08.08.2015

Językowo: "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" po angielsku

Książki o Harrym Potterze są większości pewnie bardzo dobrze znane. Ja ze wstydem przyznaję, że dopiero teraz miałam okazję poznać tego sympatycznego czarodzieja. I zrobiłam to od razu czytając w oryginale. Czy słusznie?

Gdy szukałam propozycji książek, które są łatwe do czytania w oryginale, to wielokrotnie polecano właśnie Harry'ego Pottera. A ja podchodziłam do niej jak pies do jeża i w końcu, po jakimś roku, w końcu się odważyłam. 

wersja brytyjska
wersja brytyjska
Od razu zaznaczam, że wypowiadam się jako osoba, która wcześniej z serią o Harrym Potterze styczności nie miała. 

Początek czytało mi się bardzo przyjemnie - język jest tutaj taki zwyczajny, a słownictwo związane z życiem codziennym (dzieciństwo Harry'ego, pobyt w domu wujostwa). Później zaczyna robić się ciężej, ale nie ma się co dziwić, wszak jest to fantastyka i pojawiają się trudniejsze słówka. Ja pomagałam sobie słowniczkiem, ale nie korzystałam z niego jakoś bardzo dużo, bo jak się już wciągnęłam to żal było przerywać lekturę. Ze swojej strony polecam słownik Diki, który dostępny jest także na smartfony. Tutaj nawet miło się zaskoczyłam, bo wpisałam słówko "Muggle" i otrzymałam następujące tłumaczenie - "mugol, nie-czarodziej (z książek o Harrym Potterze)". 

wersja amerykańska
Przez długi czas denerwował mnie dziwny slang Rubeusa Hagrida. Na początku niewiele z niego rozumiałam i miałam ochotę odłożyć książkę. Przykładowo "fer" znaczy "for", a "yeh" - "you". Jeżeli tak jak ja macie problem, żeby to ogarnąć to znalazłam bardzo pomocna stronę - klik . Za to czytając po polsku bardzo mi się język Hagrida podoba i ma swój urok, którego tutaj niestety nie potrafiłam dostrzec. I trochę nad tym ubolewam.

Jak sobie jeszcze można pomóc podczas czytania?
Nie wiem, jak z innymi tomami, ale pierwszy jest tak dobrze znany, że z łatwością znajdziemy w internecie streszczenia każdego rozdziału. Ja robiłam tak, że po przeczytaniu każdego czytałam sobie jego opracowanie i sprawdzałam w ten sposób, ile i czy w ogóle dobrze zrozumiałam. Tutaj polecam np. tę stronę

Czy następne części tez przeczytam w oryginale? Nie. Pierwszy tom to takie wprowadzenie do tego świata magii, podejrzewam, że dalej będzie się działo dużo więcej, książki będą coraz grubsze, a ja chciałabym mieć pewność, że wszystko zrozumiem, tym bardziej, że jest to seria, którą na dzień dzisiejszy chciałabym poznać do końca. A czytanie w oryginale jest dla mnie jeszcze męczące, nie czuję się aż tak swobodnie jak bym sobie tego życzyła.

A jak z poziomem? Myślę, że od B1 wzwyż dla osób, które wcześniej nie miały styczności z serią. Jest to niby książka dla dzieci, ale jednak czytanie ma być przyjemnością, a nie ślęczeniem nad słownikiem. No chyba, że znacie już Harry'ego Pottera to wtedy na pewno będzie dużo łatwiej, nawet gdy jesteście na niższym poziomie językowym.

Moją recenzję na temat tej książki znajdziecie tutaj --> Klik


Więcej postów dotyczących nauki języków znajdziecie w kąciku językowym - KLIK

16 komentarzy :

  1. Przeczytałam "Niezgodną" po angielsku, ale robiłam to po lekturze polskiego tłumaczenia, więc było mi prościej.
    Bardzo ciekawie napisane, naprawdę, też korzystam z Diki, a slang Hagrida w polskiej wersji strasznie mnie rozbawiał ;) Chciałabym sama spróbować Harry'ego w oryginale, może się kiedyś uda ^^
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro znasz Harry'ego po polsku to po angielsku też sobie dasz radę:)

      Usuń
  2. Harry jest taki łatwo-trudny. Łatwy, bo pierwszy tom to lektura z półki dziecięcej, więc angielszczyzna przystępniejsza, trudny - bo pojawiają się nazwy własne, slang, gwara. W sumie to chyba nie poleciłabym tej serii dla początkującej osoby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takiej bardzo początkującej to nie, ale dla chcącego nic trudnego:)

      Usuń
  3. Przeczytać pierwszą część Harry'ego w oryginale, to świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kolejne niestety nie miałam odwagi:)

      Usuń
  4. Jak na razie czytałam Harry'ego tylko po polsku, ale wielokrotnie rozmyślałam nad spróbowaniem lektury w oryginale :) To raczej oczywiste, że uwielbiam tę serię! Żałuję tylko, że poznałam ją dopiero trzy lata temu, co wydaje mi się okropnie głupie, bo mogłam przeczytać wcześniej i dorastać razem z Harrym, doświadczyć oczekiwania na książki i filmy... :c
    Lepiej poznać dalsze części po polsku, jeżeli po angielsku jest to mało swobodne, bowiem później pojawia się wiele wytłumaczeń różnych spraw, np. powiązania między Harrym a Voldemortem, poza tym wiele rzeczy się komplikuje, co dla osób nie czytających wcześniej po polsku może być trochę niezrozumiałe.

    Carpe books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poznałam Harry'ego dopiero teraz i także żałuję. Aktualnie jestem na czwartej części i cieszę się, że kontynuuję czytanie po polsku.

      Usuń
    2. Też mam do siebie żal, bo w wieku dziecięcym często miałam styczność z książkami (i popularnymi wtedy filmami) o Harry'm Potterze, ale nie wykorzystałam mojej szansy. Opamiętałam się dopiero w wieku 12 lat (teraz wim, dlaczego list z Hogwartu do mnie nie dotarł) i od tamtej pory jestem wierną Potterhead! :D

      Usuń
  5. Po pierwsze nie sądziłam, że są osoby, które nie przeczytały choć zdania z Pottera;) Po drugie zachęciłaś mnie do czytania po angielsku, pisząc, że poziom niższy da sobie radę. Przy najbliższej okazji spróbuję.

    pokolenie-zaczytanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem - wstyd, ale lepiej późno niż wcale:) W takim razie miłej zabawy z czytaniem po angielsku!

      Usuń
  6. Od dłuższego czasu zastanawiałam się nad Potterem po angielsku, może się w końcu zdecyduję. A różnego typu slangi rzeczywiście potrafią być kłopotliwe, miałam tak z "Beautiful Redemption", gdzie dość wiekowe ciotki cały czas skracały wypowiadane słowa. Z początku było trudno się połapać. ^^''

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na początku myślałam, że może to jakiś błąd w tekście i przez pół godziny myślałam, co te słowa mogą znaczyć, haha

      Usuń
  7. Harry Potter był pierwszą serią/książką, jaką czytałam po angielsku. :) Zawsze go polecam wszystkim początkującym, bo nie przysporzył mi żadnych problemów, a i nowych słówek udało mi się trochę wypisać (przy czym były one raczej z dalszych tomów). ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z Harrym też zapoznałam się dość późno, więc nie jesteś jedyna :P. W oryginale czytałam tylko "Zakupoholiczkę", ale Twój post przypomniał mi o czytaniu oryginałów, więc chyba podszkolę w najbliższym czasie swój angielski w ten sposób.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie depozyt-mysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Musiało to być dla Ciebie bardzo ciekawe doświadczenie. Chciałabym posiadać angielskie wydanie Pottera :>

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka