26.03.2015

Olga Rudnicka - Natalii 5

Tytuł: "Natalii 5"
Autor: Olga Rudnicka
Ilość stron: 560
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka














Pewnego dnia policja dostaje zgłoszenie o popełnionym samobójstwie. Na miejscu znajdują zwłoki Jarosława Sucharskiego. Nic nie wskazuje na obecność osób trzecich, ale policjanci mają wątpliwości. Po śmierci Sucharskiego jego majątek został rozdzielony pomiędzy pięć jego córek, w spadku otrzymały też dom. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby wszystkie nie nazywały się tak samo i wiedziały o swoim istnieniu. Śmierć ojca doprowadza do spotkania pięciu Natalii Sucharskich i nieźle namiesza w życiu kobiet.

Ta książka jest naprawdę świetna! Może nie jest to mrożący krew w żyłach kryminał, ale ogromna dawka humoru, emanująca z kart ten powieści, jest czymś fantastycznym. Dawno tak dobrze się nie bawiłam przy czytaniu książki. Mogę tylko żałować, że trochę czytałam w autobusie, bo musiałam naprawdę nieźle się powstrzymywać, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Moim faworytem są sceny ze słynną dziurą, kto czytał, ten wie, o co chodzi. A kto nie czytał, niech żałuje. Ja śmiałam się do łez. I gwarantuję, że książka się nie dłuży mimo tak dużej ilości stron. Jest to bardziej powieść obyczajowa, a wątek kryminalny stanowi tu tło.

Bohaterki są wspaniałe i to dzięki nim ta książka jest tak wyjątkowa. Siostry Sucharskie mają charakterki, oj mają. Każda jedna jest bardziej szalona i przebojowa, ale też diametralnie się od siebie różnią, więc wyobraźcie sobie, jak może wyglądać ich wspólne życie w jednym domu. Może i są naiwne, postępują impulsywnie, mają tysiąc pomysłów na minutę, ale za to własnie je polubiłam. Przyznaję, że na początku miałam mętlik w głowie i nie wiedziałam kto jest kim, ale z czasem wszystko stało się jasne.

Cała ta historia jest trochę zagmatwana, bohaterów jest bardzo dużo, więc trzeba się skupić na lekturze, żeby to wszystko ogarnąć. Wątek kryminalny również robi się w pewnym momencie zawiły, ale podobało mi się. Mnie Natalie Olgi Rudnickiej trochę przypominają Stephanie Plum Janet Evanovich i jest to jak najbardziej pozytywne porównanie. Jak śmieszne kryminały i lekkie książki to mogę liczyć na obie autorki. Olga Rudnicka ma naprawdę talent. Ja poproszę o więcej.

Ocena: 9/10

Polacy nie gęsi

9 komentarzy :

  1. To jedna z moich ulubionych książek Olgi Rudnickiej - bardzo mnie zrelaksowała i uśmiałam się podczas jej czytania niesamowicie;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się wreszcie za nią wziąć. Tyle pozytywnych recenzji! :D
    http://love-ksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Próbuję się za nią zabrać, ale tyle innych książek wpada zawsze po drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tym, ale sam opis brzmi fantastycznie. Rzadko czytam polskie książki, ale ta naprawdę zachęca i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Och, uwielbiam Natalie! Zgadzam się, wyjątkowości całej tej historii nadają niezwykłe bohaterki. To jedna z niewielu książek, która naprawdę szczerze mnie bawi - coś niesamowitego :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o tej powieści, wszyscy ją polecają. Skoro Ty tez polecasz, to trzeba się jej przyjrzeć bliżej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem pewna, czy będe miała okazję sięgnąć, ale z pewnością mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka