03.06.2015

Cristina Moracho - Althea & Oliver

Tytuł: "Althea & Oliver"
Autor: Cristina Moracho
Ilość stron: 400
Wydawnictwo: Feeria Young










Mam ostatnio serdecznie dość wszelkich młodzieżówek i postanowiłam już po nie sięgać. A jednak kolejny raz to zrobiłam. Czy żałuję?

Althea i Oliver przyjaźnią się od najmłodszych lat. Jednak w pewnym momencie dziewczyna zaczyna czuć do swojego przyjaciela coś więcej. Wszystko się jednak komplikuje, gdy Oliver zapada na rzadką chorobę, która regularnie wyłącza go z życia na kilka tygodni. Chłopak cierpi na zespół Kleina - Levina, zwany także syndromem śpiącej królewny. Oliver po prostu nagle zasypia i budzi się po kilku tygodniach, towarzyszą mu także różne napady. Nikt nie wie, jak mu pomóc.

Sięgnęłam po tę książkę, bo zdecydowanie interesują mnie tematy medyczne i rzadkie choroby, a o zespole Kleina - Levina nie słyszałam nigdy przedtem, więc byłam bardzo zainteresowana i pomyślałam, że będzie to fajnym urozmaiceniem na tle innych młodzieżówek. I tak też po części jest. Oczywiście nie jest to żaden medyczny podręcznik, a choroba stanowi tu tylko tło, ale mimo to mogłam dowiedzieć się czegoś więcej.

Ogólnie książka mnie nie zaskoczyła. Oprócz choroby Olivera było dosyć przewidywalnie. Akcja nie pędzi, momentami było trochę nudno, nic mnie szczególnie nie zaskoczyło, nie do końca się wciągnęłam. Powiedziałabym, że to kolejna tego typu młodzieżówka na rynku. Nic niezwykłego, więc polecam ewentualnie osobom, którym jeszcze nie znudziły się takie książki albo tak jak ja są ciekawe tej tajemniczej choroby.

Nie podobało mi się także to, że autorka bardziej skupiła się na Althei niż na Oliverze. A dla mnie to właśnie on był ciekawszą postacią, miałam nadzieję, że jeszcze więcej dowiem się o jego chorobie, codziennym życiu, a tymczasem został on zepchnięty na bok. Prym wiedzie Althea, a czytelnik ma okazję śledzić jej drogę w poszukiwaniu siebie, pierwszych miłosnych krokach, ale także jej cierpienia i samotność. Olivera polubiłam bardzo. Z kolei Althea momentami mnie denerwowała, czasami zachowywała się egoistycznie oraz jak typowa buntowniczka.

Akcja książki osadzona została w latach dziewięćdziesiątych, ale szczerze powiedziawszy ja tego kompletnie nie odczułam, raczej miałam wrażenie, że czytałam o czasach współczesnych. Szkoda, bo można było stworzyć naprawdę niezły klimat. A tak wyszło bardzo zwyczajnie i nijako.

"Althea&Oliver" to powieść o dorastaniu, samotności, przyjaźni przeradzającej się w coś więcej, poszukiwaniu siebie oraz walce z ciężką chorobą. Jest nastoletni bunt, próby radzenia sobie z problemami, wkraczanie w dorosłe życie i eksperymenty, czyli tematy zdecydowanie bliskie młodemu człowiekowi. Język jest prosty, miejscami dosadny, młodzieżowy. Sprawiało to, że książkę czytało się szybko i całkiem przyjemnie. Ale do doskonałości brakuje niestety sporo.

Ocena: 6/10

4 komentarze :

  1. Chciałam ją przeczytać,ale podejdę do tej książki podejdę z dystansem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie moje klimaty...
    love-ksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, po młodzieżówki sięgam niezwykle rzadko ostatnimi czasy - ta jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio miałam fazę na młodzieżówki, na razie muszę spasować i sięgnąć po inne gatunki :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka