22.08.2015

A Ty jak długo pamiętasz fabułę książki?

Ze mną jest chyba coś nie tak. Właściwie to nawet zastanawiam się, czy czytanie ma sens... A zwłaszcza czytanie w dużych ilościach.

Zauważyłam, że bardzo szybko zapominam fabułę książki. Czasami zdarza się, że już tego samego dnia po skończeniu lektury nie potrafię wymienić wszystkich bohaterów (to dzieje się na ogół w przypadku gniotów), a po jakimś czasie zapominam też treść. Niby kojarzę o czym to było, ale gdybym miała taką książkę komuś opowiedzieć to miałabym duży problem. O ile w ogóle bym to zrobiła.

Pół biedy, gdy dzieje się tak w przypadku słabych książek. Ale są pozycje, które podczas czytania mnie naprawdę zachwyciły, które czytałam z wypiekami na twarzy i myślałam, że zostaną w mojej głowie na zawsze. Ale nie zostają. I ja nie wiem, co jest grane.

Może ja za dużo czytam? Może robię to źle albo za szybko? Może nie potrafię się skupić na lekturze?

Czytanie sprawia mi dużą frajdę, pozwala się zrelaksować i dużo czasu tej czynności poświęcam. Jednak zastanawiam się, czy jest sens pochłaniania dużej ilości książek, gdy tak szybko się o nich zapomina. Czy powinny aż tak liczyć się te chwile, które spędza się na czytaniu, czy może lepiej czytać jedną książkę miesięcznie, ale robić to z przekonaniem, że zostanie w głowie na dłużej. Czy czytać dla samego czytania, czy czytać dla pamiętania?

Wpis zapewne jest chaotyczny, ale musiałam to z siebie wyrzucić, bo dziwnie się czuję, gdy chcę podyskutować na temat jakieś książki i nagle zdaję sobie sprawę, że nie wiem, o czym była. Trochę wstyd, biorąc pod uwagę, że uważam się za mola książkowego, prawda?

Stąd moje pytanie; jak długo Wy o książkach pamiętacie? Czy macie też taki sam problem jak ja?

26 komentarzy :

  1. Dużo recenzuję książek i pamietam każdą książkę na szczęście nie mam z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że to normalne, że zapominasz fabułę książek. W każdym razie ja też często tak mam i to rzeczywiście irytujące,szczególnie kiedy studiuje się polonistykę i trzeba spamiętać fabułę około stu książek na egzamin ;) Zauważyłam, że tak się najczęściej dzieje, kiedy czytam jakąś książkę bardzo szybko, tak, że nie myślę podczas lektury, tylko chcę jak najszybciej dowiedzieć się, co będzie dalej. Jeśli bardzo Cię to frustruje, to polecam robić notatki w czasie czytania, zapisywać jakieś krótkie hasła typu imiona bohaterów, swoje odczucia na temat przeczytanej sceny czy cytaty. Kiedy później na nie zerkniesz, może się okazać, że przypomni Ci się cała fabuła. U mnie to działa :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała spróbować tego sposobu;)

      Usuń
  3. Jak to mówi moja nauczycielka chemii: to czy pamiętamy zależy od powtarzania. Dlatego filmy z Harrym Potterem znam na pamięć dzięki TVN-owi ;)

    Wracając do książek, to najwięcej problemów mam z zapamiętaniem imion bohaterów. Dlatego, choć dużo czytam, to średnio przydaje mi się to w szkole, kiedy np. ćwiczymy pisanie rozprawki... Irytujące >:(

    Co do fabuły, to nie jest to nic dziwnego, że zapominamy. Normalna rzecz. Z jednej strony można sobie przeczytać drugi raz , jeśli ją lubimy. Ale z drugiej strony, robi się to irytujące, kiedy po dłuższym czasie sięgamy po kontynuację serii/trylogii.

    Z własnego doświadczenia wiem, że te książki, które czyta się szybko i z wypiekami, najszybciej uciekają. Za bardzo skupiamy się na tym, do czego dąży bohater, niż na tym, co właśnie robi. Ja np. kompletnie nie pamiętam drugiej części "Trylogii czasu". Może jakieś urywki, owszem, ale całość...

    Dlatego od pewnego czasu staram się nie "pochłaniać" książek, tak jak to kiedyś robiłam, i ograniczyć ich ilość w jednym miesiącu. Teraz to średnio około trzech. Wychodzi troszkę ponad tydzień na jedną. Wydaje mi się, że to starczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie też ograniczę ilość czytanych książek i zobaczę, jak będzie:)

      Usuń
  4. Zapominanie fabuły jest całkowicie normalne - zwłaszcza jeśli czyta się dużo. Mnie niektóre książki zlewają się w jedno (np. kryminały) a w innych zapominam szczegółów, choć pamiętam o co z grubsza chodziło. Są oczywiście książki, które zapamiętuje się do końca życia, między innymi dlatego, że się do nich wraca. Ale także dlatego, że wywarły na nas ogromne wrażenie.

    Ekhm a Twoje zastanowienie nad czytaniem z początku tego posta potraktuję jako herezję i nawet go nie skomentuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kryminałami właśnie jest największy problem, bo często są do siebie bardzo podobne i lubią się mieszać:/

      Usuń
  5. Pamiętam bardzo długo, tak samo jak detale, ale imiona bohaterów wypadają mi z głowy bardzo szybko :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że z imionami wiele osób ma problem. Ale fajnie, że masz dobrą pamięć do treści:)

      Usuń
  6. U mnie wszystko zalezy od ksiazki. Jeżeli przypadnie mi do gustu, to pamiętam fabułę dość długo, jednak jeżeli książka jest taka sobie, to po kilku tygodniach nie pamiętam wielu detali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to po co sobie zaprzątać głowę słabymi książkami?:)

      Usuń
  7. No niestety tak mam. Na przykład moje ukochane Igrzyska tu podam - owszem, Katniss, Peeta, Primrose, Gale, Snow, Coin, Johanna, Finnick, ale kim była Cressida, bo była? :|
    Dlatego też założyłam bloga - by nigdy o nich nie zapomnieć i w razie czego wrócić do recenzji i wszystko sobie przypomnieć ^^
    Świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam fabuły tych ksiązek, które mnie interesują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, bo ja mimo interesującej treści szybko zapominam:( Ale przynajmniej mam dużą radość podczas czytania

      Usuń
  9. Ja zazwyczaj pamiętam wiele, ale jestem osobą, która jedną książkę czyta po kilkanaście razy. Uwielbiam czytać tę samą książkę w kółko. Często mam tak, że nie chce mi się zaczynać czytać nic nowego i "katuje" po raz któryś książkę, którą wcześniej czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafiłabym w kółko czytać tej samej książki, bo jest jeszcze tyle tytułów, które chcę poznać, że kończę jedną książkę i zaczynam od razu następną. Ale na przykład "Małego Księcia" czytałam kilka razy i ciągle dobrze go pamiętam.

      Usuń
  10. Z racji tego, że w roku szkolnym niemal wcale nie czytam, nadrabiam to w wakacje, kiedy pochłaniam jedną książkę za drugą. Potrafię nawet czytać jedną książkę na dzień. Niestety skutki takiego postępowania są... marne. Często pamiętam tylko ogólny zarys fabuły i tyle. Nierzadko zapominam, jak zakończyła się książka! Np. "Dary Anioła", które wyjątkowo czytałam w roku szkolnym, na przestrzeni kilku miesięcy. Wcale nie czytałam szybko, a mimo tego nie kojarzę ogromnej ilości faktów, jakbym miała w pamięci wielką dziurę. Mogę też podać "Czerwoną królową". Bardzo polubiłam tę książkę i naprawdę się wciągnęłam, a pamiętam tylko, że była tam Mare, Maven... nie potrafię przypomnieć sobie nawet jednego imiona więcej.
    Doskonale Cię rozumiem, ten post okazał się mi bardzo bliski. Przedtem myślałam, że tylko ja tak mam :) Przecież w Internecie spotykam tylu fanów różnych serii, a oni pamiętają tyle detali, że miałam wrażenie, że to ze mną jest coś nie tak. Zaczęłam nawet zaznaczać w książkach ciekawe fragmenty i cytaty, ale nie wiem, czy to zadziała.

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie z tym bywa różnie, ponieważ niektóre z ksiazek pamiętam, a niektóre nie. Z pewnoscia jak już coś pamiętam to tylko niektóre wątki. Ale to dobrze jak dla mnie, ponieważ mogę czytac jedną ksiażke kilka razy.
    kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę moją pamięć to tez z powodzeniem mogłabym czytać daną książkę dwa razy, ale jest jeszcze tyle tytułów, które chcę przeczytać, że szkoda mi czasu na wracanie do już poznanych historii

      Usuń
  12. Ja osobiście nie mam takiego problemu. Pamiętam mimo upływu lat zarówno moje ulubione książki, jak i wszystkie gnioty i szmiry, z tą różnicą, że te bezdennie durne książki wolałabym nie pamiętać ;) Wiadomo, że z czasem pewnie o niektórych książkach zapomnę, bo to raczej nieuniknione, ale na razie nie mam powodów do zmartwień ;)
    Chciałabym coś Ci doradzić, ale nie mam pojęcia co. Być może nie mam takiego problemu, bo czytać zaczęłam stosunkowo niedawno, więc przerażającej dużej ilości książek przeczytanych przeze mnie nie ma ;)
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :-) Chociaż faktycznie o niektórych książkach lepiej zapomnieć, haha

      Usuń
  13. Pamiętam wszystkie przeczytane książki. Niestety często zapominam imiona bohaterów. Prędzej opowiem Ci przebieg jakiegoś wątku pobocznego szeregowej lektury niż przypomnę sobie imiona bohaterów czegoś co czytałam w zeszłym tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam to samo! Pamiętam o czym książka była, fabułę w zarysie bym opowiedziała, ale co się działo dokładnie? W życiu! Ale mój mózg potrafi mi spłatać jeszcze innego figla i dodaje do książki wydarzeni, które w niej nie miały miejsca o.o To jest dopiero denerwujące...

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka