08.01.2015

Sara Shepard - Gra w kłamstwa

Tytuł: "Gra w kłamstwa"
Autor: Sara Sherapd
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Otwarte
Tom: I












Emma nie ma łatwego życia; błąka się od jednej rodziny zastępczej do drugiej, nigdzie nie jest szczęśliwa, pragnie rodzinnego ciepła. Gdy pewnego dnia trafia na filmik z udziałem dziewczyny, która wygląda dokładnie tak samo, zaczyna odkrywać prawdę. Wtedy też domyśla się, że ma siostrę bliźniaczkę, z którą zostały rozdzielone w dzieciństwie. Emma szybko znajduje ją na portalu społecznościowym i umawiają się na spotkanie. Na miejscu jednak okazuje się, że Sutton nie żyje, a Emma musi zająć jej miejsce i udawać swoją siostrę. Dziewczyna zostaje wciągnięta w jakąś dziwną grę i stara się odkryć prawdę. Co się stało z Sutton?

Emma i Sutton żyją w całkiem innych światach. Emma zdana jest właściwie sama na siebie, błąka się po różnych rodzinach, nigdy nie zaznała prawdziwego rodzinnego ciepła. Sutton natomiast ma kochająca rodzinę, niczego jej nie brakuje, jest popularna w szkole. I nagle ta trochę zagubiona dziewczyna musi wskoczyć na miejsce swojej siostry, której tak naprawdę nawet nie zdążyła poznać.

Gdybym nie wiedziała, kto jest autorką książki, to i tak domyśliłaby się, że jest nią Sara Shepard. Są podobieństwa do serii Pretty Little Liars, bohaterki też nie są szczególnie oryginalne; mnie bardzo przypominają dziewczyny z PLL. Ogólnie dostrzegam tutaj dużo podobieństw. I to mnie właśnie martwi, bo nie mam znowu ochoty na tasiemca, w którym na rozwiązanie będę musiała czekać tysiące części. Chyba mimo wszystko nie jestem aż tak tą książką pochłonięta. Owszem, wciągnęła mnie i zainteresowała, spędziłam z nią miłe popołudnie, ale to tyle. Fajna, lekka lektura, idealna na odstresowanie, ale aż takiego szału nie robi. Miejscami mnie nudziła, zwłaszcza na początku.

Wrócę jeszcze do bohaterów. Jedynymi postaciami, które polubiłam są Emma i Ethan. Z prostej przyczyny; oni jako jedyni wydają się tacy normalni i zwyczajni. Reszta bohaterów, a raczej bohaterek to takie typowe amerykańskie nastolatki, o typowych zachowaniach, które dla mnie są irytujące.

Książka mi się podobała, więc to, co zaraz napiszę pewnie wyda wam się dziwne. Bo z jednej strony chcę się dowiedzieć, co się stało z siostrą Emmy, ale z drugiej boję się, że to będzie tak jak w PLL, czyli przeciągane na siłę. Nie wiem, ile części będzie, na razie widziałam sześć. Nie jestem pewna, czy chcę się znowu w takie długie serie bawić, bo co za dużo to niezdrowo. Chyba sobie odpuszczę. Przyznaję, że ja w ogóle nie miałam pojęcia, że będzie tyle tomów. Myślałam raczej, że to jest trylogia.

Ocena: 6/10

20 komentarzy :

  1. Imię Emma kojarzy mi się z "Panią Bovary" Flauberta. Ach, kiedy wreszcie będę miała czas na współczesne książki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że komuś tu brakuje lekkich i przyjemnych książek:-)

      Usuń
  2. Mnie całkowicie tom pierwszy zachwycił. Być może dlatego, że takiej literatury dawno nie czytałam, lub po prostu było to moje pierwsze spotkanie z Sarą Shepard i zwyczajnie nie dostrzegałam podobieństw, o których wspominasz. Tak czy inaczej - nie spodziewałam się takiej książki i poluję na kolejne tomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym nie czytała PLL to pewnie sięgnęłam po kolejne tomy

      Usuń
  3. Nie czytałam, ale 4 części kupiłam mojej siostrze pod choinkę, zobaczymy czy jej się spodoba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tylko 4 części wydano na razie w Polsce, czy się mylę?

      Usuń
  4. Też myślałam, że tych tomów będzie mniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autorka juz tak chyba ma. Wystarczy spojrzeć na PLL - to jest tasiemiec

      Usuń
  5. Tom pierwszy jak dla mnie dobry, chociaż z początku tak jak i Ciebie strasznie mnie wynudził. Na szczęście później było już lepiej i z wielką chęcią sięgnęłam po kolejny tom. Obecnie na półce czekają na mnie dwie kolejne części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie na tym poprzestaję :-)

      Usuń
  6. Nie podoba mi się ta okładka. Z autorką nie miałam dotąd styczności. Poza tym nie chcę zaczynać kolejnej serii. Za to recenzja super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie okładka nawet się podoba :-)

      Usuń
  7. Z Twojego opisu wynika, że średnio mi się spodoba ta książka ;) Ale ogólnie widziałam szal na PLL, więc może spróbuję od tamtej serii zacząć przygodę z autorką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PLL podobało mi się, ale w końcu sobie odpusciłam. Nie dla mnie takie tasiemce

      Usuń
  8. Jakoś mnie do niej nie przekonałaś. Sama nie do końca jesteś nią zachwycona, więc raczej odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka typowa lekka młodzieżówka. Nic niezwykłego :-)

      Usuń
  9. Dużo czytałam o tej serii, ale jakoś do mnie nie przemawia. Wydaje się być całkiem przeciętna...

    OdpowiedzUsuń
  10. O tej książce wiele słyszałam, z racji akcji promocyjnej, jakie wydawnictwo zorganizowało. Jednak, jak na razie, nie jest ona w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej nie chce mi się czytać kolejnego tasiemca, książka wydaje się taka jak każda inna młodzieżowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno zabiorę się za tą serią, ale najpierw muszę trochę podgonić z Pretty Little Liars, bo za mną dopiero dwa tomy.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka