22.11.2014

Cora Carmack - Coś do stracenia


Tytuł: "Coś do stracenia"
Autor: Cora Carmack
Ilość stron: 204
Wydawnictwo: Jaguar
Tom: I












Sama się sobie dziwię, że sięgnęłam po tę książkę, bo na ogól unikam takowych lektur. Jednak przeczytam wiele pozytywnych recenzji, ciągle się na tę książkę natykałam, więc stwierdziłam, że dam jej szansę.

Bliss Edwards ma nieco ponad dwadzieścia lat i ma poważny problem; jeszcze jest dziewicą i z tego powodu źle się czuje. Chce szybko pozbyć się swojego kłopotu, więc za radą swojej przyjaciółki Kelsey, idzie do baru i postanawia zapolować na jakiegoś mężczyznę, który poradzi sobie z jej problemem. Na miejscu poznaje przystojnego Garricka, ale jest pewien problem. Okazuje się on jej wykładowcą.

Książka jest u nas w Polsce dosyć kontrowersyjna, z tego co zauważyłam w recenzjach. Ale powiem Wam, że czytałam kiedyś notkę na blogu Polki mieszkającej w USA (linka dam Wam na końcu posta) i w Stanach Zjednoczonych podobno pytanie "Are you a virgin?" jest na porządku dziennym. No a autorka tejże książki jest właśnie Amerykanką, więc warto na to spojrzeć w ten sposób. Ja jestem w stanie uwierzyć, że dziewictwo jest tam powodem do wstydu. Wiadomo, że w Polsce trochę inaczej na to się patrzy, mamy inną mentalność.

Książka jest bardzo lekka i dobra na gorszy dzień. Przyjemnie mi się ją czytało, było troszeczkę humorystycznie, ale spodziewałam się jednak czegoś lepszego. Jest to raczej przeciętna, lekka powieść, ale nic poza tym. Może nie jestem najlepszą osobą do jej oceniania, bo rzadko sięgam po romanse i nie do końca lubuję się w takiej literaturze, ale tutaj jest niestety trochę przewidywanie i wiadomo, jak to wszystko się potoczy. Pomysł był fajny, bo romans uczennicy i nauczyciela to intrygujące połączenie (chociaż coraz bardziej oklepane), ale gorzej z realizacją. Zabrakło tutaj emocji, nutki ostrości, miejscami było po prostu nijako.

Obiecany link: http://stayy-positive.blogspot.com/2014/01/a-ty-jestes-jeszcze-dziewica.html

Ocena: 5/10

Książkę przeczytałam miesiąc temu, ale mam ogromne zaległości w regularnym publikowaniu postów. Teraz jeszcze mnie czytam, bo niestety koniec pierwszego semestru, który mam w połowie grudnia, robi swoje i częściej czytam podręczniki niż przyjemne książki. Ale w grudniu będzie już lepiej pod tym względem, przynajmniej taką mam nadzieję.

7 komentarzy :

  1. Ta seria mnie w ogóle nie interesuje... twoja ocena zresztą też nie zachęca ;)
    http://pasion-libros.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że Cię nie powaliła na kolana, więc chyba sobie odpuszczę ;) Zresztą i tak mam chwilowo dużooo do przeczytania ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Płytka tematyka. Uważam, że ten temat nie jest wystarczającym materiałem na całość książki, może przez to czytelnik odnosi wrażenie, że ma kontakt z przeciętną lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem nieufny do książek z taką ilością stron, a tym bardziej o takiej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przed zakupem się bardzo mocno wzbraniam ,poczekam jak książka będzie w bibliotece ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, nie mogę przejść do tej drugiej recenzji, bo nie mam zaproszenia od Autorki. :( trudno. :P
    A jeśli chodzi o samą książkę, to kupiłam ją na Targach w Krk, ale ciągle jej nie przeczytałam. Czasem lubię takie lekkie czytadła, ale jeszcze nie miałam akurat na tę lekturę humoru, także jeszcze czeka na półce. :) Szkoda jednak, że realizacja tego pomysłu wyszła kiepsko, bo się nastawiałam na fajną książkę. :c
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, link faktycznie nie działa. A szkoda, bo blog jest naprawdę bardzo fajny.

      Co do książki to może tobie się bardziej spodoba

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka