02.01.2015

Moje noworoczne postanowienia


Rok 2014 był dla mnie dobrym rokiem. Nie zawsze było łatwo i przyjemnie, ale ostatecznie wszystko wychodziło na dobre. Ubiegły rok to rok nowości; nowa szkoła, znajomi, priorytety itd. Jestem zupełnie inną osobą.

Ale ten rok był przede wszystkim dobry, dlatego że w końcu zaczęłam coś zmieniać w swoim życiu, a co za tym idzie zaczęłam realizować swoje noworoczne postanowienia. Tak naprawdę to udało mi się to po raz pierwszy, bo nigdy przedtem nawet palcem nie kiwnęłam, żeby coś w tym kierunku zrobić. Kończyłam, zanim postanowiłam zacząć.


Jakie były moje cele?

1. Znaleźć sport dla siebie, czyli zacząć ćwiczyć i robić coś dobrego dla swojego ciała. I to mi się zdecydowanie udało, bo zaczęłam już w styczniu i tak kontynuuję do teraz  (nie licząc dłuższej przerwy spowodowanej chorobą). Niestety obecnie nie mam aż tyle czasu (no dobra, czas by się znalazł, ale nie umiem go sobie wygospodarować), żeby ćwiczyć codziennie, ale 3 razy w tygodniu trening jest.

2. Podszkolić angielski. Zaczęłam działać w tym kierunku, ale dopiero od drugiej połowy roku. Postanowienie jednak spełniłam i mam zamiar kontynuować go dalej. I oby szło mi tak dobrze, jak teraz.

3. Ograniczyć godziny spędzane przy komputerze. Ekhemm. No dobrze, przyznaję, że tutaj niezbyt mi się udało. Tzn., na pewno siedzę mniej przy komputerze niż rok temu, ale ciągle jeszcze zbyt dużo. Na swoje usprawiedliwienie mam to, że komputer służy mi teraz również do nauki języka angielskiego, więc nie marnuję całkowicie przy nim czasu.

4. Nie chomikować, czyli śmieci do kosza. I tutaj kompletnie mi się nie udało, nawet nie starałam się niczego w tym kierunku robić. Ciągle chomikuję niepotrzebne mi rzeczy, a później przy świątecznych porządkach wyrzucam jeszcze starocie ze szkoły podstawowej.

5. Ograniczyć jedzenie słodyczy. Nie wyszło. Trudno. Będzie lepiej.

Ale miałam też jeden główny, najważniejszy, ale też najbardziej ogólny cel, a konkretnie zmiana swojego życia. Poniekąd się udał, bo spełnione postanowienia o czymś świadczą, ale przed sobą mam jeszcze dużo pracy. Ale to nie jest cel na jeden rok.

A jakie mam cele na ten rok?

1. Poznać podstawy języka niemieckiego
Nie liczę na to, że będę się go uczyła jak szalona, bo moim priorytetem w dalszym ciągu jest angielski, ale chcę poznać jego podstawy i osiągnąć poziom A1.

2. Kontynuować naukę angielskiego
Na razie dobrze mi idzie i chcę w dalszym ciągu kontynuować te postanowienie. Chcę jednak skupić się na tym, co gorzej mi wychodzi i w końcu opracować sobie konkretny plan działania.

3. Dbać o swoją kondycję
Mam niedowagę, zbędnymi kilogramami nie muszę się przejmować, ale chcę ćwiczyć dla zdrowia i lepszego samopoczucia (ujędrnienie i wyszczuplenie nóg też mile widziane:D). Tutaj problemu być nie powinno, bo już weszło mi to w nawyk i lubię ćwiczyć. A uczucie po treningu - bezcenne. Czasami jednak zdarza mi się taki leń, że nie mam ochoty na nic, a te postanowienie ma mnie w takich momentach obudzić.

4. Ograniczyć jedzenie słodyczy
W ubiegłym roku nic z tego nie wyszło, ale teraz muszę nad tym popracować. Słodycze to zło, przez które cierpi głównie moja skóra. Nie zamierzam rezygnować całkowicie, bo uważam, że nie ma nic złego w zjedzeniu kawałka czekolady raz na jakiś czas, ale przyda się jakieś ograniczenie.

5. Nie marnować czasu przed komputerem
Zdaję sobie sprawę, że przed komputerem spędzam dużo czasu, nawet bardzo dużo. Postanowiłam więc spędzać go produktywnie i nie marnować czasu na setne przeładowywanie tych samych stron itd. 


A jakie są wasze postanowienia?

15 komentarzy :

  1. Tak jak Ty mam niedowagę, ale to nie oznacza, że nie trzeba ćwiczyć ;) ja często to zaniedbuję niestety, bo o kondycję i mięśnie trzeba dbać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Im więcej postanawiam, tym mniej się udaje, więc żadnych planów - stawiam na spontaniczność. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja machnęłam wczoraj na blogu grafiki do uzupełniania. Mam jakoś tak, że jak wisi mi kartka nad głową to łatwiej mi się zabrać do postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne te grafiki, wydrukuję sobie na pewno:)

      Usuń
  4. Gdyby moim postanowieniem było ograniczenie czasu przed komputerem, to już chyba zostało złamane! Ale wiesz co... może spróbuję od teraz, dobry pomysł, bo mi się to przyda. :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdemu by się przydało, bo wiele osób ma z tym problem:)

      Usuń
  5. Do podstaw niemieckiego polecam stronę duolingo (tyle, że niemieckiego trzeba uczyć się po angielsku, ale może to i lepiej, bo można podszkolić od razu dwa języki).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam do czynienia z Duolingo przez jakiś czas, ale uczyłam się tam angielskiego. Spróbuję teraz z niemieckim. Dzięki:)

      Usuń
  6. Z tym komputerem to u każdego bywają problemy. :P Odświeżanie fejsa jest takie fascynujące... ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie to niekoniecznie facebook, częściej fora internetowe:D

      Usuń
  7. U mnie z tym komputerem to wzloty i upadki, różnie bywa, wiec życzę nam obu powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze podziwiałam ludzi, którzy robili sobie postanowienia i plany i tak jest również w Twoim wypadku. Wiesz, czas dobrze wykorzystany przed komputerem nigdy nie jest stracony. No i trzymam za Ciebie kciuki, bo zawsze warto mieć jakieś cele, marzenia, aby nadać życiu jakiś sens,.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne wyniki. W tamtym roku również miałem swoje postanowienia noworoczne, ale nic z tego nie wyszło. Dlatego podziwiam Cię za wytrwałość w dążeniu do swoich celów. A jeżeli chodzi o ograniczenie słodyczy - nie dałbym rady :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No proszę, nieźle Ci poszło w tamtym roku :) ja też zadbałam o kondycję, ang się uczę, bo studia zmuszają. A w tym roku też chcę podszkolic niem. - głównie z powodu egzaminu, ale i dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ze słodyczy nigdy nie zrezygnuję, bo i nie umiem, i nie chcę tego robić :)
    Tobie jednak życzę realizacji wszelkich planów i postanowień!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka