09.02.2015

Becca Fitzpatrick - Black Ice

Tytuł: "Black Ice"
Autor: Becca Fitzpatrick
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Otwarte














Podchodziłam do tej książki z pewną niepewnością. Czytałam na jej temat mnóstwo pozytywnych słów, ale też krytykę. Gdy jednak przeczytałam prolog to po prostu wiedziałam, że się nie zawiodę. I tak faktycznie było. Ach, i jeszcze ta hipnotyzująca okładka - coś pięknego.

Britt wraz ze swoją przyjaciółką Korbie wybierają się w podróż w góry. Okazuje się, że dołączy do nich także brat Korbie i zarazem były chłopak Britt. Dziewczyna uważa to za świetną okazję, żeby zaimponować swojemu byłemu i pokazać mu, ile stracił zrywając z nią. Plan jednak krzyżuje pogoda, a konkretnie szalejąca śnieżyca, która w połowie drogi uniemożliwia dziewczynom dotarcie do celu. Sytuacja zmusza je do szukania schronienia. Szczęśliwe znajdują małą, górską chatkę, a w niej dwóch młodych mężczyzn. Początkowa gościnność szybko się kończy, a dziewczyny wpadają w poważne tarapaty.

Główna bohaterka od samego początku średnio przypadła mi do gustu. Wydała mi się jakaś taka samolubna i ogólnie niezbyt fajna. Niektóre jej decyzje były po prostu głupie i niedojrzałe. Później Britt troszeczkę zaczęła się zmieniać, ale do końca nie uzyskała mojej sympatii. Była niezdecydowana, jej uczucia do byłego chłopaka, a raczej ich zmienność, mnie osobiście lekko denerwowały. I ciągle miałam wrażenie, że jest młodsza niż w rzeczywistości. Jest jeszcze przyjaciółka Britt, która mnie strasznie wkurzała, bo nie lubię tak zapatrzonych w siebie i głupich postaci. Nie, nie i jeszcze raz nie! Mason, jeden z chłopaków spotkanych w górskiej chatce, powodował we mnie różne emocje. Ja po prostu nie umiałam go rozgryźć i nie wiedziałam, czy mu zaufać, czy nie. I tak zostało do samego końca. Dla mnie to bardzo intrygująca postać. I ogólnie lepiej pani Fitzpatrick wyszli męscy bohaterowie, chociaż i tu do doskonałości im brakuje. Brakuje tu zdecydowanie dojrzałości, a takową w wieku osiemnastu lat już by mieć wypadało.

Jak tak czytam recenzje innych czytelników, to większość skarży się na przewidywalność. U mnie było odwrotnie, bo to, co działo się na kolejnych kartach powieści było dla mnie zaskakujące. W sumie to czytając tę książkę niezbyt myślałam i nawet nie zastanawiałam się nad niektórymi wątkami. Tylko śledziłam te szybko postępujące wydarzenia. Nie ma tutaj miejsca na nudę, ciągle się coś dzieje. Ja przeczytałam tę książkę w jeden dzień, bo nie mogłam się oderwać. I nawet te niezbyt inteligentne bohaterki, o dziwo, mi nie przeszkadzały. Według mnie najlepiej sięgnąć po tę książkę zimą, a konkretnie śnieżną zimą, żeby lepiej poczuć ten surowy klimat, bo na prawdę robi wrażenie.

A zakończę mniej optymistycznie, bo zakończenie mnie zawiodło. W sumie tego się spodziewałam, ale jednak miałam nadzieję, że zostanę zaskoczona. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

Ocena: 7/10

18 komentarzy :

  1. Do "Black ice", podobnie jak ty, podchodzę nieco niepewnie... Ostatnio spadł u mnie śnieg (duuużo śniegu) - klimat wydaje się idealny do czytania, ale ja wciąż nie wiem... Nie chcę przewidywalności (nawet jeśli tyczy się jedynie zakończenia), więc chyba poczekam do kolejnej zimy (czyli do... patrząc na polskie standardy, kwietnia :D ).

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że ją zrecenzowałaś, bo właśnie się zastanawiałam czy czytać, czy nie. :) Po Twojej recenzji z pewnością po nią sięgnę. ;)

    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm, fabuła wydaje się całkiem ciekawa, myślę, że sięgnę po tę książkę. Zresztą, bardzo często mi się zdarza, że bohaterowie mi niespecjalnie pasują. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech mi ktoś sprezentuje tę książkę! ;) na pewno nie zaliczyłabym jej do super ambitnej literatury, ale i tak chcę przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  5. O książce słyszałem wiele, więc tez nie zdziwiła mnie Twoja pozytywna recenzja. Wszyscy chwalą, a ja jeszcze nie czytałem. Wstyd! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka przede mną jeszcze, a recenzje kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam tę książkę w planach, chciałabym ją niedługo przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach i z tego już nie długo plany te wcielę w życie :) Aż się doczekać nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię średnio wykreowanych bohaterów i irytującej głównej bohaterki . Ale mimo to przeczytam , bo opis mnie zaciekawił ;3

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie niestety ta książka niestety była przewidywalna, a Britt doprowadzała mnie do szału. Tok jej rozumowania i niezdecydowanie emocjonalne mnie rozbrajały :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na razie mam zamiar skończyć czytać sagę Szeptem, dopiero później zabrac się za Blac Ice :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka mi się podobała, ma genialny klimat, ale bohaterowie są tragiczni. Masz racje, autorce lepiej wyszli mężczyźni w tym całym towarzystwie. No i zakończenie wiele mi popsuło. Za ckliwe xD Fu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, w końcu to młodzieżówka:D

      Usuń
  13. Z tą przewidywalnością chodziło głównie o zakończenie - przynajmniej w moim przypadku. Książka mnie oczarowała, polubiłam Britt, ale wiedziałam, jak to się skończy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o epilog to się zgodzę, że jest przewidywalnie:)

      Usuń
  14. Na to zakończenie ,,Black Ice" wszyscy narzekają, ja też. Zupełna zmiana klimatu, Fitzpatrick chyba nie mogła się powstrzymać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam Szeptem, na tą książkę autorki już sie nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam e-booka, ale z nimi mi zawsze trochęgorzej idzie... ale ciekawe co to pani Fitzpatrick nam teraz zafunduje :D

    Zmieniłam adres bloga -> http://www.bookeaterreality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka