24.02.2015

Cassandra Clare - Miasto kości

Tytuł: "Miasto kości:
Autor: Cassandra Clare
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: MAG
Tom: I













Clary Fray wraz ze swoim przyjacielem Simonem udają się do klubu Pandemonium. Dzień ten na zawsze zmieni życie tej piętnastoletniej dziewczyny. W pewnym momencie zauważa intrygującego, niebieskowłosego chłopaka, od którego nie potrafi oderwać wzroku. Nagle widzi, że tajemniczy młodzieniec udaje się do magazynu za jakąś dziewczyną, a za nim podąża dwóch innych chłopaków, którzy są uzbrojeni. Przerażona, a zarazem zaciekawiona Clary postanawia reagować i wchodzi do magazynu. Okazuje się, że dziewczyna w ogóle nie powinna ich widzieć, bo są oni Nocnymi Łowcami niewidzialnymi dla zwykłych śmiertelników. Od tego momentu jej życie już nigdy nie będzie takie samo, a Clary wkroczy do tego dziwnego świata.

Gdy zdecydowałam się na przeczytanie pierwszego tomu, to byłam bardzo sceptycznie nastawiona i nieufna. Ostatnio mam pecha do znanych i wychwalanych książek, bałam się też schematyczności i typowych dla literatury młodzieżowych bohaterów.

Pierwsze, co mnie tutaj zaskoczyło, to duża ilość akcji. Często jest tak, że pierwsze tomy są nudniejsze, dopiero wprowadzają do danego świata, poznaje się bohaterów. A tutaj dużo się dzieje, nic się nie rozwleka, nie można się oderwać, a o nudzie nie ma mowy. Bałam przewidywalności, ale niepotrzebnie. No dobrze, przyznaję, że niektóre wydarzenia można było przewidzieć, ale  w większości czytałam z otwartymi z zaskoczenia ustami. Co do schematyczności to nie jest źle, chociaż na początku, gdy zaczęły się pojawiać demony itd. to zastanawiałam się, czemu ja to czytam. Wiadomo, że ciężko uniknąć schematyczności biorąc pod uwagę ilość takich książek, ale źle nie jest. Mnie czytało się bardzo dobrze.

Pora na bohaterów. Ci, którzy czytają mojego bloga regularnie, pewnie wiedzą, że żywię ostatnio straszną niechęć do większości książek młodzieżowych. I zaczynając lekturę "Miasta kości" od początku z podejrzliwością patrzyłam na te postaci. I tutaj przyznaję, że ani się nie mogę przyczepić, ale też na razie nie jestem w stanie stwierdzić, że jakoś mocno ich polubiłam. Myślę, że muszę ich lepiej poznać, zobaczyć, jak dalej będą postępowali. W każdym razie są to postaci wyraziste. I chociaż z początku Jace wydawał mi się samolubny i zbyt pewny siebie to z czasem zaczynałam zmieniać swoje zdanie i coraz bardziej lubić jego styl bycia. Z kolei Clary jest całkiem rozsądną nastolatką, ale dla mnie w sumie typową i niezbyt wyróżniającą się spośród innych bohaterek tego typu książek. Ale oczywiście wszystko jeszcze może się zmienić. Już bardziej intryguje mnie Isabelle, która jest absolutnym przeciwieństwem głównej bohaterki. Jest też Simon, przyjaciel Clary, z którego można się było pośmiać. Taki bardzo pocieszny jest.

Jak książka młodzieżowa to pewnie i wątek romantyczny. Tak sobie myślałam i tutaj przyznaję, że jest bardzo subtelnie, nienachalnie, nawet z dużym zaskoczeniem. O ile strasznie mnie ostatnio denerwują takie wątki, to tutaj się nie mogę przyczepić, bo ani się nie wysuwa na pierwszy plan, ani nie jest to nic irytującego. I oby tak zostało! Wiem, że wiele osób narzeka na to, co zrobiła na końcu autorka, ale ja przyznaję, że spodobał mi się ten pomysł. To w sumie coś nowego.

Ktoś może powiedzieć, ze to książka taka, jak ich wiele. W pewnym stopniu się zgadzam, ale mnie bardzo podoba się taki specyficzny humor autorki i bohaterów, których wykreowała. Drugi tom już czeka na przeczytanie i przyznaję, że jestem go bardzo ciekawa.

Ocena: 8/10

17 komentarzy :

  1. Dużo o niej ostatnio słyszę, ale nie wiem czy chcę znowu wiązać się na wiele tomów z serią.
    Jest tego warta?
    Zapraszam :D http://love-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zapoznać się z pierwszym tomem i samem ocenić:) To, co podoba się mnie, niekoniecznie musi przypaść do gustu Tubie:)

      Usuń
  2. Pewnie gdybym teraz zabierała się za lekturę to Miasto kości nie spodobałoby mi się. Ale kiedy czytałam te cztery lata temu (chyba cztery, może nawet pięć...) to zakochałam się w tej serii. Ostatni to mnie zawiódł i okropnie się na nim nudziłam, ale pierwotna trylogia, te części któe kończyły się Miastem szkła są zdecydowanie godne uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na razie bardzo się podoba i mam nadzieję, że tak zostanie do końca:)

      Usuń
  3. Do czwartego tomu seria o Nocnych Łowcach mi się podobała, później już widać to naciąganie... Ale ciekawa jestem serialu, który ma rzekomo powstać na bazie serii. Może być ciekawie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie serial i tak nie kręcą, ale mogłoby być z tego coś ciekawego:)

      Usuń
  4. Czytałam "Miasto Kości". Bardzo mi się podobało. Jednak obraziłam się na autorkę za to zakończenie... Kolejną część, czyli "Miasto popiołów" mam już na swojej półce i niedługo zabiorę się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się akurat to podobało, ale rożne są gusta:)

      Usuń
  5. Ta seria ciągle przede mną. Może kiedyś znajdę czas na sięgnięcie po "Miasto Kości" :) Oglądałam jedynie ekranizację, ale wiem, że to nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zamiar obejrzeć teraz film:)

      Usuń
  6. Seria jest naprawdę bardzo dobra , chociaż ma takie przeskoki . Najbardziej podobał mi się tom trzeci , ale piąty i pierwszy też był bardzo dobry . Reszta raczej dobra ;) Jace jest najlepszy .. i jeszcze Alec .. i Magnus ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnusa lubię coraz bardziej, w drugiej części pokazał się od bardzo fajnej strony:)

      Usuń
  7. Bardziej niż do tej serii ciągnie mnie do "Niezgodnej". Ale jakoś po żadną z nich jeszcze nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do "Niezgodnej" też ciągnęło, ale ostatnio przez przypadek usłyszałam od koleżanki zakończenie serii:( Teraz się zastanawiam, czy czytać, czy nie

      Usuń
  8. Ta seria chodzi za mną już od bardzo długiego czasu, ale jakoś... cały czas nie może mnie dogonić.... Może w końcu jej się uda? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto przeczytać pierwszy tom się samemu przekonać:)

      Usuń
  9. Jeszcze nie czytałam, ale spotkałam się z pozytywnymi ocenami i mam ochotę przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka