15.04.2015

Rainbow Rowell - Eleonora i Park

Tytuł: "Eleonora i Park"
Autor: Rainbow Rowell
Ilość stron: 340
Wydawnictwo: Znak














Eleonora i Park to szesnastolatkowie, których znajomość rozpoczyna się w autobusie. Ona jest pulchną dziewczyną, ubraną jak dziwadło, z burzą rudych włosów. On Koreańczykiem uwielbiającym muzykę i komiksy. Zatłoczony autobus zmusza dziewczynę do zajęcia miejsca obok tajemniczego Azjaty. I tak to się zaczęło.

Byłam przygotowana na to, że będzie to książka taka, jak ich wiele. Wiecie, typowa młodzieżówka, przesłodzona, przewidywalna, nie wnosząca nic nowego do mojego życia. A jednak jakoś mnie do niej ciągnęło, mimo że jestem ostatnio obrażona na takie powieści i raczej ich unikam bądź szukam czegoś w miarę oryginalnego. A "Eleonora i Park" to takowych na pewno nie należy. Czy spodobała mi się?

Trochę racji miałam. Z jednej strony ta książka to nie jest nic nadzwyczajnego i nowego, bo wiele takich już miałam okazję w swoim życiu czytać, ale o dziwo naprawdę mi się spodobała i coś mnie w niej ujęło. Podejrzewam, że to te pierwsze wydarzenia w autobusie tak zdobyły moją sympatię, ponieważ były dla mnie w pewien sposób bliskie. I po tym udanym dla mnie początku już do końca czułam sympatię do głównych bohaterów i z zainteresowaniem śledziłam ich dalsze losy.

Wrażenia po lekturze mam więc pozytywne, ale nie będę ukrywać, że książka jest miejscami przesłodzona, przewidywalna i schematyczna, czyli  taka jak ich wiele. Owszem, autorka ukazuje problemy rodzinne Eleonory, zwraca uwagę na problem przemocy w rodzinie, złych kontaktów z rówieśnikami, wyobcowania, ale jakby nie patrzeć, to wszystko już było i jakoś szczególnie mnie to za serce nie złapało.

Jest to typowa książka młodzieżowa, mamy opis rodzącej się pierwszej miłości dwojga nastolatków, którzy nie widzą poza sobą świata, snują wielkie plany na przyszłość i nie mogą się od siebie oderwać. Takie to urocze, ale też cukierkowate. I o tym właśnie jest "Eleonora i Park"; o stopniowo rodzącym się uczuciu dwojga różnych charakterów.

Podobało mi się to, że akcja dzieje się w latach 80. Ja nie znam tych czasów, bo urodziłam się później, ale spodobał mi się ten klimat. Cieszę się, że nie jest to kolejna książka ze współczesnym liceum w tle, smartfonami, nowoczesnymi wozami itd. Są za to kasety i walkmany na baterie oraz kawał naprawdę świetnych piosenek.

Dużym plusem są bohaterowie, którym nie można odmówić pewnej oryginalności. Eleonory nie sposób nie zauważyć, bo ma burzę rudych loków, jest gruba, ubiera się jak dziwadło, nie zachęcając ludzi do siebie. Park z kolei jest pół-Azjatą, pochodzącym z kochającej, normalnej rodzinki. Niby banalnie, ale jakoś tak zdążyłam się zżyć z bohaterami i ich polubić.

Nieporozumieniem jest dla mnie zakończenie, które jest dla mnie beznadziejne, napisane chyba na szybko, urwane w niewłaściwym miejscu. A szkoda.

Ocena: 6/10

12 komentarzy :

  1. Przez krótką chwilę mnie do niej ciągnęło, teraz jest mi obojętna.

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba pierwsza, tak krytyczna recenzja tej książki. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem, czy tak krytyczna? Ciężko mi teraz znaleźć książkę, która faktycznie będzie oryginalna i inna od całej reszty.

      Usuń
  3. Na początku bardzo chciałam ją przeczytać, ale po przeczytaniu wielu recenzji, widzę że jest bardzo schematyczna. Dzięki za tę recenzję. Obserwuję i będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapiszę sobie ten tytuł na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podpisuje się obiema rękami pod Twoją recenzją. Zakończenie beznadziejne. Nie poraża ta książka, na pewno nie do tego stopnia, żeby powstało aż tyle pozytywnych jej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam jako ebooka,ale teraz przynajmniej wiem,żeby wiele nie oczekiwać i sięgnąć po nią w momencie,kiedy będę potrzebowała się zrelaksować ..

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak czułam, że to nie będzie nic powalającego, ale i tak mam ochotę na tę książkę :) Podoba mi się jej niestandardowość. Wszędzie idealnie wyglądający bohaterowie, a tu w końcu coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgodzę się, że E&P jest historią przesłodzoną i schematyczną. Coś jednak jest w niej takiego, że ujmuje czytelnika. Niemniej nie wiem, czy sięgnę po kolejne książki autorki. Czas pokaże.
    Nie do końca spodobało mi się złączenie dwóch odludków. Nie lubię takich historii, które pokazują, że jak jesteś dziwna i odstajesz od tłumu, to musisz znaleźć sobie kogoś o tych samych cechach.

    OdpowiedzUsuń
  9. To chyba pierwsza taka szczera recenzja tej książki jaką czytam. Szczególnie ta część o zakończeniu. Zupełnie się z nią zgadzam i dziękuję, że napisałaś to, co naprawdę myślisz, a nie tak jak dużo innych osób. Książkę polecam, ale nie ma też szału :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skorzystam z Twojej recenzji i raczej nie sięgnę po tę książkę - szkoda mi czasu.
    Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  11. Dotychczas bardzo chciałam przeczytać książkę pani Rowell, ale Twoja recenzja skutecznie ostudziła mój zapał. Dziękuję! Nie będę marnować na nią czasu :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka