04.05.2015

James Fray - Milion małych kawałków

Tytuł: "Milion małych kawałków"
Autor: James Frey
Ilość stron: 517
Wydawnictwo: G+J














Bardzo lubię książki o takiej trudnej tematyce, wiele ich już przeczytałam i za każdym razem je mocno przeżywam. Z "Milion małych kawałków" było niestety inaczej.

"Milion małych kawałków" to powieść oparta na motywach autobiograficznych. Opowiada historię dwudziestotrzyletniego Jamesa Freya, który od wielu lat jest uzależniony od alkoholu i narkotyków. Mężczyzna nie pamięta, kiedy ostatni raz był trzeźwy. Jedynym ratunkiem jest pobyt w klinice zajmującej się leczeniem uzależnień. James trafia tam w bardzo złym stanie, a lekarze informują go, że teraz każda, nawet najmniejsza dawka narkotyku lub alkoholu, będzie dla niego śmiertelna. Terapia będzie drogą przez mękę, ale też jedyną szansą na życie, na wyjście z nałogu i uwolnienie się.

To, co teraz napiszę będzie pewnie dziwne. Tak, zapewne nie powinnam tego pisać, bo są w tej książce elementy autentyczne i trochę mi głupio, ale mnie straszliwie męczyło jej czytanie. I męczyło nie dlatego, że tematyka jest ciężka, tylko się strasznie nudziłam. Czytałam tę książkę praktycznie bez żadnych emocji. Tylko w jednym momencie poczułam okropne obrzydzenie i wręcz zrobiło mi się słabo. Zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę powieść i jestem zawiedziona.

Oczywiście bardzo współczuję autorowi, gratuluję odwagi i wytrwałości, ale sama książka niestety mi nie podeszła. Nie potrafiłam przeżywać tego wszystkiego z Jamesem, nie uderzały mnie te jego emocje, czułam obojętność. A po przeczytaniu wręcz odetchnęłam z ulgą i z przyjemnością zabrałam się za czytanie czegoś innego. Według mnie są lepsze i bardziej wstrząsające książki o takiej tematyce. O tej szybko zapomnę.

To, co przeżywał James z pewnością było męką i tak, jak już wyżej pisałam, strasznie mu współczuję. Na pewno przelewanie tego na papier nie było lekkie, o czym też świadczy styl, jakim książka jest napisana. Przez to też czytało mi się ciężko; dziwna interpunkcja, czy też sposób zapisu dialogów zdecydowanie nie ułatwiały mi czytania. Było chaotycznie, książka wymusza na czytelniku maksymalne skupienie, ażeby nie pogubić się w plątaninie myśli i skomplikowanych uczuć.

Czy warto poznać tę historię? Zdecydujcie sami. Ja powstrzymuję się od oceny, ale przyznaję, że mimo wszystko mam ochotę na jakąś inną książkę tego autora.

15 komentarzy :

  1. Szczerze mówiąc zdziwiła mnie Twoja opinia. Dotychczas spotykałam się jedynie z pozytywnymi recenzjami na temat "Miliona...". Ja miałam w planach ją przeczytać i prawdopodobnie to zrobię, z czystej ciekawości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mi się nie podoba, to nie znaczy, ze jest zła:)

      Usuń
  2. Są takie książki które nasnie porywają, chociaż nie wiem jak auetentyczne by były. Ja ostatnio nie mam ochotyna powieści ciężkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Polecał mi ją kiedyś przyjaciel i zapewne w wolnej chwili spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od czasu do czasu lubię sięgać po tego typu pozycje, ale tę sobie chyba odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja bym z chęcią poznała tę historię. Jeśli nadarzy się okazja, na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytam,ale dopiero za jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami tak jest, że mimo dobrych recenzji ludzi wokół, nam ksiazka po prostu nie przypada do gustu. Tak jest i już. Wątpie także że mi przypadnie, dlatego chyba nie sięgnę po nią w najbliższym czasie.
    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, negatywna opinia mojej ulubionej książki. Czytałam ją już dwa razy, a ciągle mam ochotę na więcej i więcej. Kocham styl autora, tę autentyczność, właśnie interpunkcje itp - po prostu pisanie 'po swojemu'. Drugą część też kocham. Po prostu kocham Freya :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a ja tak ją męczyłam:)

      Usuń
  9. Mam ją już w planach i nie sugeruje sie zadnymi opiniami, wole wyrobić sobie własną.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na szczęście ominęła mnie ta tematyka, ale i tak chętnie poznam świat odwyku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myslę że jak wpadnie mi w ręce to zerknę na nią.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka