26.07.2015

E. Lockhart - Byliśmy łgarzami

Tytuł: 'Byliśmy łgarzami"
Autor: E. Lockhart
Ilość stron: 240
Wydawnictwo: YA!








Rodzina Candence Sinclair jest bardzo bogata o czym świadczy na przykład ich prywatna wyspa, którą odwiedzają każdego roku w wakacje. Razem z kuzynami dziewczyna tworzy zgraną paczkę "Łgarzy". Nastolatkowie miło i beztrosko spędzają czas, ale wszystko zmienia tajemniczy wypadek Candence.

Dziwna. Tak, ta książka jest zdecydowanie dziwna. A nawet bardzo. I na tym właściwie mogłabym skończyć swoją ocenę, bo w głowie mam jeden wielki mętlik. Nie potrafię nawet do końca powiedzieć, czy mi się podobała. Ale spróbuję.

Początek zapowiada jakąś typową, niczym niewyróżniającą się młodzieżówkę. Coś się tam niby dzieje, ale jest niestety nudno. I tak przez dłuższy czas, ale mimo to dałam jej szansę i czytałam dalej. Później zainteresowała mnie już bardziej, byłam ciekawa, jak to wszystko zostanie rozwiązane i co tak naprawdę na wyspie się wydarzyło. Jest i końcówka, o której tak wiele osób wspomina. Mnie finał tej historii zaskoczył i to mocno. Pierwszy raz się z takim zabiegiem w książce spotkałam i dałam się zrobić w balona. I to dzięki zakończeniu jako tako mi się podobało, a czas przeznaczony na jej czytanie nie został do końca zmarnowany. Bo tak poza tym to szału nie ma i nie rozumiem tych wszystkich zachwytów nad tą książką. Dla mnie jest mocno przeciętna, żeby nie użyć określania "słaba". Potencjał jest i to spory, ale niestety niewykorzystany, a szkoda, bo mogło powstać z tego coś fajnego.

Chociaż bohaterów jest sporo to mam wrażenie jakby ich nie było. Są kompletnie papierowi, jednakowi i jutro już pewnie nawet nie będę pamiętała ich imion, bo niczym szczególnym się nie wyróżniali, autorka nie poświęca im zbyt wiele uwagi, nie ma szans na zżycie się z nimi ani w ogóle na ich poznanie.

Sposób pisania autorki zupełnie nie przypadł mi do gustu. Krótkie, często urywane zdania, zapisywane jak wiersz utrudniały mi czytanie, ale z drugiej strony dzięki temu zabiegowi i króciutkim rozdziałom te ponad 200 stron czytało się w miarę szybko. Zapisana w normalny sposób pewnie nawet dwustu by nie miała.


Ocena: 4/10

18 komentarzy :

  1. No cóż równie ludzie oceniają tę książkę. Dla mnie jest bardzo dobra. A to, że nadal trafiam na młodzieżówki, które potrafią, jak to pisałaś, zrobić w balona, tym lepiej;)
    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że czytanie powieści napisanej w całości "krótkimi zdaniami" bardzo mnie irytuje. Choćby ze względu na to, nie będę sięgać po tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę i znów wielkie zaskoczenie, gdyż dotychczas czytałam same pochlebne opinie ;) Widzę, że nie łatwo jest zadowolić Cię w kwestii książek ;)
    No wiesz co, teraz już sama nie wiem co zrobić z tą książką. Czytać, albo nie czytać- oto jest pytanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mało która książka sprosta moim wymaganiom, więc wiesz:) Jeżeli książkę masz to sięgnąć zawsze można, w razie czego rzucisz nią o ścianę:_)

      Usuń
  4. Chyba nie jest to książka dla mnie, nie jestem do niej przekonana. Twoja recenzja również nie świadczy na jej korzyść, więc ją sobie odpuszczam, bez większych wyrzutów sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Swego czasu interesowałam się tą książką, kiedy jeszcze nie wydano jej w Polsce. Potem czytałam inne pozycje, a ta uleciała mi z pamięci... Myślę, że jednak po nią sięgnę.
    Zostałaś nominowana do LBA :)
    http://w-krolestwie-slow.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award-3-4.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Prawie zaczęłam to czytać. Dzięki za tego posta, bo chyba sobie teraz daruję :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam! Nominuję cię do LBA :) Szczegół znajdziesz w linku poniżej. Zapraszam do zabawy! :)
    http://zaczytanakarolcia.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tą książką jest trochę tak, że albo się ją uwielbia, albo ocenia bardzo słabo. Mnie akurat się spodobała, bo ta "dziwność" przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja słyszałam o tej książce akurat same słabe opinie. Ja nie czytałam i jakoś nie czuję na nią ochoty...

    Przygody mola książkowego

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem jej ciekawa i planuję przeczytać,jednak nie będę wiele oczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może akurat Tobie bardziej przypadnie do gustu:)

      Usuń
  11. A to mnie zdziwiłaś. Ostatnio czytałam bardzo przekonującą recenzję, której autorka była pod ogromnym wrażeniem tej książki. Ponoć długo po jej lekturze nie mogła się pozbierać. Przez te skrajne oceny, sama nie wiem, co mam myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również czytałam wiele pozytywów i się nakręciłam. Jak widać - co człowiek to opinia.

      Usuń
  12. Hejka kinga przeczytałaś harry Potter i kamień filozoficzny

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka