25.02.2014

Barbara Kosmowska - Pozłacana rybka

Tytuł: "Pozłacana rybka"
Autor: Barbara Kosmowska
Ilość storn: 168
Wydawnictwo: Stentor














"Pozłacana rybka" to książka przeznaczona dla młodzieży i dzieci. Z tego co się orientuję to jest to lektura szkolna w gimnazjach. Po książkę sięgnęłam, bo zachęcił mnie opis i fakt, że autorka jest laureatką I nagrody w konkursie im. Astrid Lindgren.

Główna bohaterka to Alicja. Kiedyś była rozpieszczoną jedynaczką. Wszystko się jednak zmieniło, gdy jej rodzice się rozwiedli i tata wyprowadził się z domu. Wkrótce pojawiła się nowa kobieta taty i na świat przyszedł Fryderyk, zwany przez Alicję Jaszczurką.
Gdy Alicja wraca z wakacji, dowiaduje się, że Fryderyk jest ciężko chory. Jej życie wywraca się do góry nogami, a do tego dochodzą jeszcze inne problemy.

Tematy podjęte przez Barbarę Kosmowską nie są łatwe, ale takie problemy dotykają wielu współczesnych nastolatków i stają się coraz bardziej powszechne. Przykładem może być rozwód rodziców, anoreksja, alkoholizm, śmiertelne choroby. Autorka podjęła bardzo dużo problemów, a to wszystko na niecałych 200 stronach.

"Pozłacana rybka" to bardzo mądra i warta przeczytania książka dla dzieci i młodzieży. I myślę, że takim odbiorom spodoba się najbardziej. Powieść jest miejscami bardzo smutna i wzruszająca, nieźle się przy niej wypłakałam. Ponadto zostałam skłoniona do refleksji, próbowałam też postawić się na miejscu Alicji.  Książka na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci i nie wykluczam, że kiedyś przeczytam ją ponownie. Warto przeczytać!

Ocena: 9/10

Wyzwanie biblioteczne
 Polacy nie gęsi

24.02.2014

Jeffery Deaver - Porzucone ofiary

Tytuł: "Porzucone ofiary"
Autor: Jeffery Deaver
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka












Lokalne biuro szeryfa dostaje zgłoszenie telefoniczne, które po kilku sekundach zostaje przerwane. Funkcjonariuszka Brynn McKanzie jedzie na miejsce, by sprawdzić czy wszystko jest w porządku. Na miejscu znajduje zwłoki i sama staje się celem zabójców. Zaczyna się przerażająca walka o przetrwanie. Brynn musi jeszcze ratować Michelle, koleżankę zamordowanych osób.

 Bardzo podobała mi się postać Brynn. Kobieta była niezwykle odważna, umiała radzić sobie w trudnych sytuacjach i nie traciła zimnej krwi. Warto też bliżej przyjrzeć się innym bohaterom, bo każdy z nich coś w sobie ma, postaci nie są papierowe.

Przeważająca część książki jest niczym zabawa w kotka i myszkę, ale tak naprawdę to walka o przetrwanie. Wszystko rozgrywa się w przeciągu kilku godzin. Autor świetnie dawkuje napięcie i zaskakuje czytelnika. Gdy już myślimy, że wszystko jest skończone, na jaw wychodzą nowe fakty. Właśnie dlatego zakończenie jest niezwykle zaskakujące i nieprzewidywalne. Książka nie jest nużąca, chociaż na początku myślałam, że taka będzie. Bo ileż można pisać o ucieczce, by nie znudzić czytelnika? Jak widać pan Deaver potrafi i w żadnym razie nie przynudza. Nie brakuje nagłych zwrotów akcji, niebezpiecznych wydarzeń i napięcia.Jest to bardzo dobra książka. Ja na pewno sięgnę po inne tytuły tego autora.


Ocena: 7/10


Wyzwanie biblioteczne
Book-Trotter

22.02.2014

Leon Leyson- Chłopiec z Listy Schindlera

Tytuł: "Chłopiec z Listy Schindlera"
Autor: Leon Leyson
Ilość stron: 256
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka














Lejb Lejzon mieszkał razem z rodzicami i czwórką rodzeństwa w Narewce, wsi położonej w północno-wschodniej Polsce. Matka zajmowała się domem, a ojciec wyjechał do Krakowa za pracą, gdzie po kilku latach sprowadził swoją rodzinę. Lejb żył normalnie, miał swoich kolegów, a jego życie było praktycznie beztroskie. Gdy miał dziesięć lat, wybuchła wojna, która na zawsze zmieniła jego życie.

W książce możemy bliżej poznać Oskara Schindler, który dla wielu stał się bohaterem. Ocalił on wielu Żydów przed zagładą, a wszystko dzięki jego liście. Był nazistą, ale los Żydów nie był dla niego obojętny. Leon Leyson był najmłodszym chłopcem na jego liście. Dzięki niej on i inni ocaleli.

 Na temat Holocaustu napisano już wiele książek, ale każda taka historia jest według mnie warta poznania. Nie ma tutaj suchych faktów, tak jak w podręcznikach do historii. Jest za to przejmująca i prawdziwa historia, świadectwo ocalałego mężczyzny. Takie powieści zawsze są warte poznania. Tutaj jeszcze możemy dowiedzieć się czegoś więcej o Oskarze Schindlerze.

"Chłopiec z listy Schindlera" to bardzo wzruszająca i smutna książka, która przepełniona jest bólem, cierpieniem i brakiem nadziei, a przedstawiona w niej historia jest prawdziwa. Autor, Leon Leyson ( Lejb Lejzon), opisuje swoje życie przed wojną, w trakcie niej i po niej. Nie będę tutaj wystawiała oceny, bo w przypadku takich książek tego nie robię. Nie będę też pisała, że powieść mi się podobała, bo nie jest to najlepsze określenie. Napiszę natomiast, że jest to historia warta poznania, ponieważ wywołuje emocje, skłania do refleksji i pokazuje, jak ważna jest nadzieja.


Wyzwanie biblioteczne
Polacy nie gęsi

19.02.2014

John Green - Szukając Alaski

Tytuł: "Szukając Alaski"
Autor: John Green
Ilość stron: 317
Wydawnictwo: Bukowy Las














John Green to świetny pisarz. Jego książki skierowane są głównie dla młodzieży, ale spodobają się również starszym. Oby pisał jak najwięcej, bo ma naprawdę talent. Nie muszę chyba wspominać, że brakuje nam takich książek na rynku wydawniczym. "Szukając Alaski" to debiut literacki tego autora.

Głównym bohaterem książki jest szesnastoletni Miles Halter. Jego celem jest odznalezienie Wielkiego Być Może. Wyjeżdża więc do szkoły z internatem w Culver Creek, gdzie ma zamiar odnaleźć sens swojego życia. Na miejscu spotyka piękną i seksowną Alaskę Young. Oprócz tego poznaje Pułkownika, Takumiego oraz Larę. Razem z nimi chłopak zasmakuje życia.

Najciekawszą postacią jest Alaska Young. Dziewczyna jest niezwykle oryginalna, szalona,pyskata, mająca swój świat, lubiąca czytać książki. Jednak jest to postać, którą poznajemy stopniowo. Mnie ona bardzo intrygowała i zastanawiałam się czemu jest taka, a nie inna. Autor świetnie wykreował jej postać. Oczywiście inne też. Interesujący jest również Miles, który w szkole z internatem poznaje smaki życia, przeżywa pierwszą miłość, poznaje przyjaciół. Ma też bardzo ciekawe hobby, a jest nim zapamiętywanie ostatnich słów autorów.

Książka podzielona jest na dwie części: "przed" i "po" i odliczane są dni. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie wiadomo, dlaczego autor taki zabieg zastosował. Wiemy, że coś się wydarzy, ale nie mamy pojęcia co. Dzięki temu moja ciekawość była jeszcze większa. Punkt kulminacyjny zaskoczył mnie, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw.

"Szukając Alaski" to piękna, ambitna i wartościowa powieść młodzieżowa. Poruszone są tutaj różne problemy, autor zwraca uwagę na brak akceptacji, samotność, śmierć bliskich osób. Wszystko napisane jest bez owijania w bawełnę, rzeczy nazywane są po imieniu. Z pozoru jest to powieść banalna, ale zmusza do myślenia, zadawania sobie pytań i rozważania pewnych spraw.

Ocena: 8/10

Wyzwanie biblioteczne
Book-Trotter

16.02.2014

Krzysztof Spadło - Skazaniec. Na pohybel całemu światu


Tytuł: "Skazaniec. Na pohybel całemu światu"
Autor: Krzysztof Spadło
Ilość stron: 428
Tom: I

Książka dostępna jest w wersji papierowej i elektronicznej. Powstał również audiobook.










Początek lat dwudziestych XX wieku. Do więzienia we Wronkach trafia dwudziestodwuletni Stanisław Żabikowski pseudonim Ropuch. Mężczyzna dostaje karę dożywocia. Musi zacząć swoje życie na nowo zamknięty w obskurnej celi. Więzienie rządzi się własnymi prawami i regułami, których trzeba przestrzegać, by przeżyć. Tutaj nikomu nie można ufać, lepiej też nie zadawać zbyt wielu pytań. Trzeba polegać tylko na sobie.
 "W każdym więzieniu świata obowiązują niepisane prawa, zasady i świętości. Są sprawy, o których się nigdy nie rozmawia, rzeczy, o które nigdy nie należy pytać, i uczucia, których się nigdy nie okazuje. Słabość nie ma miejsca bytu, a strach jest nierozłącznym towarzyszem."
Ropuch miał przed sobą całe życie, marzenia i plany na przyszłość. Wszystko to jednak straciło znaczenie, gdy zapadł wyrok. Zamknięty w czterech ścianach swojej celi ma dużo czasu na przemyślenie swoich czynów. Oprócz głównego bohatera poznajemy wielu innych więźniów. Są  również więzienni klawisze. Każda z tych postaci coś w sobie ma i jest warta poznania. Autor świetnie ich wykreował, pokazał, jak więzienie zmienia człowieka, jak łatwo można się załamać i stracić nadzieję.
"Musicie wiedzieć, że każda cela to miejsce kaźni, gdzie czas znęca się nad człowiekiem. Jesteś tylko ty, twoje myśli i czas płynący w zwolnionym tempie. Sunie leniwie i pastwi się nad tobą, zagląda ci w umysł, budzi wspomnienia, zadaje pytania, na które nie ma odpowiedzi."
Mimo, że główny bohater to więzień z karą dożywocia, polubiłam go i szczerze mu kibicowałam. Żabikowski jest bardzo tajemniczy, nie zdradza ani czytelnikom, ani swoim kolegom za co siedzi. Mam cichą nadzieję, że autor zdradzi nam tę tajemnicę w kolejnym tomie. Wręcz rozpiera mnie ciekawość.

 Najbardziej podoba mi się w tej książce to, że wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. Naprawdę nie sądziłam, że ta historia aż tak mnie poruszy. Podczas czytania próbowałam postawić się w sytuacji głównego bohatera, zadawałam sobie różne pytania. Autor pisze bardzo realistycznie i lekko, więc książkę się pochłania. W dodatku jest to połączenie kilku gatunków, dzięki czemu powieść jest urozmaicona i nie ma miejsca na nudną i przewidywalną akcję.

Na uwagę zasługuje także tło historyczne. Bardzo podoba mi się to, że autor cofnął się do dawnych czasów. Czyni to książkę na swój sposób oryginalną i pozwala poznać więzienne realia w tamtych czasach. Na pewno wyglądało to inaczej niż teraz. Poza tym możemy zobaczyć, jak wydarzenia historyczne wpływały na życie więźniów.

Bardzo się cieszę, że miałam możliwość przeczytania tej książki. Nie jest to lektura łatwa, ale warta poznania. Autor odwalił kawał dobrej roboty. Teraz czekam na kolejny tom i mam nadzieję, że nie będzie to długo trwało, tym bardziej, że pan Krzysztof zakończył książkę w bardzo ciekawym momencie. Toż to zbrodnia!

Zachęcam do zobaczenia krótkiego filmu dotyczącego książki.



Zdecydowanie polecam! Warto przeczytać!

Ocena: 9/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi, panu Krzysztofowi Spadło.

13.02.2014

Harper Lee - Zabić drozda

Tytuł: "Zabić zdrozda"
Autor: Harper Lee
Ilość stron: 424
Wydawnictwo: REBIS














"Zabić drozda" znalazło się na liście 100 książek, które według BBC musisz przeczytać przed śmiercią .Gdy tylko zobaczyłam, że jest tam wpisana to chciałam ją przeczytać, bo z opisu wydała mi się bardzo ciekawa.

Akcja książki toczy się w  miasteczku Maycomb w stanie Alabama.Wszyscy się tam znają, życie płynie spokojnie. Wkrótce jednak czarny mężczyzna - Tom Robinson zostaje oskarżony o gwałt na białej kobiecie. Mieszkańcy są oburzeni i chcą, by Tom poniósł karę śmierci, która wtedy obowiązywała. Jego obrony podejmuje się Atticus, który jest znanym i szanowanym adwokatem. Jednak po podjęciu się tej sprawy traci w oczach ludzi.
O tym wszystkim opowiada nam dziewięcioletnia Smyk lub Skaut ( w zależności od tłumaczenia), córka Atticusa i siostra Jema.

Narratorką jest Smyk. Czego byście się spodziewali po takiej narracji? Jeżeli myślicie, że będzie dziecinnie to się bardzo mylicie. Smyk jak na swój wiek jest bardzo dojrzała, inteligentna i zna się na wielu sprawach. Można się wiele od niej nauczyć. Dziewczynka nie może zrozumieć pewnych spraw takich jak nietolerancja.

Książka porusza problem nietolerancji i rasizmu. Akcja dzieje się w latach 30 XX wieku, więc nie tak dawno temu. Osoby czarnoskóre były zepchnięte na margines, traktowani gorzej niż zwierzęta.

Oprócz rasizmu w książce jest trochę o dorastaniu. Bardzo mi się podobało, że dzieci miały tak duży szacunek do swojego ojca, był dla niż autorytetem i wychował ich naprawdę dobrze. Był dla nich świetnym nauczycielem życia. Swoim postępowaniem dawał przykład, był człowiekiem otwartym, nie bojącym jest trudnych tematów.
Podobało mi się też myślenie Smyka. Dziewczynka dopiero poznawała świat z tej gorszej strony tj. nienawiści, niesprawiedliwości, rasizmu, niezrozumienia. Zaskoczyło mnie to, jak dorośle do tego wszystkiego podchodziła. Wydawać by się mogło, że to tylko dziewięcioletnie dziecko, ale w wielu przypadkach dojrzalsze i bardziej empatyczne od otaczających jej dorosłych ludzi.

Myślę, że ta książka może być wzorem dla rodziców, jak warto wychowywać swoje dzieci. Na co zwracać uwagę, czego uczyć, jak rozmawiać, jak się samemu zachowywać i jak dawać dobry przykład. Jest to też wartościowa książka dla młodych ludzi. Szkoda, że nie jest to lektura szkolna, bo jest warta omówienia, opracowania i przeczytania.

Co to bohaterów to najbardziej podobała mi się postać Atticusa, w szczególności za jego sprawiedliwe traktowanie czarnych, za ich obronę, za to, że nie bał się narażać swojej reputacji. Jego postawa wzbudza podziw i szacunek. Podobało mi się też jak rozmawiał ze swoimi dziećmi, że nie bał się trudnych tematów.
Smyk również zdobyła moją sympatię głównie za dojrzałość i postrzeganie niektórych spraw.

Ocena: 9/10

Książka przeczytana w ramach Wyzwania Bibliotecznego i wyzwania Book-Trotter

10.02.2014

Manel Loureiro - Apokalipsa Z. Gniew sprawiedliwych

Tytuł: "Apokalipsa Z. Gniew sprawiedliwych"
Autor: Manel Loureiro
Ilość stron: 495
Tom: 3
Wydawnictwo: Muza












"Gniew sprawiedliwych" to już ostatnia część trylogii o zombie. O dwóch poprzednich książkach pisałam w ostatnich postach, więc zainteresowanych zapraszam.

Główny bohater wraz ze swoimi przyjaciółmi znajdują się pośrodku oceanu. W trakcie ich podróży natrafiają na poważną przeszkodę, którą jest bardzo mocny huragan. Wiatr niszczy ich statek i gdy już wydaje się, że nie ma dla nich ratunku, pojawia się ogromny okręt. Jednak szczęście nie trwa długo. Okazuje się, że jego załoga to członkowie Armii Chrystusa. Bohaterowie trafiają do społeczności ogarniętej fanatyzmem religijnym pod wodzą wielebnego Greene'a.

W książce pojawia się wątek Korei Północnej. Bardzo spodobał mi się ten pomysł i był fajnym urozmaiceniem książki. Autor wykorzystał fakt ich zamknięcia się przed światem.

Pojawiają się też nowi bohaterowie. Przerażającą postacią okazuje się wielebny ( i jego armia), który stanowi większe zagrożenie niż banda Nieumarłych. Autor ponownie pokazuje, że potworem może być także człowiek, który często jest egoistą, nie szanuje innych.

Trzecia część podobała mi się tak samo bardzo jak poprzednie. Całą trylogię oceniam bardzo wysoko i coś czuję, że za szybko nic mnie aż tak bardzo nie zachwyci. Wszystkie części pochłonęłam w ekspresowym tempie, nie mogłam się oderwać. W "Gniewie sprawiedliwych" autor zaczął się naprawdę rozkręcać, pojawiło się kilka drastycznych opisów, a ja jeszcze bardziej wczuwałam się w tę historię i czułam się tak, jakbym stała obok bohaterów. Nie brakuje nagłych zwrotów akcji, przerażających wydarzeń i ciekawych bohaterów. Naprawdę żałuję, że to już koniec tej historii.

Jednym minusem jest dla mnie zakończenie. Autor zrobił zbyt duży przeskok w przyszłość i trochę poszedł na łatwiznę. Spodziewałam się czegoś innego, mniej banalnego.

Jeżeli chcecie dowiedzieć się trochę o autorze to polecam wywiad przeprowadzony przez Paulinę -KLIK. Ja czekam na inne książki autora, bo polubiłam jego styl pisania i jestem ciekawa jak wypadnie w innym wydaniu.

Ocena: 9/10

07.02.2014

Manel Loureiro - Apokalipsa Z. Mroczne dni

Tytuł: "Apokalipsa Z. Mroczne dni"
Autor: Manel Loureiro
Ilość stron: 352
Tom: 2
Wydawnictwo: Muza













"Apokalipsa Z. Mroczne dni" to druga część trylogii. Tych, którzy nie czytali części pierwszej, zapraszam TUTAJ

Ziemia wygląda teraz zupełnie inaczej. Nie ma internetu, telewizji, szkół, nie ma niczego. Brakuje nawet żywych ludzi, za to Nieumarłych jest od groma, bowiem można ich spotkać praktycznie wszędzie. Jedynym ratunkiem dla bohaterów okazuje się podróż na Wyspy Kanaryjskie, gdzie nie ma zombie, a życie wygląda w miarę normalnie. Jednak to tylko pozory, okazuje się bowiem, że nie trzeba Nieumarłych, by niszczyć ludzkość.

W tej części nie ma już formy bloga ani dziennika. Trochę nad tym ubolewam, bo podobał mi się ten sposób i był w miarę oryginalny. Ponadto narracja prowadzona jest teraz i pierwszoosobowo, i trzecioosobowo - w zależności od rozdziału. Był też jeden rozdział przedstawiony z perspektywy Nieumarłego. Musze przyznać, że bardzo spodobał mi się ten pomysł.

Druga część trylogii podobała mi się tak samo bardzo jak poprzednia. Jednak trochę się od siebie różnią. Inna jest forma, ale o tym już wspominałam, jest więcej żywych bohaterów, akcja jest jeszcze bardziej dynamiczna. Oczywiście kilka wydarzeń można przewidzieć, ale tak to już jest z takimi książkami. Nie jest to jednak w tym przypadku jakaś duża wada.

Gdy zaczynałam czytać tę część powiedziałam sobie, że przeczytam 100 stron i wracam do obowiązków. Jak się można domyślić, na tej liczbie się nie skończyło. Po prostu nie mogłam się oderwać. Mówiłam, że jeszcze tylko jeden rozdział i kończę, ale nie mogłam tak po prostu zamknąć tej książki.Autor kończył w najciekawszych momentach i tym prowokował mnie do dalszego czytania.

Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawcy i pani Darii z Business & Culture

03.02.2014

Tess Gerritsen- Ostatni, który umrze

Tytuł: "Ostatni, który umrze"
Autor: Tess Gerritsen
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Albatros
Kategoria: Thriller













Troje dzieci, trzy tragedie, trzy smutne historie. To właśnie to łączy te dzieci. Teddy, Will i Claire przeżyły dwukrotnie śmierć swoich rodzin. Czyha na nich jakieś niebezpieczeństwo, ale nie wiadomo dlaczego. Detektyw Jane Rizzoli postanawia dowiedzieć się prawdy.

Gdyby ktoś kazałaby mi wybrać jednego autora, którego książki miałabym czytać do końca życia to wybrałabym Tess Gerritsen. Nie jestem fanką jej thrillerów romantycznych, ale za serię z Rizzoli i Isles (thrillery medyczne) ją uwielbiam. W tym gatunku faktycznie nie ma nikogo lepszego.

Jest to dziesiąta książka z serii Rizzoli&Isles. Śledzimy dalsze losy głównych bohaterek, ich życie prywatne i rodzinne.Książki tej nie nazwałabym thrillerem medycznym, bo właściwie mało tutaj medycyny sądowej. Trochę szkoda, bo uwielbiam takie tematy, ale książka i tak jest fantastyczna. Tess Gerritsen ma naprawdę ogromny talent do pisania, uwielbiam jej styl. Akcja książki jest niezwykle dynamiczna, nie ma czasu na odłożenie powieści, jest mnóstwo zagadek i tajemnic, które trzeba odgadnąć. Napięcie nie opuszcza ani na chwilę. Ostatnie strony mnie zaskoczyły i siedziałam przez chwilę z otwartymi ustami. Za to właśnie kocham panią Gerritsen.

Książka jest fantastyczna i gwarantuję, że nie będziecie mogli się od niej oderwać. Oczywiście zachęcam do przeczytania poprzednich części z tej serii, bo bywa tak, że autorka delikatnie do nich nawiązuje. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!


Ocena: 9/10

Czy test tutaj ktoś, kto nie zna jeszcze książek tej autorki? W takim razie szybko nadrabiajcie zaległości!

Książka przeczytana w ramach Wyzwania Bibliotecznego i wyzwania Book-Trotter

02.02.2014

Manel Loureiro - Apokalipsa Z. Początek końca

Tytuł: "Apokalipsa Z. Początek końca"
Autor: Manel Loureiro
Ilość stron: 415
Tom - 1
Wydawnictwo: Muza













Z książkami o zombie nie miałam dotychczas żadnego doświadczenia. Po "Apokalipsę Z" sięgnęłam więc z dużym zaciekawieniem.

"Apokalipsa Z. Początek końca" to przerażająca wizja końca świata; świat przejmują Nieumarli. Głównym bohaterem jest hiszpański prawnik, który w ramach terapii po śmierci swojej żony, zaczyna pisać bloga. W tym samym czasie, po ataku terrorystów na jedną z kaukaskich republik, uwolniony zostaje wirus, który bardzo szybko się rozprzestrzenia. Rozpoczyna się zagłada i walka o przetrwanie.

Bardzo podoba mi się forma tej książki. Zamiast rozdziałów mamy wpisy w formie bloga, a potem dziennika. Dzięki temu książka staje się bardziej wiarygodna, obserwujemy jak świat w kilka tygodni upada. Narracja prowadzona jest pierwszoosobowo, wszystko widzimy z perspektywy głównego bohatera.

Postać głównego bohatera jest dobrze skonstruowana. Mężczyzna w całym tym obłędzie trzeźwo myśli, stara się przygotować na różne ewentualności. Jednak najbardziej podobało mi się to, że autor nie zrobił z niego żadnego herosa. Mężczyzna jest przerażony, boi się o swoje życie, ucieka. Podobały mi się też jego relacje z kotem Lukullusem, dla którego często ryzykował życie. On dzięki temu zwierzakowi żył i nie załamał się. Był jego przyjacielem. 

Oprócz głównego bohatera i jego kota są także zombie. Postaci te są przerażające - głównie za sprawą tego, że  wśród nich znajdują się dzieci. Autor szczegółowo opisuje samych Nieumarłych, jak i walkę z nimi. Niektóre opisy są naprawdę przerażające.

Książka jest fantastyczna, nie brakuje napięcia, zwrotów akcji, a lekki język autora sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko i nie można się od niej oderwać. Akcja rozwija się stopniowo, raz przyspiesza, raz zwalnia, ale nie ma tutaj miejsca na nudę. Nie mam porównania do innych książek o zombie, ale tę naprawdę polecam. Z przyjemnością zabieram się za tom drugi. Mam nadzieję, że również będę zachwycona.


Ocena: 9/10

Za książkę dziękuję wydawcy i pani Darii z Business & Culture.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka