecilia Randall - "Hyperversum" KLIK
7. Sofokles "Król Edyp"
8. Jose Saramago - "Miasto ślepców" KLIK
9. Ruta Sepetys - "Wybory" KLIK

Zaczęłam również czytać "Feed" Miry Grand, ale odłożyłam na półkę, bo kompletnie mi się nie podoba. Może kiedyś dam jej jeszcze szansę, ale na razie wolę się skupić na ciekawszych książkach.

Oprócz książek przeczytałam także magazyny językowe:
English Matters - numer 48 KLIK
English Matters Fashion (wydanie specjalne) KLIK

We wrześniu na bogu pojawił się także konkurs z powieścią "Otwórz oczy, zaraz świt", który jednak już się zakończył. 

Jakie mam plany na październik?
Co prawda nie czytelnicze, ale przydałoby mi się więcej optymizmu. A jeżeli chodzi o książki to nie wynik jest przecież ważny. Zresztą jestem tak zawalona różnorakimi sprawdzianami, że ciężko mi się wyrobić. Także z każdego wyniku będę w tym miesiącu zadowolona, nawet gdy przeczytam tylko jedną książkę.

14 komentarzy :

  1. Świetne wyniki! I życzę więcej optymizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet przeczytanie jednej książki miesięcznie ma sens i nie powinno być powodem do narzekań czy smutku :)) Gratuluję wyników z września i życzę utrzymania tendencji :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezły wynik. Życzę podobnego lub nawet jeszcze lepszego w październiku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne masz wyniki w tym miesiącu ;) Chociaż życzę jeszcze lepszych w następnym miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem ładny wynik czytelniczy w zeszłym miesiącu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba jeden z tych lepszych wyników w blogosferze we wrześniu. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W takim razie życzę mnóstwa optymizmu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry wynik jak na wrzesień:) A optymizm zawsze się przydaje, więc życzę, by w październiku go nie brakowało:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wstyd się przyznać, ale ja przez cały rok może tyle książek przeczytam :( w lipcu przeczytałam 3, ale takie bardziej specjalistyczne, z zakresu marketingu. Natomiast ostatnią powieść przeczytałam chyba w styczniu, a biografię w maju.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że we wrześniu królowały Kłamczuchy :) Muszę w końcu zabrać się za trzeci tom. Gratuluję wyniku!

    OdpowiedzUsuń
  11. To już jesteśmy dwie, ja tez ostatnio przeżywam jakieś załamanie twórcze i życiowe, mam nadzieję, że wraz z październikiem przyjdzie „oczyszczenie” i wszystko wróci do normy. Życzę tego nie tylko sobie, ale tobie również. :) Jak to się mówi, nic na siłę. ;) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przecież 9 książek to świetny wynik! Ja to w ogóle miałam beznadziejny wrzesień, tylko 3 książki udało mi się a całości przeczytać :/ No, i życzę Ci tego optymizmu, przyda się podczas jesiennych wieczorów...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pewnie, że 9 książek to dużo! Nie ma co się spinać, ale czerpać przyjemność z czytania:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gratuluję wyniku! 9 książek to wcale nie tak mało :) Jak widzę na Twojej liście króluje Sara Shepard. Nie miałam jeszcze okazji spotkać się osobiście z jej twórczością, chyba nadrobię zaległości :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka